Nocny pożar w Starym Sączu. Trzy osoby walczą o życie

Stanisław Śmierciak
Stanisław Śmierciak
KM PSP Nowy Sącz i OSP z gminy Stary Sącz
Udostępnij:
Walka o życie 50-letniego mężczyzny trwa w Oddziale Oparzeń Szpitala im.Rydygiera w Krakowie, a batalia o ocalenie 22-letniej kobiety toczona jest w Oddziale Intensywnej Terapii Szpitala Specjalistycznego im. Jędrzeja Śniadeckiego w Nowym Sączu. W szpitalu leży także 26-letni mężczyzna - trzecia ofiara nocnego pożaru, który rozszalał się w domu przy ul. Podegrodzkiej w Starym Sączu.

Płomienie, strzelające wysoko w niebo, nad drewnianym domem przy ul. Podegrodzkiej w Starym Sączu dostrzegła w środku nocy mieszkanka jednego z bloków na Osiedlu Słonecznym w tym nadpopradzkim miasteczku. Alarm o tym strasznym zdarzeniu dotarł do strażaków dziesięć minut po godzinie drugiej. Był uzupełniony informacją, że w drewnianym budynku mogą przebywać ludzie.

Oficer dyżurny Stanowiska Koordynacji Ratownictwa Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu skierował do akcji dwie roty z Jednostki Ratowniczo Gaśniczej nr 2 PSP w Nowym Sączu i alarmem poderwał druhów z Ochotniczej Straży Pożarnej w Starym Sączu, którzy remizę swojej jednostki mają bardzo blisko miejsca pożaru.

Następne minuty przynosiły kierowanie do Starego Sącza zastępów z Jednostki Ratowniczo Gaśniczej nr 1 PSP w Nowym Sączu oraz ochotniczych straży pożarnych z Moszczenicy Niżnej, Moszczenicy Wyżnej, Gołkowic. Niektóre z tych OSP dysponowane były do działania dwoma samochodami gaśniczymi.

Strażacy musieli nie tylko gasić płonący dom i ratować ludzi, ale także zabezpieczać przez zapaleniem się pobliskie budynki, w tym dom.

Na ul. Podegrodzką w Starym Sączu wysłane zostały również karetki Pogotowia Ratunkowego.

Pierwsi ratownicy, którzy dotarli przed dom płonący niczym pochodnia, dostrzegli przy budynku młodego mężczyznę, który sam zdołał wcześniej wydostać się z ogniowej pułapki. Od niego dowiedzieli się o dwóch innych osobach uwiezionych we wnętrzu gorejącego budynku.

Czterej strażacy, w maskach z aparatami do oddychania, weszli do płonącego domu. Znaleźli tam 50-letniego mężczyznę i zdołali go ewakuować na zewnątrz. Był dotkliwie poparzony oraz nieprzytomny więc natychmiast podjęta została resuscytacja mająca przywrócić mu funkcje życiowe i utrzymać je do przejęcia akcji przez medyków.

Strażacy odszukali w ogniu także 22-letnią kobietę. Również poparzoną i nieprzytomną. I ją wynieśli z gorejącego domu, żeby rozpocząć przywracanie jej funkcji życiowych.

Wszystkich troje poparzonych przetransportowano do szpitala. Stan najstarszego z mężczyzn lekarze ocenili jako tak poważny, że zdecydowali o skierowaniu 50-latka do specjalistycznego Oddziału Oparzeń w Szpitalu im. Rydygier w Krakowie.

Kobieta, 22-latka, pozostała na Oddziale Intensywnej Terapii Szpitala Specjalistycznego im. Jędrzeja Śniadeckiego w Nowym Sączu. W tej samej leczniczy przebywa również 26-letni mężczyzna. Tylko jego stan lekarze oceniają, jako nie stanowiący bezpośredniego zagrożenia życia.

Nocna akcja strażaków w grodzie świętej Kingi trwała kilka godzin. Co spowodowało pożar, jeszcze nie ustalono.

🔔🔔🔔

Pobierz bezpłatną aplikację Gazety Krakowskiej i bądź na bieżąco!
Oprócz standardowych kategorii, z powodu panującej epidemii, wprowadziliśmy do niej zakładkę, w której znajdziesz wszystkie aktualne informacje związane z epidemią koronawirusa.

Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga logowania.

WIDEO: Jak pomóc osobie, która straciła przytomność?

Autor: Dzień Dobry TVN, x-news

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie