Mają 28 tysięcy na działanie, połowa z tej kwoty to dotacja rządowa

Lech Klimek
Lech Klimek
Ciekawe wycieczki i równie interesujące zajęcia w klubie to codzienność łużniańskich seniorów Seniorzy Klubu Senior+
Działa prężnie od dwóch lat, skupiając na zajęciach 25 bardzo aktywnych osób. Mowa oczywiście o klubie seniora w Łużnej. Właśnie na jego konto wpłynęło ponad 13 tysięcy złotych dotacji, która ma zapewnić mu działanie.

FLESZ - Tempo szczepień w Polsce wyraźnie spada

Łużniański klub mieści się w budynku Gminnego Ośrodka Kultury w Łużnej. Pomieszczenia są przystosowane dla osób z niepełnosprawnościami i zanim wprowadzili się do nich seniorzy przeszły gruntowny remont.

- W tym roku klub ma do swojej dyspozycji ponad 28 tysięcy - mówi Przemysław Wszołek, zastępca dyrektora Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łużnej, który jest realizatorem zadania. - Dopełnienie tej kwoty to oczywiście zapisane w budżecie gminy pieniądze, za które można jedynie podziękować radnym – podkreśla.

Gminy prowadzące kluby seniora tak naprawdę tylko udostępniają uczestnikom infrastrukturę, a cala reszta to już sami seniorzy. Wszystko, co dziej się w ramach klubu, tak przynajmniej jest w Łużnej, jest pochodna decyzji samych seniorów.

- Oni mówią nam, czego oczekują, a my to realizujemy – podkreśla Przemysław Wszołek. - Nasz klub jest czynny od poniedziałku do czwartku, ale działania, jakie są podejmowane obejmują cały tydzień - dodaje.

Klubem w jego codziennym działaniu opiekuje się Agnieszka Szymczyk, etatowy pracownik GOPS.

- Nasi podopieczni zasugerowali nam, że warto by było, zamiast wyprawiać się gdzieś daleko na wycieczki poznać to co mamy najbliżej – opowiada. - Okazało się, że na przykład nie wszyscy byli w muzeum w Gorlicach czy Bieczu. Bardzo ciekawym miejscem jest też Szymbark. To nasze najbliższe kierunki wyprawowe – opowiada.

Klubowicze mają też zaplanowane wypady do teatru i kina. Pozyskane środki finansowe zapewnią też możliwość prowadzenia ciekawych zajęć na miejscu w siedzibie klubu w Łużnej.

- Będą spotkania choćby z dietetykiem czy fizjoterapeutą - relacjonuje Agnieszka Szymczyk. - Chcemy też wpleść w nasze zajęcia spotkania plenerowe. Mamy już doświadczenie i wiemy, że zawsze zjawiają się też na nich osoby, które nie uczestniczą w tych zamkniętych zajęciach. Te niestety muszą być ograniczone tylko to 25 klubowiczów, a gdy wychodzimy w plener, to zdarza się, że uczestniczy w nich ponad 60 osób – dodaje.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie