Kraków. Afera na ROD "Dąbie". Z ogródków działkowych zrobił śmietnisko, a do tego nielegalnie okupuje działki i budynek ogrodu 20.07.2021

Marcin Banasik
Marcin Banasik
Działkowicze z ROD "Dąbie" twierdzą, że ogrodową sielankę mocno uprzykrza im mężczyzna, który przez lata stworzył wzdłuż głównej alejki śmietnisko. Mężczyzna bezprawnie zajmuje dwie działki i budynek świetlicy. Emeryci, którzy są użytkownikami ogródków ostrzegają, że przez problematycznego sąsiada może dojść do tragedii, bo zatarasowana droga blokuje wjazd np. karetki lub straży pożarnej, a składowane odpady są łatwopalne i może dojść do pożaru. Mimo kilku postępowań sądowych w tej sprawie mężczyzna jest bezkarny.

FLESZ - Boże Ciało z obostrzeniami. Są wytyczne GIS w sprawie pielgrzymek

Użytkownicy działek ROD śmieją się, że spędzają wakacje na RODOS (Rodzinne Ogrody Działkowe Ogrodzone Siatką). Do porównania z atrakcjami greckiej wyspy najdalej mają działkowcy z ROD "Dąbie", gdzie zamiast widoku kwiatów, drzew i urokliwych altanek mają śmietnisko.

Wchodząc na teren ogrodu w rejonie al. Pokoju w oczy od razu rzuca się widok kilku wraków aut stojących wzdłuż alejki. Są to auta wypełnione śmieciami m.in. ubraniami czy zużytym sprzętem gospodarstwa domowego. Mnóstwo odpadów znajduje się również na autach i wokół nich. Dalej wzdłuż ogrodzenia dwóch działek jest sterta śmieci. Widok ten sprawia wrażenie, jakby ktoś chciał odgrodzić działki płotem ze śmieci. Próbowaliśmy skontaktować się z mieszkańcami działek, ale furtka jest zamknięta na gruby łańcuch. Nikt też nie odpowiadał na nasze nawoływania.

- Taki widok mamy od lat. Była tu policja, straż miejska, ludzie z zarządu działek. Nikt nic nie poradził na to śmietnisko. Myśmy się już przyzwyczaili do takiego sąsiada - mówi jeden z działkowców ROD "Dąbie".

Okazuje się jednak, że nie wszyscy działkowcy pogodzili się z uciążliwym sąsiadem, który nielegalnie mieszka z całą rodziną przez cały rok na działce.

"Hałda śmieci otaczająca zajęty przez tego człowieka budynek świetlicy działkowej oraz przyległy teren powiększa się systematycznie. Niebezpieczeństwo pożarowe i sanitarne, jakie istnieje w związku z tym, jest ciągle bagatelizowane. ROD "Dąbie" w Krakowie użytkują głównie osoby starsze i niezmiernie ważne jest, aby miały swobodny dostęp do tego terenu oraz w razie niebezpieczeństwa mogły mieć także taki dostęp służby miejskie, zwłaszcza straż pożarna i pogotowie" - piszą w liście do redakcji działkowcy, którzy nie chcą podawać nazwisk. Tłumaczą, że obawiają się reakcji uciążliwego sąsiada.

W sprawie mężczyzny przed krakowskim sądem toczą się postępowania komornicze i egzekucyjne, m.in. dotyczące zapłaty za bezumowne korzystanie z działek ogrodowych.

Polski związek Działkowców stowarzyszenie ogrodowe w Warszawie Okręg Małopolski w Krakowie podjął w tej sprawie wszelkie możliwe kroki prawne i administracyjne, jednak mężczyzna ten w swych działaniach czuje się bezkarny, a organy ścigania są wobec niego bezsilne.

Kraków. Wysypisko odpadów w środku osiedla. Mieszkańcy w szoku

- Sprawa trwa już od ponad 20 lat i jest dobrze znana w Okręgu Małopolskim PZD w Krakowie. Rzeczony pan nie jest działkowcem i nie jest członkiem PZD, teren zajął bezprawnie. Wraz z liczną rodziną zajmuje świetlicę ogrodową, w której nie powinien mieszkać i zajmuje ją bezpodstawnie - mówi prezes Okręgu Marta Warmuz.

Przed krakowskim sądem toczy się kilka spraw przeciwko uciążliwemu działkowcowi. Zapadł już wyrok o eksmisję i opróżnienie lokalu, który z uwagi na jego postawę nie został wykonany.

- Obecnie z powodu przepisów tzw. antycovidowych niemożliwe jest wykonanie eksmisji. Sprawa jest u komornika. Pomimo dostarczenia oferty najmu lokalu socjalnego do zawarcia umowy nie doszło. Trwa również postępowanie w sprawie zapłaty za bezumowne korzystanie z działek wraz z terenem przyległym, na którym gromadzone są śmieci, samochody i inne rzeczy - mówi Marta Warmuz.

Okręgowy Zarząd Małopolski PZD w Krakowie, jak również i Zarząd ROD „Dąbie” wielokrotnie wzywał mężczyznę okupującego działki i świetlicę do usunięcia rzeczy z alejek i terenu przyległego do ROD.

- Na przestrzeni lat podejmowano wiele prób rozwiązania zaistniałej sprawy w drodze rozmów przez członków ogrodu - działkowców, pracowników biura Okręgu, jak również członków kolejnych Zarządów. Postawa tego pana uniemożliwiała jakiekolwiek ugodowe rozwiązanie sprawy - mówi Prezes Warmuz.

Dodaje, że Polski Związek Działkowców powiadomił wszelkie możliwe i uprawnione podmioty, które jednak nie podjęły skutecznych działań.

Straż miejska prowadzi czynności wyjaśniające w tej sprawie.

- Ustalana jest osoba odpowiedzialna za wykroczenia polegające na niewywiązywaniu się z obowiązku utrzymania czystości i porządku na terenie ROD „Dąbie” oraz obowiązku przekazania zużytego sprzętu gospodarstwa domowego podmiotowi uprawnionemu do jego odbioru. Gromadzony jest materiał dowodowy, przesłuchiwani są kolejni świadkowie - mówi Marek Anioł, rzecznik krakowskich strażników miejskich.

Ponadto, straż miejska skierowała sprawę odpadów zalegających na terenie ogrodu do Wydziału Kształtowania Środowiska w krakowskim magistracie.

Urzędnicy poinformowali nas, że sprawa odpadów zalegających na terenie ROD Dąbie jest przedmiotem prowadzonego postępowania administracyjnego w sprawie wydania nakazu usunięcia odpadów.

- Ponadto, w toku tego postępowania zaistniała potrzeba ustalenia właściciela jednego z pojazdów samochodowych znajdujących się na alejce głównej Rodzinnych Ogrodów Działkowych „Dąbie”. W związku z powyższym pismem z dnia 27.11.2020 r., wystąpiono z wnioskiem do Centralnego Ośrodka Informatyki o udostępnienie tych danych. Do chili obecnej dane te nie zostały udostępnione. Dlatego też pismem z dnia 25.06.2021 r. ponowiono wniosek w tej sprawie. Dalsze czynności w sprawie podjęte zostaną po uzyskaniu ww. informacji - mówi Dariusz Nowak, z krakowskiego magistratu.

Z kolei urzędnicy dwukrotnie proponowali działkowcowi możliwość zawarcia umowy najmu socjalnego lokalu, raz 2018 r. i drugi raz w 2020 r.

- Co więcej, do wspólnego zamieszkania zostały uprawnione dzieci Pana Zbigniewa K. i tym samym metraż przyznanego lokalu uwzględniał 7 osób - mówi Dariusz Nowak.

Uciążliwy działkowiec nie skorzystał jednak z propozycji wynajmu lokalu socjalnego. W 2018 r. tłumaczył m.in., że wniósł do sądu powództwa o zasiedzenie zajmowanej nieruchomości. Jego wniosek został jednak oddalony. Za drugim razem nie nawiązał żadnego kontaktu z urzędnikami.

Na terenie Krakowa aktualnie jest 86 ROD-ów o łącznej powierzchni około 450 ha. Przez pandemię zainteresowanie działkami rekreacyjnymi bardzo wzrosło. Ceny działek podskoczyły o kilkaset procent. Przed pandemią działkę (bez domku) można było przejąć za kilka tysięcy złotych, dziś ceny wynoszą od 30 tys. w górę.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Megan Fox

Śmiać się czy płakać?! 20 lat nie potrafią sobie poradzić z gościem który nie jest działkowcem, siedzi bezprawnie na działkach w dodatku gnoi i utrudnia życie innym! Sądy bezradne, policja i inne straże miejskie również! Urzędasy państwowe zdajecie sobie sprawę, że ośmieszacie Rzeczpospolitą?!

a
a to

gnój jeden ordynarny !

L
Lukasz

dac mu kare 300 h sprzatania miasta i sie nauczy

N
Na co tam czekają?

"W sprawie mężczyzny przed krakowskim sądem toczą się postępowania komornicze i egzekucyjne, m.in. dotyczące zapłaty za bezumowne korzystanie z działek ogrodowych."

Przyznam, że tego nie rozumiem: skoro jest postępowanie egzekucyjne, a gość nie chce płacić nałożonych(?) na niego grzywien, to grzywnę zamienia się na areszt -- i taki "asertywny" typek od razu nieco spokornieje.

Przecież on robi co chce tylko dlatego, ze "nie czuje bata" nad sobą; działkowcy tylko gadają, strażnicy i policja tylko gadają, sąd tylko papierki wysyła, które mu służą na podpałkę. To co się ma przejmować skoro wie, że go nikt "za frak" nie chwyci i nie potarmosi?

T
Tak mi to wygląda

"Z liczną rodziną"? Coś mi się zdaje, że chodzi o jakiegoś Cygana -- opisane zachowanie to dość typowo cygańska ("romska", jak kto woli) bezczelność -- a jedynie "polityczna poprawność" nie pozwoliła tego napisać wprost.

G
Gość

przez błędny zarzut sprawa wisi w powietrzu.....ja bym zastosowała w trybie pilnym Art. 182. [Zanieczyszczenie środowiska w znacznych rozmiarach]

§ 1.

Kto zanieczyszcza wodę, powietrze lub powierzchnię ziemi substancją albo promieniowaniem jonizującym w takiej ilości lub w takiej postaci, że może to zagrozić życiu lub zdrowiu człowieka lub spowodować istotne obniżenie jakości wody, powietrza lub powierzchni ziemi lub zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach,

podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.....ten pan zagraża wodom gruntowym i glebie

G
Gość

przecież on już dawno powinien pójść do aresztu za zagrożenie środowiska odpadami

m
miłe modlenie !

Nie będzie chyba raczej specjalnie dziwne, jeżeli w nieodległym czasie, albo samo z siebie, albo może z czyjąś tam pomocą (jak już ludzie nie wytrzymają tej szopki nerwowo), to całe "śmietnisko" się weźmie i zutylizuje. Dokładnie tak, i na takiej samej zasadzie jak to dzisiaj w nocy na Rybitwach.

Z
Zbigniew Rusek

Wywalić tego gościa poza Kraków!!! Miasto jest przeludnione, więc niech kloszardzi się wyniosą i niech się z nimi pomęczą inne miasta. Kraków nie może być śmietnikiem.

Dodaj ogłoszenie