Państwo Europa, rozpad Unii czy wiosna młodych? Krakowska debata o przyszłości Europy (nie tylko) Środkowej

Zbigniew BartuśZaktualizowano 
Czy w Unii Europejskiej zwyciężą partie antyliberalne, przeciwne głębszej integracji? A może wielki kryzys gospodarczy zmusi wszystkie państwa wspólnoty do małżeństwa, czyli niespotykanej w dziejach integracji – i śniący o „Europie ojczyzn” będą musieli o niej zapomnieć? A jeśli każdy z krajów Europy Środkowej pójdzie własną drogą i cały nasz region czeka faktyczny rozbrat z resztą Unii? Równie prawdopodobna jest jednak „Środkowoeuropejska wiosna 2.0”, czyli to, że zrodzony w Polsce szeroki ruch protestu wyniesie do władzy młodych - zwolenników ścisłej integracji, a zjawisko to rozprzestrzeni się – jak w roku 1989 – na sąsiednie kraje. Najbardziej pesymistyczną opcją jest rozpad Unii, w wyniku czego Polska wraz z innymi krajami Europy Środkowej znajdzie się w „próżni bezpieczeństwa” i „stanie ostrego zagrożenia”.

Raport zawierający pięć powyższych scenariuszy dla Europy Środkowej (do 2025 r.) opracowali eksperci z państw Grupy Wyszehradzkiej (V4), czyli Polski, Czech, Słowacji i Węgier, związani z międzynarodowym pismem Visegrad Insight. Regionalny Ośrodek Debaty Międzynarodowej (RODM) w Krakowie zorganizował wraz z nimi pod Wawelem seminarium na ten temat.

_- Ten dokument jest szczególnie ważny w czasach niepewności. Politycy z Europy Środkowej powinni wreszcie zacząć samodzielnie debatować o przyszłości. Wydaje się, że na fali spotkań dotyczących raportu ta debata została podjęta, z drugiej strony coraz więcej polityków z zachodniej Europy interesuje się grupą V4 _– komentuje Karolina Olszowska, koordynatorka w RODM.

Między horrorem, Hungarexitem a Państwem Europa

Pierwszy z zaprezentowanych scenariuszy zakłada triumf antyliberalizmu nie tylko w naszym regionie, ale i pozostałej części Europy. - Ten trend jest szczególnie widoczny w tej części Europy, ale wchodzi do głównego nurtu w całej UE. Wybory do Parlamentu Europejskiego pokazują systematyczne umacnianie ruchów eurosceptycznych - opisuje Karolina Olszowska.

Zgodnie z tym scenariuszem, mimo wdrażania w życie norm związanych z demokracją i rządami prawa, nie nastąpi dalsza integracja, a wręcz przeciwnie - proces ten może zostać odwrócony. Doprowadzi to do degradacji projektu UE i przekształcenia jej w strefę – jedynie - wolnego handlu, pozbawiona cech realnej wspólnoty idei, praw, wartości.

Drugi scenariusz zakłada rozłamy w Europie Środkowej. Trend ten byłby zjawiskiem raczej regionalnym, ale oddziaływałby na całą Europę. W owym scenariuszy każde z państw naszego regiony wybrałoby własną drogę. Węgry najprawdopodobniej przeprowadziłyby referendum w sprawie dalszej przynależności w UE, w konsekwencji czego opuściłyby wspólnotę (Hungarexit) i negocjowały umowę stowarzyszeniową. Podobnie postąpiłyby Czechy – ale zapewne pozostałyby częścią strefy wolnego handlu. Polska i Słowacja najprawdopodobniej zostałyby w UE.

Trzeci scenariusz zakłada swoiste „małżeństwo z przymusu”, gdzie pod wpływem różnego rodzaju kryzysów dochodzi do większej integracji państw Europy Środkowej. Poszczególne państwa, w celu opanowania kryzysów i wyjścia na prostą, byłyby zmuszone zrezygnować z nacjonalistycznych aspiracji, a UE wyszłaby z tego procesu bardzo mocno zjednoczona.

Czwarty scenariusz zakłada „Wiosnę Europy Wschodniej 2.0”, czyli radykalne odnowienie elit władzy. Obecną klasę polityczna zastąpiliby ludzie urodzeni po 1989 roku, kwestionujący mandat poprzedników. Zjednoczyliby się wokół haseł walki z korupcją na wysokich szczeblach władzy oraz naruszeniem indywidualnych praw i wolności. W konsekwencji cała Europa Środkowa stałaby się zwolenniczką ściślejszej integracji całej Unii.

Ostatni, czarny, scenariusz zakłada stworzenie „próżni bezpieczeństwa”: dochodzi do załamania NATO, poszczególne państwa muszą same bronić swoich obywateli, zawiązują się klasyczne dwustronne sojusze. Państwa Europy Środkowej zostają na swój sposób wyobcowane i zmuszone do wzmacniania stosunków z innymi potęgami (Polska-Chiny, Węgry-Rosja). Prowadzi to do wybuchu kolejnych konfliktów regionalnych.

Autorzy raportu przyznają, że dalszy rozwój wypadków zależy nie tylko od aktywności państw V4, ale przede wszystkim – od posunięć wielkich graczy, zwłaszcza USA i Chin, a także w pewnym stopniu Rosji. Któryś ze scenariuszy może się stać bardziej realny, a inny mniej realny, w efekcie zbliżających się wyborów do europarlamentu. Zwycięstwo lub znaczące umocnienie się eurosceptyków, zwłaszcza w krajach „starej Unii”, uprawdopodobni scenariusze zakładające dezintegrację wspólnoty (wysoki wynik frakcji radykalnych, nieliberalnych, może doprowadzić do rozpadu rodzin politycznych w Europarlamencie i zablokować powołanie nowej Komisji Europejskiej). Osłabienie sił antyliberalnych i odśrodkowych może dać zielone światło dla głębszej integracji.

Młodzi wywrócą wszystkie stoły i stoliki?

Twórcy raportu zwracają uwagę, jak wielkie znaczenie w dziejach ludzkości odegrały radykalne zmiany pokoleniowe: w ich rytm doszło do I i II wojny światowej czy cywilizacyjnej rewolty roku 1968. Ostatnim takim momentem był rok ’89, który uformował nową kulturę polityczną. To było już jednak dość dawno temu i – zdaniem ekspertów Visegrad Insight – być może nastał właściwy moment, by móc przewidywać „nowy pokoleniowy impuls, który stworzy nową jakość – nowe partie polityczne, nową formę demokracji w naszym regionie”.

Skąd taki impuls mógłby się wziąć? Czy to będzie technologia? A może sytuacja młodych na rynku pracy? Albo rozpadający się z powodów czysto demograficznych system emerytalny? Przed młodym pokoleniem staje dużo pytań. Gdy pojawią się próby odpowiedzi, może nadejść moment, w którym młodzi zechcą wziąć przyszłość w swoje ręce – tak jak to nieraz robili w przeszłości. Na Słowacji taki ruch już się pojawił - w reakcji na zamordowanie Jana Kuciaka i jego narzeczonej. Było to pozornie zdarzenie niszowe - gdzieś na prowincji, we Wschodniej Słowacji, został zabity mało znany dziennikarz tropiący powiązania korupcyjne - wywołało jednak powszechne oburzenie, było kamieniem strącającym lawinę. Na ulice wyszły dziesiątki, a może nawet setki tysięcy przeważnie młodych ludzi, którzy zaczęli się też organizować, założyli nowe instytucje obywatelskie. I zmusili do rezygnacji premiera Ficę.

Podobny scenariusz – buntu przeciwko dotychczasowej klasie politycznej, jej starym układom, prawom, mechanizmom władzy – możliwy jest także w Polsce i na Węgrzech oraz w Czechach. Wszędzie widać jaskółki prawdopodobnej zmiany.

Uczestnicy krakowskiej debaty w RODM zwracali uwagę, że Polska, Czechy, Słowacja i Węgry nie powinny się biernie poddawać (ani być arbitralnie poddawane) biegowi wypadków w Europie i świecie, lecz uzyskać większą podmiotowość i aktywnie współtworzyć scenariusze – zarówno dla regionu, jak i całej Unii. Nie mogą dać się zepchnąć do roli „unijnych członków drugiej kategorii”. A w takiej roli lubią je stawiać państwa aspirujące zawsze – i teraz też - do unijnego przywództwa, jak Francja. Ale też sami stawiamy się w drugoplanowej roli, a to dlatego, że rządzący w krajach V4 skupili się w ostatnich latach na polityce wewnętrznej, czyli własnych podwórkach., mocno zaniedbując sprawy unijne, wybierając bierność lub defensywę.

Żeby nie doszło do Polexitu bez poważnej debaty

Współtwórca raportu, dr Jörg Forbrig, niemiecki politolog i socjolog, od 2002 roku ekspert do spraw Europy Środkowej i Wschodniej w berlińskim biurze amerykańskiej fundacji German Marshall Fund, podkreśla, że przedstawione scenariusze mają być impulsem do debaty.

- W Berlinie i Brukseli dużo się dyskutuje o tym, co się dzieje w Europie Środkowej. Pojawiają się obawy, że droga, którą kraje tego regionu podążały przez ostatnie trzy dekady, już się kończy. To rodzi wiele pytań. Chcemy na nie odpowiedzieć i wciągnąć do debaty zachodnich partnerów. I chcemy, żeby toczyła się ona także tu, w regionie. Żeby nie znalazł się kiedyś w takiej sytuacji, jak Wielka Brytania, gdzie najpierw zapada decyzja, a dopiero potem zaczęła się debata. Chcielibyśmy, żeby tu było odwrotnie: najpierw dobra debata, a dopiero potem ważne decyzje o przyszłości regionu – mówił dr Jörg Forbrig dziennikarzom Deutsche Welle.

Filozof i socjolog Wojciech Przybylski, redaktor naczelny Visegrad Insight i prezes fundacji Res Publica, zaznacza, że najważniejsze jest to, by uświadomić opinii publicznej krajów V4 istnienie owych alternatywnych scenariuszy.
_- Samo już mówienie o kilku złych wariantach przyszłości pokazuje, że są różne opcje. Nie oferujemy pokrzepiania serc, ale chcemy pokazać, że przyszłość jest nieokreślona. I że trzeba uciec od pułapki myślenia często stosowanego przez polityków, którzy grają na sentymentach i lękach odwołujących się do historii. Takiej debaty potrzebujemy. Myślę, że odpowiadamy na bardzo aktualną potrzebę _– kwituje szef Visegrad Insight.

POLECAMY - KONIECZNIE SPRAWDŹ:

FLESZ: Co zrobić z dzieckiem w czasie strajku?

Wideo

Materiał oryginalny: Państwo Europa, rozpad Unii czy wiosna młodych? Krakowska debata o przyszłości Europy (nie tylko) Środkowej - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
K
Klops

UE kiedy powstawała , była oparta o to co zaproponowali Schumann , Adenauer , De Gasperi . Dzisiaj jest to kołchoz dewiantów i bolszewików .

zgłoś
c
czytelnik

Rozpad Uni bedzie wtedy gdy bedzie to odpowiadac Niemcom ii Francji . Tylko te dwa kraje zarobily miliardy euro -glownie Niemcy -na powstaniu europejskiej wspolnoty kosztem Wloch , Hiszpani , Grecji i innych gorzej rozwinietych panstw Europy . Teraz juz nie mam chetnych na wprowadzenie euro w miejsce waluty narodowej i nikt nie daje sie zmusic do tego kroku . Interes sie powoli konczy ,wiec czas na zmiany korzystne dla NIemiec i Francji . Na szczescie nie da sie z Brukseli rzadzic w calej Europie , mam nadzieje ze Wegry i Polske poprą inne kraje Uni europejskiej w walce o niezaleznosc i rowne prawa .

zgłoś
g
gosc

Jak pisiorstwo będzie mieszać tak jak namieszało w Polsce, to nie to że UE się rozpadnie, tylko ścisła współpraca wróci do państw założycielskich lub niemieckich.

zgłoś
S
Senior/plus.

UE jest antypolska! Liczyć na UE to jak w 1939 roku ! Od 1945 roku mamy rządy kompradorskie!

zgłoś
k
krk

nie ma problema .mozna ja bez kondoma popychac .

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3