Oświęcim. Wicemistrzostwo Polski hokeistek Unii wywalczone w Gdańsku

Jerzy Zaborski
Stoczniowiec Gdańsk (niebieskie stroje) po raz pierwszy w historii kobiecego hokeja i klubu sięgnął po złoty medal.
Stoczniowiec Gdańsk (niebieskie stroje) po raz pierwszy w historii kobiecego hokeja i klubu sięgnął po złoty medal. Fot. Jerzy Zaborski
Udostępnij:
Tylko rok trwało panowanie oświęcimianek w ekstraklasie hokeistek. Po raz pierwszy korona trafiła nad morze. Unia przegrała finałową batalię toczoną do dwóch zwycięstw w minimalnej liczbie spotkań, ale oba były niezwykle emocjonujące. O wyniku decydowała dyspozycja dnia.

W Gdańsku oba zespoły nastawiły się na uważną grę w obronie. Gdańszczanki, mając w zapasie jedno zwycięstwo, czekały na błąd rywalek. Doczekały się na 46 s przed pierwszą przerwą. Potem jeszcze bardziej się „zamurowały”.

Jednak w ostatniej odsłonie w Wieczorek z Frąckowiak popisowo rozegrały akcję na dwie rywalki, doprowadzając do remisu.

W dogrywce przyjezdne przeżywały trudne chwile. Po 85 s na karę powędrowała Metyk. Oświęcimianom udało się przetrzymać osłabienie trzy na cztery. Jednak – kiedy ukarana zawodniczka wychodziła z ławki kar – na strzał zdecydowała się Detemer, a odbity przez Kazaczuk krążek do siatki wpakowała Berecka.

- Nie winię Kozaczuk za utratę drugiej bramki _– podkreśla Robert Piecha, trener Unii. -
W Gdańsku zagrała rewelacyjnie. Gdyby na takim poziomie zaprezentowałaby się w Oświęcimiu mecz otwarcia finału należałby do nas, a wtedy losy rywalizacji o złoto potoczyłyby się inaczej. Wtedy porażka w sobotnim meczu w Gdańsku dałaby Stoczniowcowi remis. Mój zespół umie rozgrywać decydujące spotkanie. Pokazała to nie tylko ubiegłoroczna walka o złoto, ale i tegoroczny półfinał z Polonią. Pamiętajmy, że z roku na rok mamy coraz większe kłopoty kadrowe, a jednak wciąż jesteśmy w ścisłej czołówce._

- Zagraliśmy po raz czwarty z rzędu w finale, więc to jest jakiś wyczyn – dorzuca Adam Smrek, kierownik oświęcimskich hokeistek.

Stoczniowiec Gdańsk – Unia Oświęcim 2:1 po dogrywce (1:0, 0:0, 0:1, d.1:0)
1:0 Onyszenko (Herman) 20, 1:1 Frąckowiak (Wieczorek) 55, 2:1 Berecka (Detmer) 64.
Sędziował: Maciej Pachucki (Gdańsk). Kary: 6-8 minut. Widzów: 700. Stan play-off (do 2 zwycięstw): 2:0 i mistrzostwo Polski dla Stoczniowca.

Stoczniowiec: Kosińska – Tokarska, Kasprzycka, Bigos, Onyszenko, Rykaczewska - Nowak, Detmer, Obłońska, Berecka, Błaszak - Wnuczko, Hintzke, Hermann, Siejka, Byczkowska.

Unia: Kozaczuk – Gałuszka, Metyk; Wieczorek, Frąckowiak, Bielas – J. Strzelecka, Ferszt; Michałek, Jarmułowicz, Kosma oraz Churas.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie