Kraków. Lekarze czekają na płucoserce, a urzędnicy zastanawiają się, kto za nie zapłaci

Katarzyna Kojzar, Dawid Serafin
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne Krakowskie Pogotowie Ratunkowe
Udostępnij:
O tym, że przenośne płucoserce (ECMO) jest potrzebne w naszym województwie, specjaliści alarmują od dawna. Po serii przerzucania się odpowiedzialnością między resortem zdrowia, Urzędem Marszałkowskim i Szpitalem Jana Pawła II, pojawiła się dobra informacja: ECMO będzie! Pytanie tylko, kto za nie zapłaci. Cena nie jest zbyt wygórowana - płucoserce kosztuje 300 tys. zł.

ECMO to małe urządzenie. Można je zabrać na pokład śmigłowca czy karetki i dotrzeć z nim do osoby, której temperatura ciała uległa znacznemu obniżeniu wskutek wychłodzenia. Można je wykorzystać np. podczas ratowania ludzi przysypanych lawiną. Wtedy liczy się każda minuta.

-Sztuczne płucoserce pozwoliłoby na to, żeby to nie pacjent przyjeżdżał do szpitala. To szpital sam ,,docierałby" do pacjenta - tłumaczy dr Tomasz Darocha, jeden z założycieli Centrum Leczenia Hipotermii Głębokiej, które funkcjonuje przy Szpitalu Jana Pawła II. Jak działa takie urządzenie?

- Za pomocą ECMO pobieramy krew, nadajemy jej energię kinetyczną. Krew jest przenoszona do oksygenatora, gdzie następuje wymiana gazów. W ten sposób ocieplamy ją pozaustrojowo. Później wprowadzana jest z powrotem do części tętniczej - wyjaśnia Darocha. Dodaje, że ECMO przydaje się także przy niewydolności płucnej.

Ministerstwo Zdrowia odmawia zakupu sprzętu, bo - jak twierdzą jego przedstawiciele, nie mają do tego podstaw prawnych. Chodzi o to, że właścicielem szpitala jest marszałek województwa i to on powinien dać pieniądze. - Wspieranie finansowo szpitali, których właścicielem jest marszałek, jest niezgodne z prawem - wyjaśnia rzecznik prasowy ministerstwa Krzysztof Bąk. - Taki sprzęt może kupić Urząd Marszałkowski - dodaje.

Jeszcze wczorajszego poranka marszałek Marek Sowa tłumaczył, że województwo płucoserca nie kupi. - Dyrektor szpitala ma budżet 260 mln zł. To on odpowiada za wyposażenie i za to, jak budżet zostanie wykorzystany - powiedział.

Z tą tezą polemizuje dyrektorka szpitala Jana Pawła II, Anna Prokop-Staszecka. - Przenośne płucoserce nie byłoby własnością szpitala, bo służyłoby celom ratunkowym - bez względu na to, skąd dociera wezwanie do pacjenta. Szpital mógłby jedynie zgodzić się na zajęcie się tym sprzętem, bo mamy odpowiednich specjalistów - tłumaczy. Dodaje, że gdyby ECMO należało do nich, prawo zabraniałoby wynieść je ze szpitala. Efekt? Byłoby bezużyteczne.

Po południu Urząd Marszałkowski zmienił jednak zdanie. Wicemarszałek Wojciech Kozak, który jest odpowiedzialny w urzędzie za służbę zdrowia, zapowiedział, że urządzenie zostanie zakupione.

- Nie mogę jeszcze powiedzieć, czy pieniądze w całości będą pochodzić z kasy Urzędu Marszałkowskiego, czy podzielimy się kosztami ze szpitalem - mówi. Co odpowiada na stanowisko Prokop-Staszeckiej?

- Szpital powinien włączyć się w zakup ECMO. Nie rozumiem tłumaczenia, że urządzenie służyłoby wszystkim i dlatego szpital nie zapłaci. A sama placówka nie jest dla wszystkich? Przecież przyjmuje pacjentów z całego regionu - tłumaczy Kozak.
Kiedy skończy się przepychanka o pieniądze - nie wiadomo. Kozak zapewnia, że ECMO zostanie zakupione. Najpóźniej za trzy miesiące.

Zobacz najświeższe newsy wideo z kraju i ze świata
"Gazeta Krakowska" na Youtubie, Twitterze i Google+
Artykuły, za które warto zapłacić!
Sprawdź i przeczytaj

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

j
janek
platformiane z postkomuchem nie potrzebowali się licytować i przerzucać podstawami prawnymi.
p
pik
Komuchy jak zawsze w dobrej komitywie z purpuratami.
h
hm...
Na Światowe Dni Młodzieży z papieżem "nasze" władze dadzą z ochotą i nie będą się z kard. Dziwiszem targować kto ile ma dołożyć. Zdrowie obywateli dla nich nic nie znaczy, dla szpitala środków zabraknie - jak zwykle zresztą.
Taka jest hierarchia ważności spraw w naszym kraju - niestety.

Gdyby każdy (lub nawet co drugi) uczestnik spotkania dał 1 zł, to przy zakładanej frekwencji rozwiązałoby sprawę jego kosztów całkowicie.
Wtedy płucoserce można by zakupić - ale który włodarz by się odważył coś takiego klerowi zaproponować ???
h
hm...
Na Światowe Dni Młodzieży z papieżem "nasze" władze dadzą z ochotą i nie będą się z kard. Dziwiszem targować kto ile ma dołożyć. Zdrowie obywateli dla nich nic nie znaczy, dla szpitala środków zabraknie - jak zwykle zresztą.
Taka jest hierarchia ważności spraw w naszym kraju - niestety.

Gdyby każdy (lub nawet co drugi) uczestnik spotkania dał 1 zł, to przy zakładanej frekwencji rozwiązałoby sprawę jego kosztów całkowicie.
Wtedy płucoserce można by zakupić - ale który włodarz by się odważył coś takiego klerowi zaproponować ???
Przejdź na stronę główną Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie