Osuwisko w Zagórzu dalej straszy

Jerzy Wideł
Jerzy Wideł
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Zakończył się I etap stabilizowania osuwisk w Żeleźnikowej Wielkiej. Kosztem 4 milionów złotych uratowane zostały takie obiekty, jak Szkoła Podstawowa, prywatny zakład, droga gminna i powiatowa.

Teraz władze gminy Nawojowa zastanawiają się, jak rozwiązać problem z osuwiskiem na terenie przysiółka Zagórze, od strony Popowic. Dramat polega na tym, że zachodzi konieczność przesiedlenia ludzi i mienia aż z ośmiu gospodarstw. Właściciele pięciu z nich nie zgadzają się na "emigrację" z ojcowizny. Mimo zagrożeń, wolą dożyć swoich lat na starych śmieciach.

- Przesiedlenie ludzi to bardzo skomplikowana sprawa, ale my nie możemy ingerować - mówi Stanisław Kiełbasa, wójt Nawojowej . - To najczęściej osoby starsze. Rozumiem je, że nie chcą być na starość oderwane od korzeni.

Docent Jan Wójcik, ekspert z Państwowego Instytutu Geologicznego, który badał ten teren, stwierdził jednoznacznie, że nie ma sensu wydawać pieniędzy na stabilizację osuwisk, na których są lasy, łąki czy pola uprawne. Obliczył, że zatrzymanie osuwiska w Zagórzu, bez gwarancji, że cała operacja przyniesie skutek, będzie kosztować 70 mln zł. To za duże koszty - dlatego władze gminy postanowiły, że nie będzie prac na osuwisku. Chcą przesiedlić mieszkańców zagrożonego terenu.

Przesiedlenie ludzi, rekompensata i działki dla nich, budowa nowej drogi i domów to koszt 2,5 mln zł. Za przeprowadzkę i nowe domy zapłaci Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Działki pod domy przesiedleńców i pod nową drogę kupią władze gminy. Jednak nie wszyscy chcą się przeprowadzać.

- Jedna z mieszkanek powiedziała mi, że absolutnie nie jest zainteresowana działką przesiedleńczą, którą oferuje jej gmina - wyjaśnia wójt Kiełbasa. - Z kolei spośród trzech właścicieli zagrożonych gospodarstw, którzy zdecydowali się na przesiedlenie, dwie rodziny zamierzają za otrzymaną rekompensatę wybudować sobie nowe gospodarstwa, a jednej z rodzin zaoferowaliśmy mieszkanie socjalne.

Prace mają się zakończyć w 2012 r. - W tym roku czeka nas wycena działek i przygotowanie dokumentacji pod budowę wodociągu, kanalizacji i przyłączy energetycznych - wyjaśnia wójt Kiełbasa. - To jest podstawowa sprawa, bo mieszkańcy nowego osiedla na Pustkach będą prowadzić normalną gospodarkę rolną. W przyszłym roku zamierzamy wybudować dwurodzinny dom socjalny. W 2012 dokonamy rozbiórki zagrożonych domów i zagród i zasadzimy tam ochronny las.
Jeżeli pięć rodzin, które nie chcą się przeprowadzić, nie zmieni do tego czasu zdania, gmina zostawi je w spokoju. Będą jednak żyć w zagrożeniu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie