Nowy Sącz. Miasto zaciska pasa, bo nie będzie planowanych wpływów do budżetu. Nie wyklucza zwolnień w urzędzie

Janusz Bobrek
Janusz Bobrek
wiceprezydent nowego Sącza Artur bochenek zapowiada oszczędności w wydatkach bieżących miasta, w tym w wynagrodzeniach dla pracowników urzędu
wiceprezydent nowego Sącza Artur bochenek zapowiada oszczędności w wydatkach bieżących miasta, w tym w wynagrodzeniach dla pracowników urzędu Janusz Bobrek
Władze miasta liczą jakie kwoty nie zasilą zaplanowanego na około 666 mln zł budżetu Nowego Sącza. Straty dotyczą nie tylko mniejszych wpływów z podatku, ale związane są przede wszystkim z oświatą i dopłatą dla mieszkańców do rachunków za wodę. Wiceprezydent Artur Bochenek nie wyklucza zwolnień w urzędzie.

FLESZ - Polski test na covid-19

Straty jaki osiągnie miasto Nowy Sącz w 2020 roku są wielomilionowe. Dopłata do rachunków za wodę dla mieszkańców wyniesie 7,5 mln zł. Wydatek ten nie był planowany przy pracach nad budżetem, bo uchwalono go, wbrew woli prezydenta Ludomira Handzla, w kwietniu tego roku na wniosek radnych klubu PiS Wybieram Nowy Sącz. Do budżetu miasta w tym roku trafi 186 mln zł subwencji oświatowej zamiast planowanych 194 mln zł. Różnica 8 mln zł to błąd systemu, według którego została wyliczona kwota subwencji, a dodatkowo miasto musi podnieść wynagrodzenie nauczycielom od kwietnia, a to wydatek do końca roku na poziomie 5 mln zł. To nie wszystko.

– Gdzieś przebiła się w mediach informacja, że prezydent Krakowa wyliczył, że te trzy miesiące pandemii mogą kosztować Kraków około miliarda złotych. Biorąc pod uwagę tak na okrągło, że Nowy Sącz jest liczebnie dziesięciokrotnie mniejszym miastem od Krakowa, to możemy mówić tu o dziesiątkach milionów złotych wpływów mniej w przyszłorocznym budżecie z tytułu podatku CIT i PIT – zaznacza wiceprezydent Artur Bochenek. - Dlatego też konieczne będą wszędzie oszczędności, nie tylko w szkołach, ale też w urzędzie i jednostkach, w spółkach miejskich.

Oszczędności chce miasto poszukać w wydatkach bieżących, w tym w wynagrodzeniach dla pracowników. Na ostatniej konferencji prasowej wiceprezydent Bochenek zaznaczył, że o takie oszczędności apelował radny Michał Kądziołka, przewodniczący klubu PiS Wybieram Nowy Sącz.

- Z wielkim niepokojem odbieram co mówi prezydent. Ani ja, ani nikt z naszego klubu nigdy nie domagaliśmy się zwolnienia, ani ograniczenia pensji żadnemu urzędnikowi. A co do kwestii szukania oszczędności, to dziwi mnie, że prezydent Ludomir Handzel chwalił się znakomitym budżetem miasta, tym, jakim jest dobrym gospodarzem i tym, że wolnych środków budżetowych jest bardzo dużo, a nagle okazuje się, że jest tak bardzo źle – zaznacza Kądziołka.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
daad

Odchudzić całą administrację, zlikwidować zakazy nakazy, sprawozdania..

niech idą do uczciwej pracy a nie dokuczją ludzi

Dodaj ogłoszenie