FLESZ - Czy czeka nas największa susza od 100 lat?
Dla Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Nowym Sączu rachunek 50 tys. zł za wodę i odprowadzanie nieczystości to za dużo, kiedy nie ma wpływów za basen, a z podlewanej obficie w suche dni infrastruktury sportowej i tak nikt na razie nie korzysta.
- Aby drużyna Sandecji oraz dzieci ze szkółek piłkarskich miały gdzie grać, nasze osiem boisk wymaga ciągłego podlewania, basen wymiany wody. Hale sportowe, które pracują codziennie od godziny 6 do 22 wymagają bieżącej obsługi sanitarnej, co pociąga za sobą ogromne koszty, który obciążony jest bezpośrednio budżet miasta, a pośrednio mieszkańcy - zaznacza Marcin Rojna, dyrektor MOSiR w Nowym Sączu.
Prezes Grodzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej, która administruje budynkami zamieszkanymi przez ponad 30 tys. mieszkańców Nowego i Starego Sącza, Jarosław Iwaniec podkreśla zaś, że w sytuacji, gdy wiele podmiotów gospodarczych obniża ceny swoich usług ze względu na zaistniałą sytuację, Sądeckie Wodociągi tego nie robią.
- Cena wody w Nowym Sączu pozostaje w dużym kontraście z cenami innych dóbr niezbędnych do życia. Jesteśmy przekonani, że doskonała sytuacja finansowa spółki, wysokie zyski, jakie osiąga przedsiębiorstwo z podstawowej działalności, umożliwią obniżkę cen wody – dodaje prezes GSM.
O niższe ceny za wodę apeluje też Jacek Żelasko, prezes Sadeckiego Towarzystwa Budownictwa społecznego w Nowym Sączu. Spółka planowała na kwiecień podwyżki czynszów, ale ze względu na epidemie koronawirusa i związany z nią kryzys gospodarczy zostały one przesunięte w terminie. Aby wyrównać straty, administrator sądeckich czynszówek obciął fundusz remontowy o połowę, bo dodatkowo najemcy lokali użytkowych, którzy z powodów epidemii nie mogli prowadzić swojej działalności, otrzymali możliwość obniżenia czynszów o połowę.
- Mamy nadzieję, że zarząd Sądeckich Wodociągów także pójdzie tą drogą. Warto tez wspomnieć, że zmiana ceny od 1 czerwca wiąże się z koniecznością dodatkowego, ręcznego odczytania tysięcy wodomierzy i wejście do mieszkań, co w dobie pandemii stwarza dodatkowe zagrożenie epidemiologiczne dla miasta – dodaje Jacek Żelasko.
O podobny gest solidarność z miejskimi spółkami apeluje Krzysztof Krawczyk, prezes zarządzającej odpadami spółki Nova, i prosi Sądeckie Wodociągi o „powstrzymanie się od naliczania wyższych stawek za wodę od 1 czerwca”.
Tymczasem Tadeusz Frączek, prezes Sądeckich Wodociągów, tłumaczy, że informacje o rzekomej podwyżce taryfy za wodę i ścieki od 1 czerwca są nieprawdziwe.
- Spółka nie zamierza zmieniać obowiązującej taryfy. Obecna taryfa funkcjonuje od 28 maja 2018 do 27 maja 2021 i Sądeckie Wodociągi będą pobierać opłaty za wodę i ścieki od mieszkańców Nowego Sącza zgodnie z obowiązującym w niej cennikiem – zaznacza Tadeusz Frączek, prezes Sądeckich Wodociągów.
- Ceny obowiązujące za wodę i ścieki są publicznie dostępne, znane od prawie dwóch lat i znajdują się na stronie Sądeckich Wodociągów oraz na stronie regulatora taryf, czyli Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie – zaznacza prezes wodociągów, który przez ostatnie tygodnie jest pod „obstrzałem” prezydenta Ludomira Handzla i Koalicji Nowosądeckiej, bo miasto od 1 maja znów ma dopłacać mieszkańcom Nowego Sącza około 30-procent do ceny za wodę (dopłata nie obowiązuje dla spółek i przedsiębiorstw). Uchwała autorstwa Iwony Mularczyk została przyjęta głosami radnych klubu PiS Wybieram Nowy Sącz.
- Epidemia: Raport minuta po minucie. 23 242 nowe zakażenia. Zmarły 403 osoby
- Nowy Sącz na czarno-białych archiwalnych zdjęciach
- To znani sądeczanie z pierwszych stron gazet. Oni na co dzień goszczą w mediach
- Kiła, gruźlica, ospa… Na co chorowali mieszkańcy w 2019 roku
- Oto sądeczanie na fotografiach z dzieciństwa. Poznalibyście ich? [ZDJĘCIA]
- Zamawiaj do domu. Oto lista restauracji, które dowożą jedzenie w Nowym Sączu
