Majka Jeżowska: Zawsze miałam rockową duszę. Darmowy koncert piosenkarki pod klubem Kwadrat

Paweł Gzyl
Paweł Gzyl
Dzięki młodym muzykom ze swego zespołu, Majka Jeżowska nabrała nowej energii
Dzięki młodym muzykom ze swego zespołu, Majka Jeżowska nabrała nowej energii Slawomir Mielnik
W niedzielę 3 października o godz. 16 na terenach zielonych przy krakowskim klubie Kwadrat odbędzie się „Piknik Juwenaliowy”. W jego ramach zaśpiewa Majka Jeżowska ze swoim zespołem. W ten sposób poznamy... rockowe oblicze muzyki popularnej piosenkarki. Wstęp wolny.

FLESZ - Od października zmiany przy wjeździe do Wielkiej Brytanii

Przyszła na świat w 1960 roku w Nowym Sączu. Choć jej tata był stomatologiem, ona wykazywała od dziecka zainteresowanie muzyką. Dlatego już w podstawówce trafiła do miejscowego domu kultury, gdzie śpiewała w amatorskim zespole. Tam wypatrzył ją ksiądz – i zaprosił do współtworzenia bigbitowych mszy w lokalnym kościele. Młodzież waliła na nie drzwiami i oknami, co sprawiło, że młoda dziewczyna utwierdziła się, że powinna związać swą przyszłość z muzyką.

Tak też zrobiła: po maturze zdała na Akademię Muzyczną w Katowicach, gdzie kształciła wokal pod okiem Krystyny Prońko. Ceniona piosenkarka zaprzyjaźniła się ze swoją podopieczną i wprowadziła ją w świat show-biznesu. Tak Jeżowska poznała Andrzeja Mogielnickiego, który napisał dla niej piosenkę „Reggae o pierwszych wynalazcach”, dzięki której zabłysła na festiwalu w Opolu. To otworzyło dziewczynie drogę na listy przebojów. Jej wokalny talent potwierdziły kolejne hity: „Od rana mam dobry humor” i „Najpiękniejsza w klasie”.

Gdy w 1981 roku wprowadzono w Polsce stan wojenny, dla muzyków nie było nad Wisłą pracy. Los chciał, że Majka otrzymała wtedy propozycję występów w polonijnych klubach za oceanem. Cóż było robić: zostawiła syna pod opieką dziadków w Nowym Sączu i poleciała do USA. Tam śpiewała nie tylko dla rodaków – bo udało jej się zorganizować własny zespół i nawet nagrać teledysk do piosenki „Rats On A Budget”, który był prezentowany w raczkującej dopiero stacji MTV.

Kiedy w 1984 roku wokalistka wróciła do Polski, postanowiła stworzyć jakąś piosenkę dla swego syna. Tak narodził się wielki przebój „A ja wolę moją mamę”. Pociągnął on za sobą nagranie przez Jeżowską całej płyty z utworami dla dzieci. Stała się ona bestsellerem i już na zawsze sprawiła, że zaczęto nowosądecką piosenkarkę postrzegać jako wykonawczynię muzyki dla maluchów. Nie było to jednak do końca prawdą, bo z czasem wróciła ona do repertuaru dla dorosłych.

Siedem lat temu Jeżowska skompletowała nowy zespół, składający się z młodych muzyków. Wraz z nimi opracowała najważniejsze piosenki ze swego dorobku na rockową modłę. Takie wersje dawnych hitów wokalistki spotkały się z entuzjastycznym odbiorem. W efekcie piosenkarka wystąpiła na festiwalu Pol’and’Rock, gdzie zaśpiewała dla zupełnie nowej publiczności. Sukces sprawił, że zapis występu trafił na płyty CD i DVD.

- Zawsze miałam rockową duszę, jednak postrzegałam siebie jako wokalistkę typowo popową o ciepłej barwie wokalu. Z biegiem czasu mój głos nabrał głębi, której nie miałam, nagrywając pierwsze piosenki dla dzieci. Może to jest zasługą śpiewania z zespołem? Moi muzycy obudzili we mnie nową energię. A że jestem osobą wykształconą muzycznie, mam wyczucie stylu. Na koncertach widziałam reakcję tłumów i dlatego zaryzykowałam – tłumaczy nam piosenkarka.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie