Kliknij w przycisk "zobacz galerię" i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Starania o obwodnicę Zatora trwały kilkanaście lat
Od kilkunastu lat trwają starania o budowę obwodnicy centrum Zatora. Niespełna cztery lata temu wydawało się, że jest już blisko.
Z zapowiedzi Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wynikało, że budowa niewiele ponad 2-kilometrowego odcinka rozpocznie się na początku 2020 roku, a będzie nim można jeździć już pod koniec 2021.
Okazało się jednak, że nic z tych planów nie wyszło, po tym, gdy nie udało się wyłonić wykonawcy, który miał zaprojektować i wybudować nową drogę. Oferty finansowe firm, które zgłosiły się do przetargu, znacznie przekroczyły oczekiwania GDDKiA.
- Kamienice na Rynku dalej więc drżą w posadach i to dosłownie, gdy przejeżdżają tędy tiry
- mówi Michał Płonka, mieszkaniec gminy Zator.
Jak dodaje, do tego dochodzą korki, uciążliwe także dla mieszkańców, szczególnie w weekendy, gdy od Krakowa, Wadowic i Śląska do parków rozrywki stoją sznury samochodów.
Konsultacje społeczne w sprawie obwodnicy
Na początku ub. roku po rozdzieleniu przez GDDKiA fazy projektowej i budowlanej udało się wyłonić wykonawcę projektu i dokumentacji. Obecnie równocześnie trwają konsultacje społeczne. Mieszkańcy mogą składać swoje wnioski i zastrzeżenia. Było kilka miejsc na trasie przebiegu nowej drogi, co do których już wcześniej uwagi zgłaszali mieszkańcy. Tak było na osiedlu Królewiec, które zostanie przecięte.
- Za obwodnicą znajdzie się ok. 20 domów. W przyszłości pewnie powstaną kolejne. Dlatego priorytetem było wybudowanie bezpiecznego przejścia na tej wysokości osiedla
- zaznacza Bogdan Bieniek, były przewodniczący Zarządu Osiedla Królewiec, a obecnie radny. Inaczej mieszkańcy, w tym dzieci, idąc do szkoły musiałyby nadrabiać prawie kilometr, aby skorzystać z przejścia na ul. Jana Pawła II, gdzie także jest duży ruch.
Udało się znaleźć rozwiązanie. Powstanie przejście podziemne. - Cieszymy się, że GDDKiA poszła nam na rękę przy wsparciu burmistrza Mariusza Makucha - dodaje Bogdan Bieniek.
Drugi postulat zgłoszony przez Zator dotyczył budowy ronda zamiast wiaduktu nad ul. Jana Pawła II. - Dzięki temu wcześniej będzie możliwe w części rozładowanie ruchu m.in. do parku Energylandia i nie będzie kumulacji na rondzie na skrzyżowaniu z drogą 44 - zauważa burmistrz Mariusz Makuch.
Mieszkańcy wywalczyli także ekrany, dzięki którym hałas z obwodnicy będzie mniej uciążliwy. Nie obejdzie się także bez wyburzeń. Właściciele nieruchomości mogą liczyć na odszkodowania. Problem może stanowić także przebieg dróg sąsiadujących z przyszłą obwodnicą. Burmistrz Makuch ma nadzieję, że we wszystkich spornych kwestiach uda się osiągnąć kompromis.
Obwodnica Zatora za trzy lata?
Burmistrz Zatora spodziewa się, że jeśli nie nastąpią żadne niespodziewane przeszkody, to obwodnica powinna być otwarta za ok. trzy lata. Droga będzie będzie omijać centrum Zatora od zachodniej strony połączy ul. Wadowicką w ciągu drogi 28 w rejonie z istniejącym już rondem na al. 1 Maja. Projekt przewiduje włączenie do niej również drogi wojewódzkiej 781 z Andrychowa.
- Najfajniejsze kąpieliska i miejsca, gdzie można skorzystać z wodnych atrakcji
- Kęty. Miniaturowe miasto kolejowe zachwyca rozmachem i szczegółami
- Legendarna lokomotywa "wróciła na tory" [ZDJĘCIA, WIDEO]
- Cena za życie Janka Kozuba chorego na rdzeniowy zanik mięśni to 9 mln złotych
- Wielkie zmiany personalne w archidiecezji. Gdzie księża odchodzą, gdzie przychodzą?
- Martyna Kasprzycka z Kęt została Miss Nastolatek Beskidów, a Miss Kathrin Januszewska
FLESZ - Jak pozbyć się stresu w godzinę? Tę metodę stosowała NASA
