Paweł Nowak: Myślałem, że Cracovia pójdzie w kierunku młodzieży...

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Paweł Nowak grał w Cracovii i Lechii Andrzej Banaś
Paweł Nowak w ekstraklasie zagrał 237 razy, głównie w Cracovii i Lechii Gdańsk. W „Pasach” w latach 2002 - 2009. Przeszedł z nimi drogę z III ligi do ekstraklasy. W niej w 132 meczach zdobył 17 bramek. W Lechii występował w latach 2009 - 2012. W 80 meczach zdobył 8 goli. Przed sobotnim (godz. 17.30) meczem obu drużyn mówi nam o obu klubach.

Jest pan rozczarowany tym sezonem w wykonaniu Cracovii?

Cracovia zaczynała go w trudnej sytuacji, mając minus pięć punktów. Oczekiwania jednak wzrastają, patrząc na to, co było w ubiegłych rozgrywkach i pewnie wielu kibiców oczekiwało, że „Pasy” walczyć będą o puchary. Jestem raczej rozczarowany jeśli chodzi o zarządzanie klubem, decyzje, jakie podejmuje. Nie są one na pewno takie, które są słuszne w naszej lidze. Chodzi o kształt kadry. Zastanawiam się, czy my w Polsce, wydając duże pieniądze, nie bylibyśmy w stanie zrobić takiego samego wyniku, grając większą liczbą wychowanków? To byłaby dobra droga dla rozwoju klubu i zawodników, którzy trenują w akademii. Klub się rozwija, powstał nowy ośrodek treningowy. Miałem wielkie nadzieje, patrzyłem optymistycznie na to, co będzie się działo w Cracovii, gdy przyszedł do niej trener Probierz. Mówił, co się stanie w przeciągu kilku lat z pierwszą drużyną. Czekałem i czekałem, a nadzieja z każdą minutą umiera. Ja jako były zawodnik tego klubu i sympatyzujący z nim myślałem, że to pójdzie w kierunku młodzieży. Trener Probierz barwnie się wypowiadał, pokazywał, używając słynnej już doniczki. Widziałem w tym sens. Odnosząc się do tego sezonu, to jest on stracony.

Statystyki są nieubłagane dla Cracovii – najmniej korzysta z Polaków jeśli chodzi o występy w ekstraklasie, procentowo gra najwięcej obcokrajowców. Trener Probierz broni się tym, że np. z wicemistrzów Polski juniorów z 2018 r. siedmiu już zagrało w ekstraklasie…

Medal to był sukces tych chłopaków. Cracovia prezentowała zbliżone umiejętności do rywali. Coś jednak się stało... Skóraś i Kamiński, którzy grali wtedy w Lechu, mają już dużo meczów w ekstraklasie. Za niedługo mają szansę wyjechać za granicę. A trenera Probierza trzeba zapytać, czy jest zadowolony z sytuacji w Cracovii? Jak mogę tylko oceniać to wszystko jako kibic.

W czasach, kiedy pan grał, polscy zawodnicy byli w stanie przejść z III ligi do ekstraklasy i otrzeć się o puchary. Liga się zmieniła, wszystkie zespoły korzystają z obcokrajowców, ale w Cracovii szala przechyliła się chyba zbyt mocno.

Możliwe, że są to takie plany i pomysł na zarządzanie pierwszą drużyną. Klub sprowadza zawodników z całego świata i cóż… trzeba to akceptować. Wolałbym jednak, by drużyna pograła w środku tabeli trzy, cztery lata, ale by więcej zawodników z akademii mogło dostawać szansę, nie tylko debiutu, ale i zaistnienia w ekstraklasie. Patrząc np. na Sylwestra Lusiusza w ostatnich meczach, w których dostał większy kredyt zaufania od trenera to widać, że on sobie w tej lidze radzi. Tacy zawodnicy jak on są na pewno mniej doświadczeni, ale nie odbiegają poziomem od piłkarzy zza granicy. Są chłonni wiedzy i umiejętności, są w stanie wiele rzeczy poprawić. Byłoby fajnie, gdy w drużynie było pięciu wychowanków i nawet sześciu klasowych zawodników zagranicznych typu Tiba, van Amersfoort, który jest bardzo dobrym piłkarzem. Do Polski nie jesteśmy w stanie sprowadzać topowych zawodników. Często są albo nie sprawdzeni, albo po kontuzjach. Powinniśmy stawiać na rozwój, długofalowe przedsięwzięcia są bardziej opłacalne niż granie na wynik.

Gdy patrzy pan na Lechię, to tam w ostatnich latach były spore inwestycje, sprowadzano drogich zawodników, a efekty pewnie nie były takie, jakich się spodziewano – Lechia zdobyła Puchar Polski przed dwoma laty, ale mistrzostwa już nie. Jest wielu obcokrajowców, a Polaków można policzyć na palcach jednej ręki.

Klub nie ma twardych struktur. Zarówno Lechia, jak i Cracovia są w stanie osiągnąć dobry wynik czyli grę w pucharach, ale nie w każdym sezonie są w stanie być topową drużyną w Polsce. Dlatego będą miały kryzysy. Działają doraźnie, łatwiej im sprowadzić zawodnika zza granicy niż zbudować prawdziwe struktury.

Lechia jest cały czas w grze o 4. miejsce i występy w Pucharze Konfederacji. Myśli pan, że może jej się to udać?

Będzie jej bardzo ciężko, bo jest Piast, który gra solidną piłkę. Życzę Lechii, by mogła zaistnieć w pucharach. Lechii zawsze grało się ciężko z Cracovią, a strata punktów w tym meczu będzie oznaczała to, że na pewno tych pucharów nie wywalczy.

Ogląda pan mecze ekstraklasy, czy bazuje na skrótach spotkań?

Staram się oglądać, mimo wielu obowiązków. Mam szkółkę piłkarską w Grabiu – AP Futbolica, którą prowadzę wraz z Krzyśkiem Radwańskim. Rozwijamy się, skupiamy uwagę na tym, co jest ważne w tym wieku – technice i wszechstronnym rozwoju. Poza tym prowadzę Watrę Białka Tatrzańska w IV lidze wschodniej.

Odpadamy, jedziemy do domu. "Studio Kadra" po meczu Polska - Szwecja

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie