Wiele wątpliwości wywołały zaproponowane przez prezydenta Nowego Sącza rekompensaty dla miejskich spółek (1 mln zł dla MPEC, 2,4 mln dla MPK) i dokapitalizowanie dwóch z nich: spółki NOVA kwotą 2,1 mln zł i Sandecji kwotą 2 mln zł. Padł nawet wniosek formalny, aby wykreślić z projektu uchwały budżetowej zadania „dokapitalizowanie spółki NOVA z względu na trudną sytuację finansową”. Radni chcieli usłyszeć wyjaśnienia od zarządów spółek, ale zarówno prezes Krzysztof Krawczyk (ten sam, któremu prokuratura postawiła zarzuty i grozi mu 5 lat więzienia) czy Miłosz Jańczyk nie pofatygowali się na sesję Rady Miasta Nowego Sącza.
W sprawie spółki NOVA już na samym początku sesji głos zabrał prezydent Nowego Sącza Ludomir Handzel. Podkreślił, że poziom przychodów w okresie od stycznia do września 2021 roku i w tych samych miesiącach w 2022 roku jest na tym samym poziomie, ale różnica kosztów przekroczyła 4 mln złotych. - W porównaniu do innych miast podobnej wielkości Nowy Sącz nie ma też wysokich opłat za odpady. Udało się nam utrzymać cenę na poziomie 19 złotych. Dobrze wypadamy też na tle całego powiatu - podkreślił prezydent.
Radni klubu PiS - Wybieram Nowy Sącz mieli jednak wiele wątpliwości w związku z projektem uchwały. - Podnosimy kapitał zakładowy spółki NOVA, ale też Sandecji. W drugim przypadku to 2 mln złotych. To już kolejny raz. Każdy z nas wie jakie znaczenie dla miasta ma ten klub, ale nie jest to usprawiedliwienie, abyśmy po raz kolejny lekką ręką przekazywali na nią taką sumę z miejskiej kasy - mówił radny Michał Kądziołka.
Zaznaczył, że jego zdaniem klub powinien więcej pracy włożyć w poszukiwanie sponsorów. Podkreślił, że w ubiegłym sezonie klub wspierało tylko 16 sponsorów.
Radni zwracali również uwagę na to, że z miejskiego budżetu trzeba przeznaczyć prawie 2,5 mln złotych na dofinansowanie miejskiego transportu. - Do darmowej komunikacji mieszkańcy dokładają więc z własnej kieszeni - podkreśliła radna Iwona Mularczyk.
Z kolei radny Maciej Prostko podkreślał, że nie rozumie, skąd wątpliwości radnych, co do konieczności wsparcia spółek miejskich. Zaznaczył, że inflacja daje się we znaki wszystkim. - Wiele z spółek, o których mowa w uchwale w dużej mierze opiera się na transporcie - jak spółka zajmująca się wywozem śmieci, czy komunikacją publiczną. Ceny paliw wzrosły znacząco i odbiło się to również na nich - mówił podczas sesji.
Za przyjęciem projektu uchwały był wiceprzewodniczący sądeckiej rady miasta Artur Czernecki. W swojej wypowiedzi podkreślił, że szczególnie ważne jest wsparcie spółki Sandecja.
- Jeśli już rozpoczęto budowę stadionu, to powinien on zostać dokończony - Były już takie momenty w historii miasta, kiedy trzeba było przeznaczyć duże środki, aby utrzymać klub. Uważam, że teraz też powinniśmy się pochylić nad tym problemem i ratować to, co już zaczęliśmy i co ratujemy od lat - powiedział Czernecki.
Dyskusję podsumował prezydent Artur Bochenek, który zaznaczył, że potrzeby związane są przede wszystkim z inflacją. - Spółki nie są nam wrogie, tylko nasze. Zostały powołane przez radę miasta. Chcemy zrobić wszystko, aby te spółki funkcjonowały w dalszym ciągu, rozwijały się i działałby na rzecz mieszkańców. Nie są powołane do tego, aby generować zyski, ale aby działać na rzecz mieszkańców - mówił prezydent Artur Bochenek.
Ostatecznie za przyjęciem projektu uchwały głosowało czternastu radnych, trzech było przeciw, a 4 wstrzymało się od głosu. Tym samym projekt uchwały został przyjęty, a z budżetu miasta przekazano 7,5 mln złotych na dokapitalizowanie miejskich spółek.
- Uzdrowisko widmo. Malownicza miejscowość wciąż straszy pustkami
- Wielka woda na Sądecczyźnie. Żywioł w 2010 roku nie znał litości
- Góra Zakochanych? Zmotoryzowanych! Spacery na wieżę widokową psują auta i quady
- Jezioro Rożnowskie tonie w odpadach. 30 worków śmieci zebrano na kilometrowym odcinku
- Słynny milioner przymierza się do kolejnej inwestycji nad Jeziorem Rożnowskim
Jak wzmocnić się po COVID-19? Zobacz porady lekarza
