Kraków. Zabił syna. Mówi, że nie pamięta, gdy zadawał mu ciosy nożem

Artur Drożdżak
Udostępnij:
69-letni Stanisław P. przyznaje się do zabójstwa syna, ale twierdzi, że nie pamięta momentu zadawania ciosów nożem. Prokuratura zakończyła właśnie śledztwo w tej sprawie i wysłała do sądu akt oskarżenia. Mężczyźnie grozi dożywocie.

Do tragedii doszło w marcu br. na ul. Wicherkiewicza w krakowskiej dzielnicy Podgórze. Policja została wezwana do awantury między ojcem i synem, ale gdy funkcjonariusze zjawili się na miejscu lekarze karetki poinformowali ich, że ranny mężczyzna już nie żyje. Denat leżał w kałuży krwi w kuchni, sprawca, jego ojciec, siedział na wersalce obok. Narzędzie zbrodni w kaburze odkryto w środku łóżka.

W mieszkaniu była jeszcze córka oskarżonego ze swoim dzieckiem. Halina P. zeznała, że słyszała awanturę ojca z bratem i wyszła o pokoju. Widziała, że Stanisław P. wziął ze schowka nóż.

Potem słyszała odgłosy kłótni, a po ponad godzinie dwa razy krzyk brata „ała”. Gdy przybiegła do kuchni ojciec wycierał dłonią z krwi ostrze wojskowego noża. Nie odezwał się, gdy zawołała: ojcze, coś ty zrobił. Po chwili wybiegła na klatkę schodową i wezwała na pomoc sąsiadów, jeden z nich reanimował rannego i zatelefonował na pogotowie.

Oskarżony przyznaje się do winy. Nie krył że z synem wypili tego dnia 10 piw i trochę wódki, pokłócili się i jak twierdzi, nagle syn „zaczął wariować” i wyzywał go słowami „stary bucu”. Stał się przy tym agresywny i dwa razy ojca uderzył ręką. Co było dalej Stanisław P. nie pamięta, bo „siadła na niego mgła, na oczy nic nie widział i nie wie co się działo” Jak doszedł do siebie to syn już nie żył.
Obaj byli nietrzeźwi, syn miał, ponad 4 promile alkoholu. Zmarł z wykrwawienia od przeciętej tętnicy

Oskarżony Stanisław P. nie był do tej pory karany, jest wdowcem ojcem czworga dorosłych dzieci, utrzymuje się emerytury. Za zabójstwo będzie odpowiadał w warunkach ograniczonej poczytalności.

KONIECZNIE SPRAWDŹ:

FLESZ: Koniec z plastikiem - za 3 lata będzie nielegalny

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie