Kraków. Nowy dowódca 6. Brygady Powietrznodesantowej

Piotr Subik
Piotr Subik
Pułkownik Grzegorz Grodzki przejął w poniedziałek, 18 listopada obowiązki dowódcy 6. Brygady Powietrznodesantowej. Na tym stanowisku zastąpił gen. Szymona Koziatka, który teraz służył będzie w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego jako szef Zarządu Planowania i Programowania Rozwoju Sił Zbrojnych.

Generał Koziatek dowodził 6.BPD od lipca 2018 r., był pierwszym od lat mianowanym na to stanowisko oficerem, który miał swoje korzenie w „czerwonych beretach”. Podobnie jest w przypadku jego następcy - płk Grzegorza Grodzkiego.

Płk Grzegorz Grodzki urodził się w 1970 r. w Tomaszowie Mazowieckim. W 1994 r. ukończył Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu. W swojej służbie był m.in. specjalista w Szefostwie Wojsk Aeromobilnych.

Ale znaczną część służby związał z krakowską brygadą, zajmował w niej stanowiska dowódcy 18. Batalionu Powietrznodesatowego, szefa szkolenia i zastępcy dowódcy 6.BPD. Był na misjach w Boścni i Hercegowinie i dwa razy w Afganistanie.

Jest absolwentem m.in. Akademii Obrony Narodowej, Akademii Obrony NATO w Rzymie, Akademii Wojsk Lądowych Leavenworth w USA, a w tym roku ukończył studia podyplomowe w US Army War College.

Uczniowie wracają do szkół w systemie hybrydowym

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Nowy dowódca 6. Brygady Powietrznodesantowej - Dziennik Polski

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Pamiętam go i staram się zapomnieć to jeden z gorszych ludzi jakich spotkałem podczas swojej przygody z tą brygadą

G
Gość

Płk Grzegorz Grodzki urodził się w 1970 r.

Tak więc (raczej) nie pamięta gen. brygady Edwina Rozłubirskiego, pierwszego (zdaje się) dowódcę tej formacji zbrojnej (w PRL-u). Pamietamy, że na stwierdzenie gen. Rozłubirskiego 9wstrząsające społecznie, " jestem gotowy i przygotowany, aby w ciągu jednej godziny "obstawić" brygadą Belweder i budynek KC PZPR (w Warszawie)", z "przekąsem" mówiono (w Krakowie), "aby dorównać Piłsudskiemu, musiałby uwinąć się w dwa dni, lecz widać, że dwa miesiące byłoby tutaj zbyt mało, gdy spojrzeć na przypadek Wegier w 1956 roku".

A
Aleksy

Taki z niego specjalista jak z kurzej [wulgaryzm] traba

G
Gość

Skórzany wór

f
fng

Tyle szkół ukończył ,że Putin sam podda swoją armię bez walki

G
Gość

Na zdjęciu ma stopień podpułkownika. Jaka jest w końcu prawda - pułkownik czy podpułkownik (może zdjęcie nieaktualne - sprzed awansu). Pułkownik ma na pagonie podwójny pasek i trzy gwiazdki.

K
Kategoria "D"

Rozlubirski byl malym zydem bez szkoly, ale wszyscy go kochali.

Dodaj ogłoszenie