Małopolska zach.: kłopoty szpitali. NFZ nie zwróci pieniędzy!

Małgorzata Gleń, MON
Marcin Tomalka
Szpitale w Małopolsce zachodniej są w tarapatach. Narodowy Fundusz Zdrowia miał zwrócić im grube miliony za leczenie pacjentów ponad limit. Choć termin zapłaty minął dwa dni temu, placówki oczekiwanych pieniędzy nie otrzymały!

Rekordzistą w ilości tak zwanych nadwykonań jest szpital w Chrzanowie. W ubiegłym roku przyjęto tu o wiele więcej pacjentów, niż zakładał podpisany z Narodowym Funduszem Zdrowia kontrakt. Szpital wydał na ich leczenie aż 3 mln zł.

Ewa Potocka, dyrektorka szpitala w Chrzanowie, już w styczniu nie żywiła złudzeń, że NFZ zapłaci. - Szanse na odzyskanie tych pieniędzy są marne - mówiła Potocka. Miała rację. W całej Polsce szpitale dostały tylko małą część za ponadplanowe przyjęcia pacjentów.

- Za wszystkie nadwykonania, których mieliśmy za 2,7 mln zł, dostaliśmy 140 tys. zł - mówi Janina Zaborska, dyrektor ds. ekonomicznych szpitala powiatowego w Wadowicach. - To pokrywa jedynie nadwykonania oddziału anestezjologii i intensywnej terapii - dodaje.

Taki kłopot ma też oświęcimska służba zdrowia. Jak podkreśla Sabina Bigos-Jaworowska, dyrektor Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Oświęcimiu, NFZ miał termin do 15 lutego, by rozliczyć się z nadwykonań.
- Pieniądze nie wpłynęły na nasze konto, w związku z czym przygotowujemy pozew do sądu - mówi stanowczo dyrektorka szpitala, stawiając sprawę na ostrzu noża.

NFZjest winien oświęcimskiemu szpitalowi prawie 1,5 tys. zł, a poradniom specjalistycznym 186 tys. zł.
Wśród szpitali z Małopolski zachodniej najlepiej został potraktowany wojewódzki szpital chorób płuc w Jaroszowcu koło Olkusza. NFZ zwrócił mu 280 tys. zł z zaległych 760 tys. zł.

- To raptem 36 procent sumy nadwykonań. Daje nam to nadzieję na przeżycie, ale nic więcej - przyznaje Krzysztof Grzesik, dyrektor szpitala. Pociesza się tym, że na 2010 rok ma większy kontrakt niż w 2009.
NFZ tłumaczy, że pieniądze na zapłatę części nadwykonań, które powstały w ubiegłym roku w szpitalach w Oświęcimiu czy Wadowicach, uzyskano głównie przez przesunięcie środków, jakie innym szpitalom zostały z niezrealizowanych kontraktów.

Takich szpitali było jednak niewiele. Na pięć szpitali w Małopolsce zachodniej tylko jednemu zostały pieniądze - był to szpital w Olkuszu. - Pula środków, którą mieliśmy do rozdysponowania, wynosiła około 34 mln zł - mówi Aleksandra Kwiecień z małopolskiego NFZ.

Jak zapewnia Fundusz, 100- procentowy zwrot dostały placówki realizujące terapie lekowe, chemioterapię i radioterapię oraz oddziały anestezjologii i intensywnej terapii.
Szpitalom, które jednocześnie miały nadwykonania i niezrealizowany do końca kontrakt, pozwolono na przesunięcie części funduszy.

To tak naprawdę kropla w morzu potrzeb. Dyrektorka szpitala powiatowego w Wadowicach mówi, że sytuacja jej placówki jest zła. - Tak trudnej pozycji nie mieliśmy od lat - twierdzi Krystyna Grzesiek, szefowa wadowickiej lecznicy.

- To nie jest tak, że brak tych pieniędzy, które powinien zwrócić nam NFZ, jest nieodczuwalny. Wręcz przeciwnie. Tu nawet zaciskanie pasa nie pomoże. W Wadowicach po raz pierwszy od lat szpital zaczął zalegać z płatnościami za prąd czy dostawy leków. A NFZ nie płaci.

W czerwcu zapłaciliśmy w sklepach mniej niż w maju

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie