Oświęcim. Strażnicy miejscy w granatowych mundurach pojawili się na ulicach miasta 30 lat temu. Wlepiają mandaty i pomagają. ZDJĘCIA

Monika Pawłowska
W grudniu 2019 r. Straż Miejska w Oświęcimiu wzbogaciła się o nowy radiowóz marki Opel Combo. Zastąpił ten najstarszy.
W grudniu 2019 r. Straż Miejska w Oświęcimiu wzbogaciła się o nowy radiowóz marki Opel Combo. Zastąpił ten najstarszy. Arch. GK/Bogusław Kwiecień
Chyba żadna służba mundurowa nie wzbudza tyle emocji co Straż Miejska. Opinie na temat działalności miejskich strażników są podzielone: jedni upatrują w nich strażników porządku w mieście, a inni postrzegają ich jedynie jako zakładających blokady na koła nieprawidłowo zaparkowanych samochodów. Co jakiś czas społeczeństwo rozpala dyskusja o potrzebie funkcjonowania Straży Miejskiej i ewentualnej likwidacji. I w Oświęcimiu dało się usłyszeć takie głosy, jednak ta przetrwała i 1 lipca 2021 r. „stuknęło jej” 30 lat.

Kliknij w przycisk „zobacz galerię” i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE.

Strażnicy w granatowych mundurach pojawili się na ulicach Oświęcimia w 1991 roku

Straże gminne (miejskie) w Polsce, wcale nie są nowym tworem. Powstawały one wraz z tworzeniem się miast już w średniowieczu. Spoczywał na nich obowiązek zapewnienia porządku i bezpieczeństwa w mieście. Współcześnie Straże Miejskie były zakładane w okresie przemian ustrojowych w latach 1989 – 1990. W Oświęcimiu Rada Miasta przyjęła uchwałę o utworzeniu Straży Miejskiej 1 lipca 1991 r.

- Pozwalał na to rozdział czwarty ustawy o policji

– wspomina Piotr Ichniowski, pierwszy komendant Straży Miejskiej w Oświęcimiu, który pełnił tę funkcję przez 20 lat. - To i brak rozwiązań prawnych powodowało szereg nieporozumień. Było ich mnóstwo, podobnie jak - mitów. Choćby ten o ściganiu babć handlujących pietruszką i mandatach dla kierowców – dodaje.

Oświęcimska Straż Miejska była taka, jak nowy system polityczny w naszym kraju. Z problemami, ale i z sukcesami. Strażnicy byli bardzo aktywni podczas powodzi w latach 90. XX w. Zajęli się też uporządkowaniem spraw związanych z targowiskiem miejskim, które w pewnym momencie sięgało Placu Kościuszki. Przez lata działali na rzecz najmłodszych, organizując m.in. konkurs rysunkowy „Bezpieczna droga do szkoły”. Wielu dorosłych już mieszkańców Oświęcimia z rozrzewnieniem wspomina czas, kiedy uczestniczyli w tych konkursach.

- Pamiętacie, jak wyglądał plac Pokoju długo przed remontem? Ławki opanowane przez wielbicieli taniego piwa, to był codzienny widok

– wspomina Piotr Ichniowski. - To właśnie strażnicy miejscy we współpracy z oświęcimską policją oczyścili to miejsce z osób nadużywających alkoholu. Dziś? No cóż, czasy się zmieniają – dodaje z nostalgią.

To dzięki strażnikom w mieście działa system monitoringu wizyjnego. Co roku przed 1 listopada, na drogach dojazdowych do cmentarza komunalnego zmieniana jest organizacja ruchu. Dzięki mundurowym stosunkowo płynnie przemieszczają się samochody główną arterią miasta.

- Zresztą, gdyby bardzo uważnie prześledzić historię miasta w ciągu ostatnich 30 lat, mogłoby się okazać, że takich „drobiazgów” było znacznie więcej

– mówi Piotr Ichniowski. - Dziś jest trudniej, bo i straż dysponuje mniejszą ilością etatów a oczekiwania, z jednej strony jakby większe, z drugiej hejt dużo większy - dodaje.

Strażnicy kontrolują przestrzeganie przepisów, pomagają i wspierają mieszkańców w ich codziennych sprawach.

- Niektórym mogą one wydawać się mało ważne w skali całego miasta, jednak my staramy podchodzić się do każdego zgłoszenia z należytym szacunkiem i powagą

– mówi Joanna Brania, komendant Straży Miejskiej w Oświęcimiu. - Wszystkie sygnały jakie docierają do Straży Miejskiej są sprawdzane i podejmowane są stosowne działania. Oczywiście zdarzają się zgłoszenia, których nie można załatwić „od ręki”. Nasza praca polega przecież przede wszystkim na współpracy z innymi jednostkami. Staramy się udzielić każdemu pomocy czy jest to osoba bezdomna, czy np. ranny pies. W naszej pracy nie brakuje interwencji związanych z ratowaniem ludzkiego życia, szczególnie w sezonie zimowym, czy obezwładnianiem osób agresywnych. Pomagaliśmy również np. w „ujarzmieniu” muflona, który wybrał się na spacer po oświęcimskich plantach – dodaje.

Jubileusz Straży Miejskiej w Oświęcimiu okazją do refleksji i życzeń

Przez wiele miast przetoczyła się już dyskusja o potrzebie jej funkcjonowania i ewentualnej likwidacji.

- Dzisiaj, z 30 - letniej perspektywy, uważam, że decyzja o powołaniu Straży Miejskiej była słuszna

– mówi Janusz Chwierut, prezydent Oświęcimia. - Straż jest potrzebna, aby zadbać o porządek w mieście. Praca strażników różni się od pracy policjantów. Strażnicy zajmują się szeroko pojętymi sprawami porządkowymi, które przeszkadzają w codziennym funkcjonowaniu mieszkańcom. I jak się okazuje z każdym rokiem przybywa im obowiązków, chociażby związanych z walką ze smogiem – dodaje.

- Życzę sukcesów, tak zawodowych jak i prywatnych. Przełożonych, którzy rozumieją, że Straż Miejska w Oświęcimiu jest potrzebna i może dać dużo dobrego. Ale też, pewnej wyrozumiałości ze strony mieszkańców – dodaje.

Aktualnie w Straży Miejskiej pracuje 15 osób w tym jedna osoba cywilna. Pracują od niedzieli do czwartku w godz. 7 do 19, a w pozostałe dni w systemie całodobowym.

FLESZ - Będą ostrzejsze kary dla pijanych kierowców

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie