Para prezydencka spocznie w alabastrowym sarkofagu

A. Górska, B.Ciryt
ADAM WOJNAR / POLSKAPRESSE
Trwa wyścig z czasem projektantki sarkofagu Lecha i Marii Kaczyńskich i jego wykonawcy - właściciela zakładu kamieniarskiego z Cholerzyna pod Krakowem. Jeszcze wczoraj po południu nie było wiadomo, jak ostatecznie będzie wyglądał sarkofag pary prezydenckiej. Zmieniały się nawet jego wymiary.

W końcu zapadła decyzja, że zostanie wykonany z alabastru (dobnoziarnistejodmiany gipsu) w kolorze miodowym. Stanisław Kracik, wojewoda małopolski, stwierdził, że według fachowców alabaster najbardziej pasuje do wnętrza krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów, gdzie zostaną złożone ciała pary prezydenckiej. Ozdobiony zostanie oszczędnie. Pojawią się na nim tylko nazwiska i krzyż.

Krypta składa się z dwóch części - przedsionka i pomieszczenia, w którym znajduje się sarkofag marszałka Piłsudskiego. Grobowiec Marii i Lecha Kaczyńskich zostanie umieszczony w przedsionku.
Projektantka Marta Witosławska i Jan Siuta, wykonawca sarkofagu, konsultowali jego projekt z rodziną Kaczyńskich.

- Będzie to część nekropolii wawelskiej, ale chcielibyśmy, żeby rodzina zmarłych miała chociaż możliwość zobaczenia tego projektu i ewentualnie wniesienia drobnych uwag - wyjaśniał na konferencji prasowej Jacek Sasin, minister z Kancelarii Prezydenta.

Ruszyły już maszyny w zakładzie kamieniarskim Jana Siuty, malarza, rzeźbiarza, grafika i filozofa. Na razie trwają prace nad przygotowaniem postumentu, na którym zostanie umieszczony sarkofag. Z tym jest najmniejszy kłopot. - Będzie wykonany z granitu, najbardziej zbliżonego wyglądem do posadzki w krypcie - mówi projektantka.

Marta Witosławska w jedną dobę zrobiła kilkanaście projektów sarkofagu, kilka z nich trafiło do konserwatora i rodziny Kaczyńskich. Wróciły, mają być poprawiane. - Zmienia się w nich wiele. Nawet wymiary - zaznacza projektantka. - Muszę go przeprojektować i jeszcze raz uzgodnić z konserwatorem i rodziną - dodaje.

Praca projektanta i wykonawcy sarkofagu jest teraz mordercza. Samo cięcie płyt kamiennych wymaga sporo czasu i precyzji. - Nie możemy sobie pozwolić nawet na minutę bezczynności - przyznaje Witosławska. Jednocześnie rozmawia przez telefon, uzgadnia szczegóły i uruchamia komputer z projektami. Na dokładne wskazówki czeka już wykonawca metalowej konstrukcji, na której zostanie zamontowany sarkofag. - Musimy najwcześniej ze wszystkich skończyć pracę - zaznacza Piotr Ogrodnik z firmy Pinus zajmującej się kowalstwem artystycznym.

Tymczasem właściciel zakładu kamieniarskiego Jan Siuta wydaje się spokojny, doglądając cięcia kamiennych płyt na postument. Współpracuje z projektantką. Znają się jeden dzień, lecz doskonale się rozumieją. Zaproponowali wykonanie sarkofagu z materiałów, które Siuta ma teraz w zakładzie, bo zamawianie i sprowadzanie innych trwałoby od sześciu tygodni do trzech miesięcy.

A sarkofag ma powstać w jedną dobę. W zakładzie kamieniarskim Siuty to możliwe. - Jeśli szef mówi, że zrobi, to jest pewne - mówią jego pracownicy. W równie ekspresowym tempie powstawał tu sarkofag dla biskupów w krypcie jednego z kościołów w Lublinie. Firma ta wykonywała też zlecenia dla pałaców królewskich w Kopenhadze i w Londynie.

Tymczasem na Wawelu wciąż trwają prace przygotowawcze w krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów. Uczestniczy w nich co najmniej dziesięć osób. Pracują na dwie zmiany. Spieszą się, by zdążyć na czas. Uderzenia młotem nie cichną nawet w nocy.

W czwartek do krypty, decyzją ks. proboszcza Zdzisława Sochackiego, już nie wpuszczano dziennikarzy, by nie przeszkadzali robotnikom. - Nie ma czasu na odpoczynek. Praca wre dzień i noc - powiedział anonimowo jeden z pracowników. Projektanci chcą, by dzisiaj w nocy został już zamontowany postument pod sarkofag.

Postanowiono także, że zostanie wykonana specjalna tablica z nazwiskami wszystkich ofiar katastrofy. Pomysłodawcą tego projektu jest prof. Franciszek Ziejka, przewodniczący Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków w Krakowie. - Wydaje się, że pierwszym możliwym terminem jej odsłonięcia i poświęcenia może być data urodzin prezydenta, tj. 18 czerwca - poinformował Stanisław Kracik.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kostuch
Nie poznają się na wielkim mali tacy jak ty naczelnicy internetowej manipulacyjnej kaplicy nienawiści i braku szacunku dla Polaków pogrążonych w żałobie i tragicznie zmarłego prezydenta.
a
almagus
Judasze Polskiej traumy!

Przecież tragedia dotyczy wszystkich.
Ale obchody są głównie Kaczyńskich.
Wielkość tragedii łączy narody.
Zawłaszczanie przyczyną niezgody.
Dlaczego żałobę każdej rodziny?
Jak zginęli tak nie obchodzimy?
Królewski pochówek wybrańców.
Pochówek okazjonalny skazańców!
Och nikczemny, religijny narodzie.
Lepszy Pan w bożej zagrodzie?
Wielkości tragedii naszych rodaków.
Wybrali Wawel i bez nich Kraków!
O Judasze zaparci innych traumy.
Wyście nie Polacy, pajace i klauny!
Dodaj ogłoszenie