Lista nieobecności

Marek Strzała
Mamy osobliwą skłonność do obrażania się na cały świat tylko dlatego, że nie pojmujemy jego zwyczajów. Nasi dostojnicy też jeżdżą na pogrzeby zagranicznych dygnitarzy, bo taki przyjął się dyplomatyczny rytuał. Pozostaje on bez większego związku z oceną tak zmarłego, jak jego ojczyzny.

Niestety, pech chciał, że większość cudzoziemskich dostojników na czele z prezydentem USA miała ważny powód, żeby pozostać w domu, zamiast ryzykować lot na krakowski pochówek Prezydenta Kaczyńskiego. Kilku jednak miało powody, żeby zjawić się w Krakowie mimo wszystko.

Prezydent Rosji stawił się niejako z obowiązku, skoro głowa polskiego państwa zginęła w jego własnym kraju. Dla prezydenta Gruzji każdy sojusznik jest niezastąpiony, a ewentualne zbliżenie polsko-rosyjskie grozi mu utratą dotychczasowego bezkrytycznego poparcia Warszawy.

Z kolei głowy państw ościennych niewiele ryzykowały przybywając limuzynami i pociągami bądź helikopterami, a mogły dać wyraz sąsiedzkim więzom. Premier Włoch i prezydent Francji nie tracą żadnej okazji, żeby bodaj przez chwilę pobratać się z amerykańskim prezydentem, nic więc dziwnego, że stracili motywację, gdy Obama odwołał swe przybycie.

W tej sytuacji należałoby szczególnie docenić tych kilku honorowych gości, którzy w zasadzie bezinteresownie przybyli z daleka na uroczystości żałobne, nie zważając na fatygę, islandzkie wulkany i zaraźliwy przykład światowych liderów. Zwłaszcza w porównaniu z absencją prezydenta Austrii, który z Wiednia ma znacznie bliżej pod Wawel niż choćby nasi rodacy z Gdańska.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie