Po w miarę łatwym zwycięstwie w piątek, w sobotę polscy siatkarze stoczyli dużo bardziej wyrównany bój w Kazaniu z reprezentacją Rosji.
Po wyrównanym początku, między przerwami technicznymi pierwszej partii Rosjanie odskoczyli na kilka punktów i pewnie zwyciężyli. Ale w drugim secie biało-czerwoni zagrali dużo pewniej i dzięki przewadze w przyjęciu i ataku doprowadzili do wyrównania.
Niezwykłych emocji dostarczył trzeci set, w którym Polacy wyraźnie prowadzili, ale pozwolili doprowadzić Rosjanom do gry na przewagi. Ostatni punkt zdobył Bartosz Kurek, który wyprowadził biało-czerwonych na prowadzenie.
Niestety, wygrany w nerwowych okolicznościach set nie spowodował, że Polacy poszli za ciosem. Ambitnie grający Rosjanie, którzy w tej edycji Ligi Światowej nie wygrali jeszcze ani jednego meczu, doprowadzili do tie-breaka. W nim jednak lepsi okazali się Polacy, choć na wygraną musieli poczekać aż do gry na przewagi. Przy stanie 14:15 Siergiej Sawin uderzył w aut, a wzięty przez Rosjan challenge pokazał, że Polacy nie dotknęli piłki w bloku.
Rosja - Polska 2:3 (25:19, 21:25, 24:26, 25:20, 14:16)
Rosja: Antipkin, Siwożelez, Wolwicz, Moroz, Sawin, Aszczew, Werbow (libero) oraz Obmoczajew (libero), Spirydonow, Michajłow, Kołodinski, Smoliar, Ilnych. Trener: Andriej Woronkow.
Polska: Łomacz, Kubiak, Nowakowski, Kurek, Mika, Bieniek, Zatorski (libero) oraz Gacek (libero), Możdżonek, Drzyzga. Trener: Stephane Antiga.