Kraków. Babcia umierała, ale ukochany wnuczek nie udzielił jej pomocy

Artur Drożdżak
Artur Drożdżak
W tym domu doszło do tragedii Małgorzata Gleń
Dwa lata więzienia - to już prawomocny wyrok na 20-letniego Marcina D., który zostawił bez pomocy swoją umierającą babcię w domu w Libiążu. Prokuratura twierdziła, że doszło do zabójstwa, ale sąd nie podzielił tego przekonania śledczych.

Sprawa dotyczy zajścia, do którego doszło 3 marca 2015 r. w Libiążu. Tamtego dnia wnuczek odwiedził 69-letnią Marię D. i doszło między nimi do awantury, bo chłopak stanął w obronie dziadka, którego babcia notorycznie obrażała.

Para od dawna była po rozwodzie i mieszkała osobno, ale Maria D. w dalszym ciągu na każdym kroku źle się wyrażała o byłym partnerze.

Zła babcia, idealny wnuk

Miała też wyrok za znęcanie się nad Stanisławem D. Wśród sąsiadów miała jak najgorszą opinię z uwagi na swój trudny charakter. Była złośliwa, kłótliwa i nieobliczalna.
Z kolei o Marcinie D. wszyscy mówili w samych superlatywach. Udzielał się jako wolontariusz w parafii, uczył się, dorywczo pracował i działał w Ochotniczej Straży Pożarnej. Pomagał w akcjach związanych z powodzią. Miał dobre relacje z dziadkami.

Tamtego dnia gdy Maria D. usłyszała, że wnuk go odwiedził i stanął po jego stronie kobieta tak się zdenerwowała, że postanowiła wyrzucić go z domu. Była wulgarna, agresywna i zaczęła szarpać Marcina D. Zaskoczony jej zachowaniem z łazienki wziął do ręki metalową wylewkę od kranu zadał babci kilka uderzeń w głowę. Po chwili przerwy drugi, a potem trzeci raz zaatakował Marię D.
Gdy zaczęła schodzić ze schodów nieszczęśliwie upadła i uderzyła głową o framugę drzwi. Doznała wtedy poważnego urazu głowy i krwawiła.

Wnuk widział, w jakim jest stanie i nie udzielił jej pomocy, zabrał wylewkę i nogą przesunął ciało babci, bo tarasowała drzwi. Wytarł krew z butów i schodów po czym wyszedł na zewnątrz domu. Słyszał, że babcia „charczała, jakby nie mogła nabrać powietrza”, ale już go to nie interesowało. Poszedł pograć z kolegą w tenisa stołowego.
Zwłoki Marii D. znaleziono następnego dnia. Marcin D. został zatrzymany, bo prokuratura w Chrzanowie była przekonana, że dokonał zabójstwa.

Ważna ekspertyza

Kluczowa dla sprawy okazała się opinia biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej, którzy wypowiedzieli się, że ciosy, które wnuczek zadał babci wylewką były lekkie i nie miały wpływu na jej upadek ze schodów. Nie zaburzyły pracy błędnika kobiety i dlatego nie można mówić o zabójstwie. Po tej ekspertyzie Marcin D. został zwolniony z aresztu, w którym spędził 9 miesięcy.

Sąd skazuje

Sąd Okręgowy w Krakowie uniewinnił oskarżonego od zarzutu zabójstwa, ale skazał go na dwa lata za uszkodzenie ciała babci i nie udzielenie jej pomocy, gdy konała.
Z wyrokiem nie pogodzili się chrzanowscy śledczy. Prokurator Marcin Rams w odwołaniu od wyroku chciał dla oskarżonego surowszej kary 3 lat pozbawienia wolności, obrońca Michał Leś wnosił o niższą karę i przekonywał, że jego klient do dziś przeżywa traumę, po śmierci babci, którą „kochał i której umilał samotność”.

Argumentował, że w śledztwie już kilka miesięcy spędził w areszcie i nie powinien już tam wracać. Ma już stałą pracę.
Sąd Apelacyjny w Krakowie utrzymał w mocy wyrok I instancji. Sędzia Barbara Nita Światłowska zauważyła, że można przypisać oskarżonemu zarzutu zabójstwa, a nawet nieumyślnego spowodowania śmierci Marii D.
Nie zgodziła się też jednak na obniżenie kary Marcinowi D. lub jej warunkowe zawieszenie, bo, jak zauważyła, jego osoba wcale nie rysuje się w takich jaskrawych barwach, jak ją przedstawia obrońca. Wyrok jest prawomocny. Oskarżony wysłuchał go z powagą.

Zobacz także: Zapadł uniewinniający wyrok ws. picia piwa nad Wisłą. "To zwycięstwo obywatela, który przetestował system kontroli sądowej"

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

y
ytrewq

Ktoś twierdzi, że powinien? Skoro nikt, to co właściwie chciałaś powiedzieć?

y
ytrewq

Na szczęście sądu orzekają (jeszcze?) na podstawie tego, co ujawniono w sprawie, nie tego, co "w artykule napisane".

z
zas

Zwykły morderca - a ze w kościele się udzielał -to tylko świadczy jacy tam ludzie przebywają

t
tęca ytbe - szepty

nieuzielili pomocy atera bydom biadolić***

q
qwerty

patologia. Jakby rzeczywiście zaskoczony raz uderzył babcię to bym uwierzył. Ale w artykule jest napisane, że zrobił to trzykrotnie z przerwami!!!!

Z
Zenyatta

Babcię, którą kochał? Może i była jedzą, ale nie powinien jej zabijać. Mógł uciec i się nie pokazywać. Dostałabym kolesia w swoje ręce, to by dopiero zobaczył co to jest agresja.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3