Mieszkaniec Mszany Dolnej grywa w serialach TV. Teraz można go obejrzeć w kinach u Patryka Vegi. Zagrał tam z filmowym Polańskim

Remigiusz Szurek
Remigiusz Szurek
Bartek Zobek na planie serialu "Na Wspólnej"
Bartek Zobek na planie serialu "Na Wspólnej" FilmPolski.pl
Bartek Zobek z Mszany Dolnej, szerzej znany jako podróżnik-obieżyświat, prócz zwiedzania egzotycznych kierunków ma również inną pasję. Jest nią aktorstwo. I choć nie ma ukończonej szkoły w tym kierunku, rozwija swoje zainteresowania co jakiś czas pojawiając się przed kamerą.

- Jak na razie mam skromny dorobek aktorski, ale na horyzoncie pojawiają się coraz ciekawsze oferty – przyznaje na wstępie w rozmowie z „Gazetą Krakowską".

Dotąd wystąpił w takich serialach jak m.in. "Wojennych Dziewczynach", "M jak miłość", "Przyjaciółkach", „Barwach Szczęścia" czy „Pierwszej Miłości". Widzowie mogli oglądać aktorskie popisy Zobka na antenach TVP, Polsatu i niedawno w TVN, gdzie zagrał desperata w serialu Na wspólnej w odcinku 3500. Pojawi się ponownie w odcinkach 3509 i 3510.

- To były epizody, ale miło było je zagrać, spróbować swoich sił. Od małego pasjonował mnie świat filmu. Zawsze chciałem zobaczyć jak to wszystko wygląda od środka – uśmiecha się nasz rozmówca.

Wśród swoich znajomych ma też aktorów. - Ekscytowało mnie bardzo, gdy opowiadali o swojej pracy. Było to takie moje niespełnione marzenie, które postanowiłem zrealizować – zdradza.

Ładnych parę lat temu w Krakowie odbywał się casting do serialu organizowany przez największy polski Bank Twarzy - STARS Impresariat Filmowy.

- Otrzymałem wtedy bardzo wysoką ocenę. Miałem po tym takie naiwne myślenie, że teraz łatwo mi będzie otrzymać rolę w serialu, a to nie takie proste – zauważa.

Bartek Zobek otrzymał trzy oferty zagrania w serialach paradokumentalnych. Odmówił jednak licząc, że trafi się propozycja gry w
serialu fabularnym. Po dziewięciu latach przerwy zadzwoniono do niego ponownie.

- Byłem zaskoczony, że ktoś sobie o mnie przypomniał. Otrzymałem propozycję występu w serialu paradokumentalnym „Szkoła". Tym razem nie wybrzydzałem i postanowiłem zrealizować dziecięce marzenie do stanięcia przed kamerą. Wygrałem ten casting, a później kolejny do roli szaleńca w "Szpitalu" - opowiada.

- Biegałem po planie z wiatrówką siejąc postrach wśród personelu – przyznaje ze śmiechem.

Mieszkaniec Mszany chcąc rozwinąć się w aktorskim fachu postanowił nagrać tzw. dema podsumowującego jego dotychczasowe występy. Można je oglądać w serwisie YouTube.

- Zacząłem mocniej „uderzać" do agencji. Skontaktowałem się z super agentką Kasią Nowak i to dzięki niej otrzymałem szansę występu w serialu fabularnym. Była to "Mecenas Lena Barska" w 2017 roku – przypomina sobie.

Później poszło łatwiej, a kolejne role pozwalały tworzyć coraz ciekawsze dema aktorskie.

Reklamom mówi nie

Bohater tego tekstu jest wdzięczny swoim znajomym związanym z filmem: aktorce Karolinie Chapko i reżyserowi Wojtkowi Pitali.

- Dali mi parę cennych wskazówek, które pozwoliły mi nadrobić część braków warsztatowych – mówi.

Często słyszał, że powinien startować w castingach do reklam telewizyjnych.

- Tam są ci sami reżyserzy, co przy serialach, którzy mogą zapamiętać twoją twarz, ale jakoś miałem z tym problem moralny i nie zdecydowałem się na taki ruch – dodaje.

Rola u kontrowersyjnego Patryka Vegi

W kinach wyświetlany jest obecnie najnowszy film Vegi pt. „Niewidzialna Wojna" opowiadający o nim samym. Główną rolę w tej produkcji gra Rafał Zawierucha, który w 2019 roku wcielił się w postać Romana Polańskiego w filmie „Pewnego razu... w Hollywood" Quentina Tarantino.

I właśnie z Zawieruchą miał okazję wystąpić Zobek. - Zagrałem kierownika planu w scenie z głównym bohaterem. To propozycja od Kasi Nowak, z której nie mogłem nie skorzystać – cieszy się.

Wcześniej Bartek Zobek u tego samego reżysera był brany pod uwagę do zagrania dużego epizodu erotycznego w innym filmie. - Ostatecznie zagrałem tam tylko króciutki epizodzik - wspomina.

Poproszony przez nas o opisanie pracy u Patryka Vegi nasz rozmówca zauważa, że nie każdy może pracować z tym reżyserem.

- Miałem z nim krótki kontakt, wydaje mi się, że Patryk łatwo się denerwuje, sprawia wrażenie twardego w relacjach. Granie u niego wymaga dystansu do wykonywanej pracy i odporności na stres – przypomina sobie nasz rozmówca.

Ambitny projekt

W tym roku Zobek otrzymał bardzo ciekawą propozycję od reżysera Patryka Jurka. - Poznaliśmy się na planie paradokumentu. Po dwóch latach Patryk odezwał się do mnie z informacją, że napisał scenariusz futurystycznego thrillera pt. „Punkt Osobliwości" (LINK), który jest zarazem jego pracą dyplomową. Nagraliśmy na brudno pięciominutowy fragment filmu, który otrzymał pozytywne oceny. Jest szansa, że projekt dostanie dofinansowanie, wtedy powstanie z tego film krótkometrażowy dostępny na dużej platformie internetowej – opisuje mszanin.

Pytany przez nas jakie to uczucie oglądać samego siebie na ekranie, chwilę się zastanawia.

- Gdy zagram dobrze, bardzo się cieszę, czuję satysfakcję. Jeśli pojawiają się jakieś niedoskonałości, mam chęć ich wyeliminowania w przyszłości. Do własnych występów podchodzę z ekscytacją i dozą krytycyzmu, i to też sprawia, że chcę występować w kolejnych produkcjach – twierdzi.

Minusy tej pracy? - Jest kilka, z tych mniej oczywistych boli mnie marnotrawstwo plastiku na niektórych planach albo wyrzucanie petów. To drobne toksyczne śmieci rozkładające się latami i psujące krajobraz. Czy we własnym ogródku byśmy się tak zachowali? Pamiętam też jednak, że np. rekwizytor w serialu "Ślad" zbierał niedopałki po ekipie. Są też aktorzy jak np. Mateusz Baran, którzy sami po sobie sprzątają. Oby inspirowało to innych - kończy z nadzieją.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie