Kraków. Nocą w mieście gasną latarnie. Czy przez to jest więcej kradzieży? Policja: sprawa nie jest taka oczywista

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Udostępnij:
Radni miejscy i władze miasta spierają się w sprawie wygaszania oświetlenia ulicznego nocą. Radni twierdzą, że przez to w Krakowie wzrosła przestępczość, a mieszkańcy czują się zagrożeni. Urzędnicy przekonują jednak, że wzrost liczby kradzieży w okresie, gdy robi się coraz cieplej, obserwują co roku. Policja: - Po wygaszeniu lamp w mieście, statystyki wskazują na wzrost przestępczości, jednak jak na tak dużą aglomerację, jaką jest Kraków, ten wzrost jest stosunkowo niewielki - twierdzą mundurowi. Ale sprawa nie jest taka oczywista jakby się mogło wydawać na pierwszy rzut oka.

FLESZ - Zasiłki dla bezrobotnych będą wyższe

W kwietniu zapadła decyzja, aby nocą w Krakowie wyłączać oświetlenie uliczne. Urzędnicy tłumaczyli, że z powodu epidemii koronawirusa znacznie zmalał ruch na drogach, dlatego nie ma potrzeby, aby latarnie świeciły się cały czas. Oczywiście w całej tej operacji chodziło również o szukanie oszczędności. Gmina przekonywała, że na wyłączeniu oświetlenia ulicznego zaoszczędzi ok. 20 tys. złotych na dobę.

1 czerwca podjęto decyzję, aby już nie wyłączać oświetlenia nocami. Na początku jasno będzie przez cały czas na ulicach w centrum.

Między władzami miasta i radnymi zrodził się spór o to, czy w związku z wyłączaniem ulicznego oświetlenia wzrosła przestępczość w Krakowie. Zdania w tym temacie są bardzo podzielone. Do radnego Łukasza Gibały zwracali się mieszkańcy, którzy nocą czuli się mniej bezpiecznie, gdy gasły latarnie. Padali ofiarami kradzieży w miejscach, w których do tej pory było bezpiecznie.

- Wystąpiłem zatem do Komendy Miejskiej Policji w Krakowie o udostępnienie stosownych danych. Z uzyskanych informacji jednoznacznie wynika, że w drugiej połowie kwietnia przestępczość w Krakowie była o prawie 100 proc. wyższa niż w pierwszej - przekonuje radny Gibała. I wylicza: odnotowano zwiększenie się kradzieży o 50 proc., kradzieży z włamaniem o ponad 85 proc., a niszczenie rzeczy cudzej wzrosło aż o 200 proc.

- Przedstawione dane są miarodajne, gdyż wynikają z porównania przestępczości w czasie stanu pandemii, kiedy obowiązywał zakaz przemieszczania się i nakaz zachowania dystansu społecznego - zapewnia radny. Latarnie zaczęto wyłączać od nocy z 14 na 15 kwietnia.

Łukasz Gibała interpelację w tej sprawie złożył do prezydenta Jacka Majchrowskiego. Władze miasta potwierdzają, że w drugiej połowie kwietnia w Krakowie doszło do większej liczby przestępstw. Druga połowa kwietnia to czas, gdy latarnie są już wyłączane. Ale zdaniem urzędników to nie jest przyczyna wzrostu przestępczości. Przekonują, że jest to regularny i obserwowalny od kilkunastu lat trend, mający merytoryczne uzasadnienie.

Pierwszy po pandemii rejsowy samolot wyleciał z Kraków Airport do Gdańska 1 czerwca o 7.50.

Balice. Lotnisko w Krakowie wznowiło obsługę lotów pasażersk...

- Poprawiające się warunki pogodowe zachęcają mieszkańców i odwiedzających Kraków turystów do większej aktywności w przestrzeni publicznej. Nasilają się więc niekorzystne zjawiska, związane najczęściej z kradzieżami kieszonkowymi czy kradzieżami rowerów - przekonują urzędnicy w odpowiedzi na interpelację.

Jako że nad bezpieczeństwem krakowian czuwają policjanci, to właśnie ich postanowiliśmy zapytać, jak to w końcu z tą przestępczością było, gdy w mieście gasły latarnie. Okazuje się, że sprawa nie jest oczywista. Policja wzięła pod lupę dane z marca i kwietnia br. i porównała je z liczbami z tego samego okresu ubiegłego roku. Mundurowi doszli do wniosku, że "możemy mówić o znacznym spadku przestępczości".

- Natomiast porównując pierwszą połowę kwietnia, w czasie gdy normalnie funkcjonowało oświetlenie uliczne, do drugiej połowy kwietnia br., czyli po wygaszeniu lamp w mieście, statystyki wskazują na wzrost przestępczości, jednak jak na tak dużą aglomerację, jaką jest Kraków, ten wzrost jest stosunkowo niewielki - twierdzi Anna Wolak-Gromala z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Krakowie.

Mundurowi podkreślają, że podobna sytuacja miała miejsce rok wcześniej. - Wtedy również odnotowaliśmy wzrost przestępczości w drugiej połowie kwietnia w stosunku do pierwszej połowy miesiąca - podkreśla Wolak-Gromala.

Jej zdaniem wzrosty mogą być związane z porą roku. - Na zewnątrz robi się coraz cieplej, a podczas ładnej pogody zwiększa się aktywność ludzi. Mieszkańcy Krakowa częściej wyjeżdżają, pozostawiając swój dobytek bez opieki, częściej też korzystają np. z rowerów, pozostawiając je przypięte na zewnątrz, tym samym mienie staje się łatwiejszym celem dla złodziei - twierdzą policjanci.

- Warto tu zaznaczyć, że dane, którymi dysponujemy, odnoszą się do całej doby, a nie wybranego przedziału godzinowego. Co więcej, jeśli chodzi np. o kradzieże, to od momentu kradzieży do jej ujawnienia może upłynąć kilka godzin, a nawet kilka dni. Nie zawsze więc można ustalić, o której dokładnie godzinie do niej doszło - dodaje Wolak-Gromala.

Zdaniem mundurowych trudno jednoznacznie stwierdzić, że wyłączenie oświetlenia na kilka godzin w ciągu całej doby ma wpływ na ten niewielki wzrost przestępczości. - Mimo spadku przestępczości w porównaniu z rokiem ubiegłym, policjanci z taką samą intensywnością patrolują ulice, a w nocy zwracają szczególną uwagę, czy nie dochodzi do łamania prawa - kwitują w biurze prasowym.

Przypomnijmy, że gdy zostały zniesione kolejne restrykcje, wprowadzone wcześniej w związku z epidemią koronawirusa i na nowo otwarto m.in. restauracje, podjęto decyzję o tym, że latarnie będą świecić dłużej. Od 18 maja na Starym Mieście i Kazimierzu oraz na Starym Podgórzu oświetlenie uliczne wyłączane jest o godz. 1. Wcześniej latarnie gasły już o północy.

1 czerwca miasto podjęło decyzję, by już nie wyłączać oświetlenia nocami. - Obserwujemy, jak na ulice Krakowa wraca ruch, jak na ulicach miasta jest coraz więcej osób również nocami. Stąd decyzja, by zakończyć nocne wyłączanie lamp. Dotychczas lampy gasły o godzinie 1. Zmieniamy to. Od dziś zaczynamy przeprogramowywać zegary, sterujące lampami, tak by świeciły się całą noc. Ta operacja zajmie około tydzień czasu. Rozpoczniemy ją od centrum, a więc miejsca, gdzie najwięcej osób przemieszcza się nocami po ulicach - informuje Michał Pyclik z Zarządu Dróg Miasta Krakowa.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie