Nowohucianie rozliczają prezydenta Krakowa z obietnic. Co z remontami dziurawych ulic i chodników?

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Dziurawe ulice w Nowej Hucie Joanna Urbaniec / Polska Press
Władze miasta obiecały mieszkańcom Nowej Huty, że z okazji 70. rocznicy powstania ich dzielnicy wyremontowanych zostanie 70 ulic. Realizację programu wyceniono na blisko 50 mln zł. Szkopuł w tym, że zadanie nie zostało wprowadzone do miejskiego budżetu. - Tym samym nie zabezpieczono środków finansowych, niezbędnych do jego realizacji - twierdzą urzędnicy. Czy to oznacza, że program remontowy został całkowicie porzucony przez urzędników? Nie do końca, choć jak się okazuje, program nie jest już programem. Urzędnicy potraktowali projekt jako wytyczne, pokazujące, na jakie inwestycje mieszkańcy liczą najbardziej. I realizują prace w ramach inwestycji, na które pieniądze w budżecie się znalazły.

FLESZ - Będzie doustna szczepionka na COVID-19?

Co dalej z remontem 70 ulic w Nowej Hucie?

Radny miejski Łukasz Gibała przypomina, że prezydent Krakowa Jacek Majchrowski obiecał mieszkańcom Nowej Huty, że z okazji 70 rocznicy powstania ich dzielnicy miasto wyremontuje tam 70 ulic. Informacja ta ucieszyła bardzo wielu nowohucian, czego oznaką było ponad tysiąc wysłanych przez nich propozycji miejsc do remontu. Łącznie zaproponowano aż 157 różnych lokalizacji, co również dobitnie ukazuje skalę problemu, jakim są niewyremontowane ulice w Nowej Hucie.

Kraków. Powstają nowe estakady kolejowe w Krakowie. Zobacz p...

Niestety mieszkańcy żalą się, że pomimo żarliwych przedwyborczych obietnic do tej pory - czyli już ponad dwa lata od złożenia obietnicy i ponad rok od siedemdziesiątej rocznicy powstania dzielnicy - nie doczekali się realizacji tej zapowiedzi. - Nowa Huta to bardzo ważna i unikalna w skali miasta dzielnica, której potrzeby niestety od dłuższego czasu są przez władze miasta marginalizowane, a sprawa odwlekania wyczekiwanych przez mieszkańców remontów ulic tylko potwierdza to krzywdzące podejście - podkreśla radny Gibała w interpelacji, złożonej do prezydenta Majchrowskiego.

Radny wskazuje, że na domiar złego ostatnio w mediach pojawiła się informacja, że władze miasta już nie tylko odwlekają termin, ale można wręcz mieć wrażenie, że wycofują się zupełnie z realizacji tego projektu. - Dodatkowo urzędnicy zbywają pytania mieszkańców, twierdząc, że zdecydowali się potraktować tę obietnicę jedynie jako wytyczną kierunkową. To bardzo niepokojące podejście - podkreśla Łukasz Gibała.

Co na to urzędnicy? Odpowiedzi mogą nieco zaskakiwać mieszkańców. Wiele wskazuje jednak na to, że zgłoszone przez nich ulice do remontu doczekają się modernizacji. Ale nie w ramach zapowiadanego przez prezydenta Jacka Majchrowskiego programu, który nigdy nie został ujęty w budżecie, tylko w ramach bieżących zadań, prowadzonych przez Zarząd Dróg Miasta Krakowa. Z odpowiedzi na interpelację radnego Gibały nie wynika, dlaczego tak się stało. Miejscy urzędnicy przekazali tylko, że realizację całego projektu wyceniono na blisko 50 mln złotych. Zadanie faktycznie nie zostało wprowadzone do budżetu. - Tym samym nie zabezpieczono środków finansowych, niezbędnych do jego realizacji - twierdzą urzędnicy.

