Nowa zakopianka. Roboty właściwie stanęły. Co dalej z budową drogi Lubień-Naprawa?

red.
Tak wyglądał postęp prac przy budowie odcinka Lubień-Naprawa w kwietniu 2020 roku GDDKiA
Nie wiadomo, co dalej z pracami przy budowie nowej zakopianki S7 na odcinku Lubień-Naprawa. Z placu budowy zeszli podwykonawcy, którzy nie dostali pieniędzy za dotychczasową robotę. Także główny wykonawca od marca nie wykonuje przewidzianych w harmonogramie prac. Opóźnienia na tym odcinku sięgają już min. 3 miesięcy.

FLESZ - Telemedycyna to więcej niż e-recepty

O problemach na budowie nowej zakopianki Lubień-Naprawa zrobiło się głośno w ostatni piątek, gdy w Naprawie ruch na zakopiance zblokowali podwykonawcy. Protestowali, bo nie dostali pieniędzy za wykonaną dotychczas pracę. Chodziło o ok. 20 mln zł. Blokada drogi zakończyła się po ok. 20 minutach. Pokazała ona jednak, że są problemy na tym odcinku.

- Moja firma świadczyła usługi transportowe, na budowie nowej drogi pracowały też nasze koparki. Nie doczekaliśmy się zapłaty za pracę o sierpnia do grudnia 2019 roku. W moim przypadku to ponad 550 tys. zł - mówi Piotr Domalik z Ostrowska, jeden z poszkodowanych przedsiębiorców. Dodaje, że w podobnej sytuacji jest ok. 15 firm, które czekają łącznie na wypłatę ok. 20 mln zł. Nie są zrzeszeni w żadne stowarzyszenie.

Firmy twierdzą, że były legalnymi podwykonawcami zgłoszonymi do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która jest inwestorem nowej drogi. Gdy w ubiegłym roku kończyły roboty, wszystkie prace zostały odebrane przez kierownika budowy. W marcu jednak przyszło pismo od szefostwa głównego wykonawcy, że wypłata jest niezasadna. Rozpoczęło się wysyłanie pism, ponaglenia, domagania się zapłaty. - GDDKiA ma nową drogę, a my nic. A musimy przecież płacić ludziom pensje, podatki - mówi pan Piotr.

Sypią się wnioski o zapłatę

W poniedziałek w siedzibie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Krakowie – która jest inwestorem nowej drogi – odbyło się spotkanie z podwykonawcami tego odcinka drogi. Zatrudniło ich konsorcjum firm IDS-Bud i  ALTIS-HOLDING, którzy wygrali przetarg na budowę nowej drogi Lubień-Naprawa.

- Do Oddziału GDDKiA w Krakowie wpłynęły do tej pory wnioski od 66 podwykonawców, którzy nie otrzymali od wykonawcy zapłaty za prace i usługi zrealizowane na budowie S7 Lubień-Naprawa. GDDKiA rozpatrzyła już wnioski 26 firm i wypłaciła do tej pory 10,5 mln zł. Wnioski od 40 firm są w trakcie rozpatrywania. Nie do wszystkich wniosków zostały dołączone dokumenty (umowy, aneksy, faktury itp.) pozwalające na dokonanie bezpośrednich płatności dla podwykonawców. Niekompletne wnioski trzeba uzupełnić. Zwróciliśmy się do tych firm o uzupełnienie brakujących dokumentów – informuje Iwona Mikrut z krakowskiego oddziału GDDKiA.   
Inwestor zapowiedział budowlańcom, że rozpatrzy wszystkie wnioski do drugiej połowy lipca.

Roboty stanęły

Roboty na odcinku Lubień-Naprawa nie zostały zakończone. Według umowy prace mają się zakończyć w październiku 2020. Choć obecnie wszystko wskazuje na to, że tego terminu raczej nie uda się dotrzymać. Zdaniem GDDKiA od marca prace na placu budowy nie są realizowane zgodnie z harmonogramem, a na głównym froncie robot właściwie nic się nie dzieje. Dodatkowo w poniedziałek podwykonawcy zapowiedzieli, że nie wrócą na plac budowy dopóki nie dostaną zapłaty za wykonane już roboty.

Wykonawca twierdzi, że GDDKiA nie płaci

IDS-Bud wydało oświadczenie w sprawie zamieszania na budowie nowej zakopianki. Warszawska spółka twierdzi, że problemy z niewypłaceniem podwykonawców spowodowane są tym, że GDDKiA nie chce zapłacić 44 mln zł za dodatkowe roboty – m.in. przy zabezpieczaniu osuwiska, co wynikło w trakcie prac.

Zdaniem jednak Iwona Mikrut, GDDKiA na bieżąco rozlicza się z wykonawcom i nie ma żadnych zaległości. - Za dodatkowe pracy przy osuwisku zapłaciliśmy wykonawcy 16 mln pod koniec 2019 roku. Wówczas nie dostaliśmy informacji, że tak kwota jest nieadekwatna. Teraz właściwie nie wiemy, z czego wynika żądanie zapłaty 44 mln zł – mówi przedstawicielka GDDKiA.

Teoretycznie możliwe jest zerwanie kontraktu z polsko-ukraińskim konsorcjum. GDDKiA nie chce jednak tego robić, bo to będzie oznaczało kolejne odsunięcie w czasie oddania do użytku nowej drogi.

W tym tygodniu ma odbyć się spotkanie przedstawicieli inwestora z wykonawcą. Czy rozmowy dadzą jakiś efekt?

Czytaj także

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Karol

Polsko-ukraiński inwestor ? cu[wulgaryzm]

Dodaj ogłoszenie