Spora ilości mięsa wieprzowego, wołowego i drobiowego została porzucona na nieużytkach rolnych na tzw. górkach za kościołem św. Barbary w Libiążu. Na nietypowe znalezisko natrafił w środę wieczorem jeden z mieszkańców Libiąża, który powiadomił policję. Funkcjonariusze jeszcze tego samego dnia potwierdzili obecność tam mięsa.

Zobacz galerię

Powiatowy Inspektor Weterynarii w Chrzanowie w asyście policjantów i przedstawicieli wydziału ochrony środowiska Urzędu Miejskiego w Libiążu pojawili się tam w czwartek z samego rana. Zabezpieczono teren.

- Inspektor weterynarii pobrał próbki mięsa do badań - mówi Iwona Szelichiewicz, rzecznik prasowy policji w Chrzanowie.

Badania mają wykazać, czy mięso jest skażone. Sprawą zajmuje się także policja i prokuratura. Śledczy mają ustalić skąd pochodzi mięso oraz kto i dlaczego je wyrzucił.

Po pobraniu próbek mięso zostanie zutylizowane.

ZOBACZ KONIECZNIE

FLESZ: Zgnilizna i padlina. Czy mamy problem z jakością polskiego mięsa?