Nowy dom artysty seniora przy Domu Pomocy Społecznej Helclów

Katarzyna Janiszewska
Katarzyna Janiszewska
Andrzej Banaś
Przy Domu Pomocy Społecznej im. Helclów powstaje pawilon dla artystów na emeryturze. Warta 14 milionów inwestycja będzie gotowa w 2022 r. Zamieszkają tu malarze, pisarze, poeci.

Pawilon Artysty Seniora działający przy Domu Pomocy Społecznej Helclów to jedyna taka placówka w Polsce, a może nawet w całej Europie. Tuż obok powstaje kolejny pawilon przeznaczony dla artystów na emeryturze.

Na placu budowy pracują już robotnicy. Gotowe są fundamenty. Pawilon ma być oddany do użytku w 2022 roku. Cała inwestycja będzie kosztować prawie 14 milionów złotych.

Dom Pomocy Społecznej Helclów dla osób somatycznie chorych istnieje od 126 lat. Od początku był prowadzony przez siostry szarytki. Dziś również one posługują chorym.

Pod budowę pierwszego Pawilonu Artysty Seniora zaadaptowano stare pomieszczenia gospodarcze przyległe do budynku głównego. Trafiają tutaj artyści, którym wiek i stan zdrowia nie pozwala na samodzielne funkcjonowanie, ale którzy nadal mają siłę i ochotę, żeby tworzyć.

- To jedyny taki ośrodek w Polsce - mówi Monika Abramowicz, główny specjalista muzykoterapii. - Nie licząc oczywiście podwarszawskiego Skolimowa, ale tamten dom jest przeznaczony wyłącznie dla aktorów. U nas mieszkają malarze, muzycy czy pisarze.

Monika Abramowicz dodaje: - To takie piękne, że artyści odchodząc, zostawiają nam w zapisie swoje dzieła. Dlatego korytarze w pawilonie wyglądają jak galeria sztuki.

Barbara Grotkowska-Galata, wieloletnia dyrektorka placówki, przez długi czas zabiegała o budowę kolejnego pawilonu. Dokumentacja projektowa była już gotowa w 2008 r. Ale nie było pieniędzy na realizację przedsięwzięcia. Gdy wreszcie udało się je zdobyć, nastąpiła zmiana na kierowniczym stanowisku. Na szczęście nowa dyrektorka postanowiła kontynuować dzieło poprzedniczki.

Robotnicy weszli na plac budowy. I dziś na miejscu zielonej, niezagospodarowanej dotąd łąki jest wielka dziura w ziemi. Wylano już fundamenty.

- Na razie nie ma jeszcze kolejki chętnych - przyznaje Jolanta Chrzanowska, zastępca dyrektora krakowskiego MOPS. - Ale jak dom już będzie, na pewno zjawi się mnóstwo zainteresowanych. Jest zapotrzebowanie na całodzienne placówki opieki dla seniorów w ogóle. Średni czas oczekiwania na miejsce u nas to kilka miesięcy.

W nowym pawilonie będzie mogło zamieszkać ok. 70 osób. Chętni muszą złożyć podanie (pisemne lub ustne), zaświadczenie od lekarza, że wymagają całodziennej opieki i dokument zaświadczający, że są tworzącymi nadal artystami.

- Miesięczny koszt utrzymania mieszkańca to 4 tys. zł - mówi dyrektor Chrzanowska. - 70 proc. tej kwoty pobieramy z emerytury. Resztę dopłaca rodzina - jeśli ma taką możliwość, i gmina.

Budynek w kształcie litery U (z ramionami zwróconymi w kierunku ul. Helclów) będzie miał cztery kondygnacje: piwnicę, parter i dwa piętra o łącznej powierzchni 3 965,50 mkw. Znajdą się w nim jedno- i dwuosobowe pokoje dla mieszkańców, jadalnia, pracownia, pomieszczenia do rehabilitacji, szatnie, sanitariaty. Będzie on połączony z kuchnią i budynkiem głównym przewiązką tak, by ułatwić transport jedzenia i przemieszczanie się mieszkańcom.

Nowy pawilon nie może być zbyt nowoczesny. Na pewno nie będzie tak okazały i zdobny jak budynek główny, który przypomina renesansowy pałac, ale swoim wyglądem, kolorystyką musi nawiązywać do otoczenia. Budynek główny i część ogrodu są bowiem wpisane do rejestru zabytków.

- Wartościowe jest to, że od początku budynek był wznoszony dla takiej funkcji - tłumaczy Jan Janczykowski, wojewódzki konserwator zabytków. - Wszystko to, co znajduje się w obrębie murów, powinniśmy traktować jako całosć. Powstający pawilon nie może zaburzyć tej kompozycji. Nie ma udawać zabytku, będzie miał formę współczesną. Wysokość elewacji to 12 metrów, więc nie będzie niczego przesłaniał. Zastrzegliśmy sobie możliwość komisyjnego odbioru poszczególnych etapów inwestycji.

Mieszkający w istniejącym już pawilonie seniorzy (ok. 50 osób) chwalą warunki, opiekę pielęgniarską, atmosferę.

Barbara Jesionkowska, artystka malarka, której wernisaż prac odbędzie się 6 października, mieszka u Helclów od dziesięciu lat. I - jak mówi - jest w związku z tym szczęśliwym człowiekiem.

- Personel jest cudowny - zaznacza artystka. - Te dziewczyny naprawdę się starają. To nie to co w szpitalu. Tutaj żaden pacjent nie ma odleżyn. Wszystko nam podstawiają pod nos, sprzątają pokoje: dwa razy do roku są generalne porządki włącznie z tym, że jestem wyrzucana z mieszkania - śmieje się. - Robią koło mnie, sprzątają, podają jedzenie pod nos, spełniają zachcianki. Czego można chcieć więcej? A przede wszystkim warunki są takie, że człowiek czuje się bezpiecznie - podkreśla.

W Krakowie działa 17 DPS-ów, mieszkają w nich 2102 osoby. Gmina płaci na ich utrzymanie 100 mln rocznie. Na miejsce w DPS czeka się średnio cztery, pięć miesięcy.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
MORRIS

W PEŁNI SIĘ ZGADZAM Z TĄ WYPOWIEDZIĄ ,moja mama przebywa tam od trzech lat ,( PRACOWAŁA TAM kiedyś taka ironia losu)jestem mega zadowolona ,dbają o chorych z miłością podchodzą do tych staruszków ,traktując ich jak dzieci ,ale z wielką godnością ,wiem że moja mama jest w DOBRYCH RĘKACH i ma opiekę ,którą ja jej nie mogłam zapewnić

Dodaj ogłoszenie