Nieco więcej dowiadujemy się w Zarządzie Dróg Miasta Krakowa. Jego pracownicy podkreślają, że rozkład głosów mieszkańców wykazał, że trudno wskazać 70 ulic, gdyż krakowianie skupiali się na kilku największych drogach, a pozostałe otrzymały małą liczbę "głosów". - Stąd zdecydowaliśmy się potraktować ten projekt jako wytyczną kierunkową - pokazującą, na jakie działania mieszkańcy liczą najbardziej i wyjść im naprzeciw w ramach zadań, jakie budżet nam dawał i daje - podkreśla Michał Pyclik, rzecznik prasowy ZDMK. Dodaje, że najczęściej zgłaszane inwestycje, dotyczące najbardziej ruchliwych ulic, zostały zrealizowane lub ich realizacja się rozpoczęła. - Mieszkańcy w swoich zgłoszeniach zwracali uwagę przede wszystkim na prace związane z chodnikami i jezdniami - co też realizujemy poprzez bieżące utrzymanie i prace nakładkowe - dodaje Pyclik.

Kraków. Nowe ogrodzenie na pasie startowym w Czyżynach. Zawi...

Urzędnicy wyliczają, które drogi zostały wyremontowane w ubiegłych latach w pięciu nowohuckich dzielnicach. Na liście są m.in. ulice Orkana, Żeromskiego, Cienista, Pisarka, Pokrzywki itp. Łącznie to kilkadziesiąt dróg bądź ich fragmentów. Zarząd Dróg Miasta Krakowa chwali się też innymi programami, w ramach których remontowane są drogi oraz chodniki, choćby "Nowa Huta dziś!". W tym przypadku mieszkańcy też mogą zgłaszać swoje pomysły na inwestycje. W 2019 roku w ramach tego programu zrealizowano 17 zadań - łącznie za dwa miliony złotych.

Urzędnicy zapowiadają kolejne remonty. W ZDMK w 2021 r. planują prace na ulicach: Architektów (od ul. Zielony Jar do ul. Urbanistów), Grębałowskiej, Sołtysowskiej, al. Pokoju, Mościckiego, Zuchów, Kontryma oraz Stalowej. - Część ulic wymaga inwestycji - niektóre z nich są procedowane, np. przebudowa ul. Niepokalanej Panny Marii (trwają przygotowania do zawarcia umowy z wykonawcą na opracowanie dokumentacji projektowej), przebudowa torowiska w al. Solidarności (mamy umowę na opracowanie dokumentacji projektowej), przebudowa ul. Glinik (trwa procedura przetargowa), przebudowa alei Przyjaźni (mamy dokumentację, jeśli zadanie znajdzie się w budżecie, będzie można ogłosić przetarg na realizację prac) - wskazują w ZDMK.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
29 marca, 15:46, Zbigniew Rusek:

Byłoby lepiej, gdyby Nowa Huta nie była częścią Krakowa, lecz odrębnym miastem i (wtedy automatycznie) odrębną gminą. Kraków jest jedną mega-gminą, co już jest absurdem. Nowa Huta MUSI uzyskać samodzielny byt miejski i gminny. Kraków jest za duży, dlatego źle się w mieście dzieje. W końcu w naszym kraju są odrębne miasta przylegające do siebie, np. na Śląsku Katowice, Chorzów, Bytom, czy na Pomorzu Gdańsk, Sopot i Gdynia. Kraków i Nowa Huta to powinny być dwa odrębne miasta i gminy - w konurbacji.

Kraków jest jak zabalsamowany trup...odchylisz bandaże a tam zgnilizna

G
Gość

Trzeba ścignąć inspektorów budowlanych jednostek UMK żeby pojezdzili po okolicach...i zrobili mapę ulic w ruinie

Z
Zbigniew Rusek

Byłoby lepiej, gdyby Nowa Huta nie była częścią Krakowa, lecz odrębnym miastem i (wtedy automatycznie) odrębną gminą. Kraków jest jedną mega-gminą, co już jest absurdem. Nowa Huta MUSI uzyskać samodzielny byt miejski i gminny. Kraków jest za duży, dlatego źle się w mieście dzieje. W końcu w naszym kraju są odrębne miasta przylegające do siebie, np. na Śląsku Katowice, Chorzów, Bytom, czy na Pomorzu Gdańsk, Sopot i Gdynia. Kraków i Nowa Huta to powinny być dwa odrębne miasta i gminy - w konurbacji.

Dodaj ogłoszenie