Niecew. Na razie Mo - BRUK nie będzie przetwarzał większej ilości odpadów. Opinia ochrony środowiska jest negatywna

Tatiana Biela
Tatiana Biela
Mieszkańcy Niecwi i okolicznych miejscowości wielokrotnie protestowali przeciwko działaniom firmy Mo- BRUK. Boją się o swoje zdrowie oraz bezpieczeństwo najbliższych
Mieszkańcy Niecwi i okolicznych miejscowości wielokrotnie protestowali przeciwko działaniom firmy Mo- BRUK. Boją się o swoje zdrowie oraz bezpieczeństwo najbliższych fot. Kinga Nikiel - Bielak
Na razie firma Mo - BRUK z Niecwi (gm. Korzenna) nie będzie mogła zwiększyć ilości niebezpiecznych odpadów przetwarzanych na terenie przedsiębiorstwa. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska przeprowadził kontrolę w firmie i wydał negatywną opinię w tej sprawie. Mo- BRUK nie rezygnuje ze swoich planów, ale będzie musiał liczyć się z poważnymi opóźnieniami, związanymi z epidemią koronawirusa.

W połowie stycznia pisaliśmy o kilkuletnim już konflikcie pomiędzy mieszkańcami Niecwi i okolicznych miejscowości oraz firmą Mo- BRUK, zajmującą się odzyskiem różnych odpadów, w tym również niebezpiecznych. Rozmawialiśmy z przedstawicielami lokalnej społeczności, którzy obawiali się, że działalność firmy niekorzystnie wpływa na ich zdrowie i życie. Mieszkańcy, zaniepokojeni planami Mo- BRUKU odnośnie zwiększenia liczby odpadów niebezpiecznych, protestowali wówczas przed siedzibą firmy a także napisali petycję do Marszałka Województwa Małopolskiego, którą podpisało ponad 300 osób.

- Mamy dosyć życia w ciągłym strachu o nasze zdrowie - mówili na spotkaniu z mediami.

Starali się również zainteresować swoim problemem różne instytucje, w tym m.in. władze gminy oraz Wojewódzki Inspektorat Środowiska z Krakowa. Ten ostatni przeprowadził na terenie przedsiębiorstwa kontrolę, która na razie powstrzymała plany firmy odnośnie przetwarzania niebezpiecznych odpadów

Ten wniosek przepadł

Ewa Gondek, kierownik nowosądeckiej delegatury Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, przyznaje, że wniosek Mo- BRUK został negatywnie zaopiniowany przez WIOŚ. Tym samym sprawa została zamknięta, a procedury zakończone. Firma zmodyfikowała jednak pierwotny wniosek, co automatycznie otwarto kolejne postępowanie.

- Obecnie jest ono w toku, jednak na czas epidemii koronawirusa, wszelkie czynności w tej sprawie zostały zawieszone aż do czasu
ogłoszenia ministra zdrowia o ustaniu epidemii - wyjaśnia.

Dopiero wówczas WIOŚ podejmie dalsze działania, w tym kontrolę instalacji, w której ma być przeprowadzane przetwarzanie odpadów.

- Sprawdzimy, czy spełnia ona wymagania określone w przepisach ochrony środowiska - precyzuje Ewa Gondek.

To hamowanie gospodarki

Izabela Hals, rzecznik Mo -BRUKu, podkreśla, że firma jest zaskoczona stanowiskiem WIOŚ.

- Nie wiemy dlaczego wydano negatywną opinię tym bardziej, że przeprowadzona kontrola, udokumentowana następnie protokołem, nie wykazała żadnych usterek po stronie firmy - mówi.

W ocenie Mo- BRUK-u postępowanie WIOŚ jest sprzeczne z prawem bo, jak argumentuje Izabela Hals, treść opinii wydanej przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska nie wskazała naruszenia żadnego przepisu prawa.

Przedstawicielka firmy wyjaśnia również, że WIOŚ niepotrzebnie odwleka postępowanie, ponieważ Mo - BRUK miał uszczegółowić pierwotny wniosek jeszcze przed wydaniem opinii.

- Nie akceptujemy działań WIOŚ, który bez faktycznej przyczyny przedłuża zbędnie postępowanie. Zwróciliśmy się z prośbą do Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska o zakończenie postępowania bez zbędnej zwłoki - mówi Izabela Hals.

Zauważa również, że choć przepisy wydane na okoliczność panującej epidemii dają pewne uprawnienia urzędom, jednak ich nadużywanie należy zawsze oceniać jako naganne.

- Takie zachowania nie będą służyć gospodarce, która szczególnie teraz wymaga bezwzględnej troski - podsumowuje przedstawicielka Mo -BRUKu.

To dobra wiadomość

Piotr Kubisz, mieszka w sąsiedztwie firmy Mo-BRUK. Podobnie jak wielu innych mieszkańców obawiał się, że działalność firmy może negatywnie wpływać na zdrowie jego samego oraz członków rodziny. Decyzję Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska przyjął z zadowoleniem, bo liczy, że w przyszłości przedsiębiorstwo nie zwiększy liczby przetwarzanych odpadów.

- Na razie sytuacją się w miarę uspokoiła, ale obawiam się o przyszłość - mówi.

Kubisz ma nadzieję, że MoBRUK wykona zadaszenie hałd z odpadami, ponieważ wiatr powoduje, że pył z hałd osadza się na okolicznych polach.

- Podobne zadaszenia widziałam w wielu innych firmach. Ochroni to nasze pola. zwłaszcza, że nie wiadomo, co ten pył zawiera - podkreśla.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie