Kraków. Miasto po 24 latach wypowiedziało umowę na Cafe Zakopianka przy Plantach. Jak się zmieni to historyczne miejsce?

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Udostępnij:
Zarząd Zieleni Miejskiej wypowiedział Markowi Jasickiemu umowę na dzierżawę lokalu przy Plantach, w którym od 24 lat prowadził Cafe Zakopianka. - Zamiast takiego człowieka hołubić i pomagać mu w obecnych trudnych czas, to się go wyrzuca. Miasto nie zachowuje się jak przyjaciel kultury - komentuje Jacek Balcewicz, radny Dzielnicy I Stare Miasto. Przejdź do GALERII, by zobaczyć jak Cafe Zakopianka wygląda obecnie, a jak tam było 24 lata temu, kiedy obiekt był w katastrofalnym stanie.

FLESZ - Przed nami fala upadłości?

- Ja się skarżę, tylko radny Balcewicz rozdmuchał sprawę - zaznacza Marek Jasicki. - Ale jest mi przykro, smutno, że miasto nie zauważyło mojej 24-letniej działalności kulturalnej związanej z prowadzeniem Cafe Zakopianka. Dziwi mnie stanowisko miasta, ale nie skarżę się. Skoro tak się stało muszę szukać innego zajęcia, w innym miejscu - dodaje.

Aktor Marek Jasicki po 24 latach musi się więc rozstać z Cafe Zakopianka, w której gościli znani artyści, odbywały się wydarzenia kulturalne. Kawiarnia artystyczna mieściła się w budynku z lat 20. lub 30. XIX wieku, wzniesionym niedługo po założeniu Plant. Ten obiekt uznawany jest za najstarszą kawiarnię plantacyjną, działającą z przerwami od drugiej połowy lat 20. lub 30. XIX wieku. Sam budynek zalicza się do najbardziej udanych obiektów stylu neoklasycystycznego, jakie powstały w Krakowie w I połowie XIX stulecia.

- Dla mnie sytuacja jest dziwna, budząca kontrowersje. Cafe Zakopianka to miejsce, jakich niewiele w Krakowie. Marek Jasicki prowadzi tam działalność od prawie ćwierćwiecza. Zamiast takiego człowieka hołubić i pomagać mu w obecnych trudnych czasach pandemii, to się go wyrzuca z lokalu. Miasto nie zachowuje się w tej sytuacji jak przyjaciel kultury i artystów, ale jak prywatny właściciel żądny pieniędzy - komentuje radny Jacek Balcewicz, przewodniczący Komisji Ochrony Zabytków i Środowiska Rady Dzielnicy I Stare Miasto.

Piękne modelki i hostessy z Krakowa. Te dziewczyny rozpalają...

Co na to urzędnicy? - Umowa z najemcą Cafe Zakopianka została wypowiedziana za obopólną zgodą, zgodnie z obowiązującymi zasadami - 3-miesięczny okres wypowiedzenia, w związku z zamiarem modernizacji obiektu, który nie spełnia dzisiejszych standardów, brak tam kanalizacji, ogrzewania - wyjaśnia Katarzyna Przyjemska-Grzesik z Zarządu Zieleni Miejskiej.

Marek Jasicki podkreśla, że zwracał się wcześniej do miasta w sprawie potrzeby wykonania kanalizacji w miejsce istniejącego "szamba", czy podłączenia obiektu do ogrzewania miejskiego, ale takie wnioski pozostawały bez odpowiedzi.

Katarzyna Przyjemska-Grzesik zaznacza też, że umowa z miastem zakładała najem lokalu na prowadzenie w nim działalności gospodarczej o charakterze gastronomicznym, nie zaś wynajem lokalu na cele mieszkaniowe. - Najemca zatem zamieszkał w budynku wbrew zapisom umowy i uczynił to na własną odpowiedzialność - informuje przedstawicielka ZZM.

Marek Jasicki ripostuje: - Umowa najmu mówiła, że najemca miał przyszłościowo zagospodarować poddasze na cele garderoby i biura. Jest tu więc łazienka, biurko i fotel, miejsce gdzie można się przespać pracując do późnej nocy, skoro rano trzeba odebrać towar do kawiarni, wystawić sztalugi i prace twórców, wykarcherować posesję o powierzchni kilkuset metrów. Jedno z drugim nie stoi w kolizji, wręcz przeciwnie - jest korzystne dla takiej działalności. Słowem, jak się jest oddanym działaniom artystycznym całodobowo to i parę godzin spędzonych na kanapie w garderobie nie jest chyba wykorzystaniem obiektu niezgodnie z przeznaczeniem.

Dotychczasowy najemca lokalu przyznaje, że w 2007 r. sprzedał mieszkanie, jakie odziedziczył po matce, by mieć fundusze na inwestycje w Cafe Zakopianka. - Za zgodą miasta zostałem więc zameldowany w miejscu pracy, żeby choćby mieć prawo do głosowania - zaznacza Marek Jasicki.

Teraz jest gotowy oddać klucze do obiektu na drugi dzień, ale pod warunkiem, że miasto rozliczy z nim poniesione nakłady - w sumie chodzi o 103 tys. zł - na dolomitowy trotuar, ogrodzenie oddzielające kawiarnię od Plant, słupy banerów, wewnętrzne kraty nożycowe na okna. Jeżeli miasto nie zwróci tych pieniędzy, to Marek Jasicki zapowiada demontaż wspomnianych elementów.

- Po rozpoznaniu faktycznych kosztów zostanie podjęta przez nas decyzja co do zasadności, jak i wysokości ewentualnego zwrotu kosztów. Na ten moment sprawa jest jeszcze w toku - informuje Katarzyna Przyjemska-Grzesik.

Obecny terminu zwrotu obiektu administratorowi to 1 października 2020 r. Marek Jasicki wystąpił więc do prezydenta Krakowa o przydzielenie lokalu socjalnego. Wniosek ten rozpatruje Wydział Mieszkalnictwa Urzędu Miasta Krakowa.

Wieża Mariacka ma 80 m wysokości, by spojrzeć na Kraków z perspektywy kościelnej wieży, trzeba pokonać 239 schodków, by dostać się na wysokość 54 metrów.Nazywana także Wieżą Straży, Budzielną, Alarmową lub Hejnalicą - jest jedyną na świecie, z której od przeszło sześciuset lat przez całą dobę co godzina trębacz gra hejnał na cztery strony świata.Podobno widać stąd wszystkie polskie ziemie: na południu białe szczyty Tatr, na zachodzie kominy Śląska, na wschodzie wieże kościołów Lwowa, na północy granatową linię Bałtyku. Z pewnością to wina smogu, że dziś wzrok tak daleko nie sięga. Historia głosi, że w czasie trzęsienia ziemi w 1443 roku zawaliły się w Krakowie różne mniejsze budowle, ale Wieża Mariacka ani drgnęła.

12 najlepszych punktów widokowych z przepiękną panoramą Krak...

A jakie miasto ma zamiary wobec Cafe Zakopianka? W ZZM informują, że plan miasta jest taki, by obiekt po modernizacji miał większą powierzchnię (obecnie jest to parter budynku o powierzchni ok. 50 mkw oraz teren ogródka), dając tym samy możliwość korzystania z niego szerszej społeczności. - Po ostatecznym przejęciu obiektu, ZZM planuje wykonanie jego inwentaryzacji pod kątem planowanej modernizacji, wystąpienie o warunki przyłączenia do kanalizacji i sieci ciepłowniczej, a także uzgodnienie wszystkich planowanych prac z konserwatorem - dodaje Katarzyna Przyjemska-Grzesik.

Radny Jacek Balcewicz komentuje: - ZZM planuje inwestycje związane z Cafe Zakopianka. Ciekawe skąd na nie weźmie pieniądze? Ostatnio mieliśmy zapytanie z ZZM, czy nie można wykorzystać ponad 20 tys. zł, jakie zostały w dzielnicy na nasadzenia na Plantach. Tłumaczono, że są cięcia w budżecie i ZZM szuka pieniędzy. A na prace związane z Cafe Zakopianka na pewno trzeba będzie znaleźć dużo więcej funduszy.

Marek Jasicki wskazuje że było też inne potencjalne rozwiązanie: - Miasto mogło ewentualnie odsprzedać mi obiekt. W takim wypadku znalazłbym sponsorów, którzy mogliby przeznaczyć na to pieniądze. Wtedy mógłbym poczynić tu dalsze inwestycje, dokończyć nadbudowę obiektu o kolejną kondygnację - według zatwierdzonych planów, jakie posiadam.

Na razie nie wiadomo, jaka działalność będzie kontynuowana w historycznej kawiarni przy Plantach. - Na ten moment trudno określić, jaki będzie ostateczny charakter prowadzonej tam działalności oraz kto i kiedy będzie nowym najemcą - informuje Katarzyna Przyjemska-Grzesik.

Historia prowadzenia Cafe Zakopianka przez Marka Jasickiego sięga 1996 r., w którym po przetargu ogłoszonym przez Zarząd Budynków Komunalnych stał się najemcą obiektu. Przejął go pod warunkiem, że odbuduje historyczny obiekt z 1826 r., przywróci mu rangę i rolę z okresu świetności i będzie organizował koncerty letnie w sąsiadującej altanie muzycznej na Plantach. - Obiekt był w takim stanie, że zagrażał katastrofą budowlaną. Trzeba było go odbudować - podkreśla dotychczasowy najemca.

W Cafe Zakopianka przez lata prowadził działalność kawiarni artystycznej, odbywały się w niej koncerty muzyczne, recitale artystów teatru-muzyki-estrady, spotkania autorskie, aukcje na rzecz krakowskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt. Utworzono też przykawiarnianą Galerię Sztuki. Wernisaże i wystawy organizowano także w tzw. plenerowej Kolumnadzie "ku uciesze korzystających z przechadzek".

W 2015 r. zmienił się administrator obiektu - ZBK przekazał go ówczesnemu Zarządowi Infrastruktury Komunalnej i Transportu (obecnie Zarząd Dróg Miasta Krakowa). Rok później administratorem obiektu został ZZM. - Wtedy po raz pierwszy wymówiono mi umowę najmu. Powstrzymał to wiceprezydent Andrzej Kulig, który uznał, że nie ma ku temu podstaw tym bardziej że działalność kawiarni i jego wydarzeń kulturalnych znakomicie wpisuje się w Park Kulturowy w Starym Mieście. Teraz skoro ZZM znów zdecydował się wymówić umowę, to już nie liczę na jakąś pomoc - mówi Marek Jasicki.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

ASUS

ASUS X515EA-BQ1445W i5/8GB/512GB/Win11 (X515EABQ1445W)

4 299,00 zł2 699,00 zł-37%
miejsce #2

Lenovo

Lenovo Legion 5-15ACH 15,6"/Ryzen7/16GB/512GB/NoOS (82JW008SPB)

6 499,00 zł4 399,00 zł-32%
miejsce #3

ASUS

ASUS ROG Strix G15 G513IE-HN003 15,6"/Ryzen7/16GB/512GB/NoOS ...

6 334,80 zł4 699,00 zł-26%
miejsce #4

MSI

MSI Katana GF76 17,3"/i7/16GB/512GB/NoOS (11UD466XPL)

6 099,00 zł4 799,00 zł-21%
Materiały promocyjne partnera

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stoik
8 sierpnia, 14:35, Gość:

Kawiarnia Zakopianka to miejsce klimatyczne.Przychodzili tam miłośnicy

oddychania innym powietrzem, piękna stylistyka, świetna muzyka w tle.

Przychodzili tam znani krakowianie- aktorzy,muzycy, znajomi znajomych,dało się słyszeć rozmowy o teatrze, wystawach,

a nie o szmalu, imprezach lub kto jakim autem jeździ.

Każdą umowę można wypowiedzieć jak napisał Stoik- tylko jakie są w niej zapisy bo one stanowią o warunkach i ew. konsekwencjach.

Znając to miasto zapytam- ma ktoś oko na ten lokal?

"Każdą umowę można wypowiedzieć jak napisał Stoik- tylko jakie są w niej zapisy bo one stanowią o warunkach i ew. konsekwencjach.

Znając to miasto zapytam- ma ktoś oko na ten lokal?"

Chciałbym zwrócić uwagę, że w artykule nie ma mowy, jakoby prowadzący lokal pan skarżył się na naruszenie warunków umowy. On ma po prostu żal, że mu ją wypowiedziano - bo zamierzał kontynuować działalność. Można go zrozumieć.

Wszelako można też zrozumieć właściciela - który ma inne plany co do lokalu, a umowę - jak już wspomniałem - po prostu ma prawo wypowiedzieć. I to nawet nie mając specjalnych zarzutów co do najemcy - bez żadnego tłumaczenia się.

Umowy czasem się wypowiada - i to nie w atmosferze wzajemnych awantur, tylko "dziękując za dotychczasową współpracę i wyrażając nadzieję na współpracę także w przyszłości".

Takie życie. Normalna sprawa.

g
grzeg

Czy te tzw. "władze" kompletnie oszalały?

G
Gość

Kawiarnia Zakopianka to miejsce klimatyczne.Przychodzili tam miłośnicy

oddychania innym powietrzem, piękna stylistyka, świetna muzyka w tle.

Przychodzili tam znani krakowianie- aktorzy,muzycy, znajomi znajomych,dało się słyszeć rozmowy o teatrze, wystawach,

a nie o szmalu, imprezach lub kto jakim autem jeździ.

Każdą umowę można wypowiedzieć jak napisał Stoik- tylko jakie są w niej zapisy bo one stanowią o warunkach i ew. konsekwencjach.

Znając to miasto zapytam- ma ktoś oko na ten lokal?

S
Stoik

Każdą umowę można wypowiedzieć - i do tego nie są potrzebne żadne "podstawy"!

Facet - jak wynikałoby z artykułu - zaangażował się w lokal, który WYNAJMOWAŁ, tak, jakby to był jego własny. Cóż: chciał, to zaryzykował - ale nie całkiem wyszło, bo właściciel ma jakieś inne plany co do budynku.

Prowadził tam interes ćwierć wieku - nie wiem, z jakimi efektami (chyba "średnimi", skoro musiał sprzedać mieszkanie), ale i tak gratulacje - a teraz właściciel wypowiedział umowę, bo ma do tego prawo - jak każdy. Trudno.

Przecież sytuacja mogłaby być, równie dobrze, odwrotna: on mógłby zrezygnować z prowadzenia kawiarni i wypowiedzieć umowę. Czemu? Bez tłumaczenia ("znudziło mi się" - i już). Czy chciałby sytuacji, w której NIE MÓGŁBY wypowiedzieć umowy?

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie