Kot gapowicz przyjechał autobusem do Krakowa. Teraz w schronisku czeka na dobrego opiekuna

Magda Hejda
Gapowicz dostał imię Kominiarz, bo tak był umorusany
Gapowicz dostał imię Kominiarz, bo tak był umorusany Fot. Agnieszka Gryźniak
Zmarznięte kocisko znalazło ciepłe, zaciszne miejsce. Zdrzemnął się, a kiedy otworzył oczy, autobus jechał już z pasażerami z Krakowa do Muszyny. Zwierzak został odkryty dopiero w drodze powrotnej do Krakowa.

Autobus z Muszyny do Krakowa zatrzymuje się w Krynicy. Wsiadają podróżni. Mężczyzna chce położyć walizkę na górnej półce - z luku bagażowego patrzą na niego przestraszone oczy. Młody człowiek woła w kierunku kierowcy: - Ma pan pasażera na gapę!

- Na półce przycupnął kot, wcisnął się w najciemniejszy kąt na końcu autobusu - mówi pasażerka Kinga Zimowska. Kierowca spanikował, chciał go wypuścić, bał się, że może mieć nieprzyjemności, bo kot w autobusie luzem to wbrew regulaminowi. - Zaprotestowałam i stanowczo zażądałam, żeby jechał dalej, a ja sprawę załatwię - opowiada pasażerka.

- W czasie podróży zwierzak siedział cichutko, nie ruszył się z miejsca. Skontaktowałam się z krakowskim schroniskiem, ten numer mam zapisany w telefonie. Nie raz już się przydał i uratował jakiegoś czworonoga - przyznaje Kinga Zimowska.

Inspektorzy Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami i pracownik schroniska czekali na gapowicza w Prokocimiu. Kot podróżnik został przewieziony do azylu. Nazwali go Kominiarz, bo był tak umorusany, że wyglądał jakby wyszedł z komina. Skąd kot w autobusie? Śledztwo dziennikarskie wykazało, że biedak prawdopodobnie schronił się przed zimnem w autobusie, który został odstawiony do naprawy.

Nie wiadomo, czy kocur ma opiekuna. Wskoczył do autobusu przy ul. Klimeckiego, w okolicy Chemobudowy, być może mieszkał na terenie ogródków działkowych, albo w jakiejś firmie. Jeśli ktoś szuka kota podróżnika, albo może go przygarnąć, prosimy o kontakt z numerem tel. 602 118 659. Kominiarz ma dwa lata i jest miłym, trochę jeszcze przestraszonym kotem.

Zobacz najświeższe newsy wideo z kraju i ze świata
"Gazeta Krakowska" na Youtubie, Twitterze i Google+
Artykuły, za które warto zapłacić!
Sprawdź i przeczytaj

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kinga :-)
Dziękuję za brawa :-) Jednak tu nie o nie chodzi, lecz o pomoc kiedy jej potrzeba. Poniżej podaję nr
12 429 74 72
Pozdrawiam.
M
Monika
SCHRONISKO DLA BEZDOMNYCH ZWIERZĄT
prowadzone przez Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami

ul.Rybna 3, 30-254 KRAKÓW
tel./fax: 12 429-74-72 , 12 429-92-41
m
mik
miałem psa,mieszańca teriera,który wsiadł za kimś do tramwaju i dojechał pod budynek Lotu,przy kleparzu.interweniowały służby i psina znalazła się w azylu,w przegorzałach.po tygodniu poszukiwań,wypatrzyłem go w reportażu tv kraków o psach bezdomnych.na drugi dzień przywiozłem go do nowej huty,gdzie mieszkam.
K
Kotkolub
W okolicach parkingu Chemobudowy jest wiele bezpańskich kotków. Ten też jest niczyj, została jeszcze tam jego cała" kocia Rodzinka" żywią się przy śmietniku hotelu Alf, dzięki ludziom tam pracującym! Niektóre z nich są oswojone, inne dzikie. Ten zasłynął pomysłowością i może przyciągnie uwagę na pomoc!
m
mm
Proszę o podanie tego numeru do schroniska, żebyśmy wszyscy wiedzieli gdzie szukać pomocy w podobnych przypadkach.
Dodaj ogłoszenie