Nie dla klubów ze striptizem w obrębie Parku Kulturowego Stare Miasto. Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok

Artur Drożdżak
Artur Drożdżak
Kluby ze striptizem mają w centrum miasta ograniczone możliwości działania
Kluby ze striptizem mają w centrum miasta ograniczone możliwości działania Adam Wojnar
Udostępnij:
Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę kasacyjną przedsiębiorców, którzy zarzucali Gminie Kraków ograniczenia swobody działalności gospodarczej w obrębie Parku Kulturowego Stare Miasto. Chodzi o zakaz rozdawania ulotek i zakaz prowadzenia działalności usługowej o charakterze sprzecznym z moralnością publiczną. W domyśle chodzi o lokale ze striptizem i kluby go-go. Wyrok jest prawomocny.

FLESZ - Pijani wciąż prowadzą - jest raport NIK!

Rada Miasta Krakowa 6 grudnia 2017 r. przyjęła uchwałę dotyczącą utworzenia Parku Kulturowego. Właściciele lokali zaskarżyli niektóre zapisy zakazujące działalności klubów go-go, a także informowania o nich ulotkami. Nie spodobało im się również to, że bezprawne stało się nagabywanie potencjalnych klientów.

Przedsiębiorcy uznali, że zapisy uchwały są sprzeczne z Konstytucją i ustawą o ochronie zabytków. Podnieśli, że w mieście nie ma przeszkód w funkcjonowaniu szkół tańca na rurze, ale już działalność lokali, w których można oglądać pokazy tancerek uprawiających taniec na rurze, została zakazana.

W uchwale nie ma mowy wprost o klubach nocnych i go-go, ogólnie określono je jako „sprzeczne z moralnością publiczną”.

– Skoro nie ma definicji moralności publicznej, to nie można określić granic tego pojęcia – argumentowali więc przedsiębiorcy. Prawnicy Rady miasta zaznaczył w odpowiedzi na skargę, że radni kierowali się potrzebą przeciwdziałania negatywnym skutkom dla wizerunku miasta.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie 1 sierpnia 2018 r. nie miał wątpliwości, że uchwała została podjęta zgodnie z prawem. Nie dopatrzył się złamania zapisów Konstytucji RP m.in. dlatego, że uchwała o Parku Kulturowym Stare Miasto obejmuje wszystkie podmioty działające na wyznaczonym obszarze.

- Nie ma żadnych wątpliwości, że teren Starego Miasta wymaga zachowania i szczególnej ekspozycji w interesie całej społeczności lokalnej i ponadlokalnej. Rada Miasta Krakowa w ramach swoich kompetencji działając jako lokalny prawodawca uwzględniła te potrzeby i uwarunkowania, a następnie prawidłowo zastosowała środki zmierzające do zrealizowania celu i rozwiązania występujących problemów - stwierdził WSA. Wprowadzenie na obszarze Parku Kulturowego norm zakazujących rozdawania ulotek, prowadzenia działalności usługowej o charakterze sprzecznym z moralnością publiczną mieści się w granicach prawa.

Sąd stwierdza, że zakazy i ograniczenia zostały podyktowane ważnym interesem publicznym i służą ochronie krajobrazu kulturowego, jako postrzeganej przez ludzi przestrzeni, zawierającej elementy przyrodnicze i wytwory cywilizacji.

Przy dokonywaniu oceny zgodności z prawem uchwały Rady Miasta Krakowa należało rozważyć, zdaniem WSA, kolizję interesów: z jednej strony interesu właściciela (również ekonomicznego) – wynajmującego komercyjnie lokale w swojej nieruchomości, a z drugiej strony interesu całej społeczności w wymiarze lokalnym - Miasta Krakowa i ogólnopolskim.

Konfrontacja tych dóbr chronionych prowadzi do wniosku, że względy ogólnospołeczne, do których odwołuje się uchwała przemawiają za realizacją celu, jaką jest ochrona krajobrazu kulturowego Centrum Krakowa, a zastosowane zakazy i ograniczenia są adekwatne.

Zastosowane określenia "moralność publiczna" i "nagabywanie" mają charakter klauzul generalnych służących ochronie wartości publicznych.

Pojęcie "moralności publicznej " występuje w systemie prawnym polskim i prawie europejskim (Konstytucja RP, prawo własności przemysłowej). Klauzule generalne mogą być wprowadzane do porządku prawnego i służą jego elastyczności.
Sąd pisze, że uchwała nie zawiera żadnych uregulowań mówiących o wykonywaniu tańca na rurze i nie formułuje zakazów tego tańca. Zarzuty dotyczące nierównego traktowania szkoły tańca na rurze i klubu z tańcem na rurze są gołosłowne i nie zostały w jakikolwiek sposób uzasadnione - stanowią nadinterpretacje skarżących zauważył WSA.

We wrześniu br. Naczelny Sąd Administracyjny odrzucił skargę kasacyjną przedsiębiorców, po blisko trzech latach uznając wyrok WSA w Krakowie za prawomocny

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gumior
16 października, 18:28, Batonik26:

No - to im krakofscy ynteligienci pokazali... Ale nie ma płaczu - niech "przedsiębiorcy" zabiorą dziewczyny do nas, do Huty. Mamy mnóstwo rur na przystankach - nie będzie narzekania, gdy zatańczą na nich takie piękności. Bo my w Hucie umiemy się zabawić!

16 października, 22:15, Lukasz:

Mów za siebie. Ja w Nowej Hucie żadnych burdeli widzieć nie chcę. Zresztą Nowa Huta to również obszar objęty ochroną w postaci "Parku Kulturowego Nowa Huta". Tego typu działalność nie byłaby niezgodna z przepisami. Może na Ruczaj albo do Zielonek niech się przeniosą?

Proponuję Prądnik albo Bronowice. A od Huty to się włodarze ....dolcie!

L
Lukasz
16 października, 18:28, Batonik26:

No - to im krakofscy ynteligienci pokazali... Ale nie ma płaczu - niech "przedsiębiorcy" zabiorą dziewczyny do nas, do Huty. Mamy mnóstwo rur na przystankach - nie będzie narzekania, gdy zatańczą na nich takie piękności. Bo my w Hucie umiemy się zabawić!

Mów za siebie. Ja w Nowej Hucie żadnych burdeli widzieć nie chcę. Zresztą Nowa Huta to również obszar objęty ochroną w postaci "Parku Kulturowego Nowa Huta". Tego typu działalność nie byłaby niezgodna z przepisami. Może na Ruczaj albo do Zielonek niech się przeniosą?

B
Batonik26
No - to im krakofscy ynteligienci pokazali... Ale nie ma płaczu - niech "przedsiębiorcy" zabiorą dziewczyny do nas, do Huty. Mamy mnóstwo rur na przystankach - nie będzie narzekania, gdy zatańczą na nich takie piękności. Bo my w Hucie umiemy się zabawić!
Dodaj ogłoszenie