reklama

Kraków. Lekarki i pielęgniarka szpitala Żeromskiego z zarzutami w sprawie śmierci 3-miesięcznej Basi

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Zaktualizowano 
Prokuratura Regionalna w Krakowie postawiła zarzuty dwóm lekarkom i pielęgniarce krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Żeromskiego, pod których opiekę w 2016 r. trafiła trzymiesięczna Basia. Dziewczynka została przyjęta do placówki z infekcją. Niestety, zmarła.

Zdaniem śledczych lekarki zleciły podanie Basi zbyt dużej dawki potasu, bez wcześniejszego przeprowadzenia badań w tym zakresie. W ten sposób naraziły dziewczynkę na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Pielęgniarka z kolei usłyszała zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci, bo jak twierdzi prokuratura, nieprawidłowo wykonała zlecenie lekarza. Więcej szczegółów na temat samych zarzutów śledczy nie podają.

Nie wiadomo też, czy podejrzane przyznały się do winy, bo ze względu na dobro śledztwa takie informacje nie są udzielane. Prokuratura informuje jedynie, że złożyły obszerne wyjaśnienia. Wobec lekarek i pielęgniarki zastosowano poręczenia majątkowe: od 3 do 10 tys. zł. Grozi im nawet do 5 lat więzienia.

Prokurator przedstawił zarzuty medykom na podstawie dokumentacji z leczenia Basi, zeznań świadków, wyników oględzin zwłok dziecka oraz opinii wydanej przez Katedrę i Zakład Medycyny Sądowej Akademii Medycznej we Wrocławiu. Na dalszym etapie śledztwa, które toczy się w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka, to właśnie ta insytucja ma sporządzić jeszcze opinię uzupełniającą, bo tego zażyczyła sobie prokurator.

Przypomnijmy, że 3-miesięczną Basię rodzice przywieźli do krakowskiego szpitala miejskiego z infekcją. Miała tu spędzić raptem kilka dni, aż objawy choroby ustąpią. 8 lipca 2016 roku doszło jednak do pomyłki, która kosztowała dziecko życie.

- Błąd wykryto natychmiast, podjęto reanimację dziecka, niestety nie udało się go uratować, mimo że lekarze robili, co mogli - mówiła wtedy Anna Górska, rzeczniczka prasowa szpitala. Placówka natychmiast zawiadomiła o śmierci dziecka policję i prokuraturę, którym przekazana została cała dokumentacja medyczna dziecka.

Teraz przedstawiciele szpitala sprawy komentować nie chcą, bo jak tłumaczą, śledztwo nadal się toczy.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

p
pacjentka

a jednak czemu lekarze już nie mają kręgosłupa moralnego pielęgniarkę obwiniali a tu takie zarzuty jak zwykle bezkarni

p
pacjent

a dlaczego szpital teraz milczy ? czyżby dlatego że chodzi o lekarzy

P
Pacyent

Jestem po operacji na jednym z oddz. tego szpitala i mam dużo uwag krytycznych z tego okresu. Praktycznie do ... lekarzy.

J
Just

Kilka złych decyzji i tyle osób musi żyć z taką traumą :(

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3