Pielgrzymka Ludzi Pracy na Jasną Górę. Duda: 500 Plus to nie wszystko, trzeba dbać o rodzinę ZDJĘCIA

BR
Pielgrzymka Ludzi Pracy na Jasną Górę
Pielgrzymka Ludzi Pracy na Jasną Górę Bartłomiej Romanek
Pielgrzymii z całej Polski uczestniczyli w niedzielę na Jasnej Górze w jubileuszowej 35. Pielgrzymce Ludzi Pracy. Pierwszą pielgrzymkę zainicjował bł. ks. Jerzy Popiełuszko, kolejne odbywały się co roku, w trzecią niedzielę września. Podczas powitania ludzi pracy, Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ Solidarność, w mocnych słowach zaapelował do rządzących o poparcie projektu związku dotyczącego wolnych od pracy niedziel.

Pielgrzymka Ludzi Pracy na Jasną Górę

W sobotę na Jasnej Górze odbyła się Pielgrzymka Leśników z ministrem Janem Szyszką, a już w niedzielę Pielgrzymka Ludzi Pracy z przewodniczącym Solidarności Piotrem Dudą.

CZYTAJ KONIECZNIE
MINISTER SZYSZKO UPOMNIAŁ TVN NA PIELGRZYMCE DO CZĘSTOCHOWY

- Przybywamy po raz 35. w Pielgrzymce Ludzi Pracy na Jasną Górę, aby modlić się, dziękować i poszukiwać sprawiedliwości społecznej, o którą na co dzień jako Związek Zawodowy Solidarność zabiegamy i walczymy. Dzisiejsza pielgrzymka to także nasza solidarność i wypełnienie testamentu bł. ks. Jerzego Popiełuszki, naszego patrona, który zapoczątkował Pielgrzymkę Ludzi Pracy, abyśmy u tronu Jasnogórskiej Pani dziękowali za pracę, modlili się o godną pracę i o to, że w zdrowiu możemy powracać z trudu ciężkiej pracy - mówił do zgromadzonych przewodniczący Piotr Duda. - Nie chcieliśmy ojczyzny, która nas nic nie kosztuje – to słowa św. Jana Pawła II. Słowa, które były w sercu błogosławionego księdza Jerzego, bo ojczyzna kosztuje. Bł. ksiądz Jerzy oddał za nią życie. My, ludzie Solidarności, na co dzień realizujemy jego testament, a także testament roku 80. Tych wszystkich porozumień, które zostały spisane, ale nie do końca wypełnione.

Przewodniczący Solidarności odniósł się również do sobotniego protestu pod biurem Komisji Europejskiej w Warszawie: - Wczoraj tak liczną grupą byliśmy w Warszawie, aby dać wyraz naszej solidarności z kobietami pracującymi w naszym kraju. Nie może tak być, że Ci, którzy mieli wspierać społeczne rozwiązania dzisiaj mówią, że uprzywilejowanie kobiety w naszym kraju, jest dyskryminacją. Dlatego wczoraj byliśmy w Warszawie przed biurem Komisji Europejskiej, głośno mówiąc, że wcześniejsze przejście na emeryturę kobiet to nie jest dyskryminacja, tylko przywilej. Dbajmy o rodzinę i wartości chrześcijańskie.

Zdaniem Piotra Dudy działania związku przynoszą powolne, ale oczekiwane efekty, a warunki pracy w Polsce ulegają poprawie.
- To kolejny rok naszej ciężkiej pracy, która przynosi efekty, bo 1 października wchodzi ustawa o skróceniu wieku emerytalnego. Wiele rzeczy udało się nam w tym roku wspólnie z przedstawicielami rządu, parlamentu osiągnąć. Jedną z tych bardzo ważnych spraw była zmiana ustawy o agencjach pracy tymczasowej. Tam niejednokrotnie młodzi ludzie, kobiety, mężczyźni pracowali w ciężkich warunkach, a faktycznie nie byli pracownikami. Dlatego dzisiaj jesteśmy u tronu Jasnogórskiej Pani, aby modlić się i dziękować za pracę i sprawiedliwość społeczną - mówił Piotr Duda, który zaapelował do rządzących o wprowadzenie wolnej niedzieli.

- Dzisiaj mogło być nas tutaj więcej, ale wielu z nas, szczególnie kobiet, musi pracować i to pracować w hipermarketach, niekoniecznie w sklepach pierwszej potrzeby - stwierdził Piotr Duda. - Dlatego z tego miejsca po raz kolejny apeluję, że 500 Plus to nie wszystko, dopełnieniem tego programu jest dbałość o rodzinę, bo niedziela jest dla Boga i rodziny. I o to z tego miejsca apeluję do rządzących. Będziemy się modlić o to, żeby jak najszybciej projekt obywatelski Solidarności znalazł swoje miejsce na biurku Pana Prezydenta, bo to jest trwałość o pracownika, ale także dbałość o wartości i rodzinę, abyśmy tego dnia mogli być razem i cieszyć się rodzinnym ciepłem.

Przewodniczący Solidarności przypomniał również biskupa Kazimierza Ryczana i Romana Giedrojcia, którzy zmarli niedawno, a zawsze reprezentowali postulaty ludzi pracy.

- Dzisiejsza pielgrzymka, tak ważna dla nas, to także smutna chwila, bo nie ma z nami biskupa Kazimierza Ryczana, duszpasterza ludzi pracy, który przez wiele lat był tutaj z nami. We wtorek odbędą się uroczystości pogrzebowe, zapraszamy wszystkich, którzy chcą podziękować śp. biskupowi za jego posługę dla nas, ludzi pracy. Nie ma również śp. inspektora pracy, Romana Giedrojcia. To był prawdziwy ambasador ludzi pracy, który dzisiaj także miał być z nami. Módlmy się dzisiaj za nich i dziękujmy za to, co zrobili dla ludzi pracy.

TOP 100 najlepszych szkół podstawowych w woj. śląskim

Kim jesteś: Ślązakiem, Zagłębiakiem, czy gorolem? SPRAWDŹ TUTAJ

25 lat po pożarze lasów w Kuźni Raciborskiej. Zobacz niezwykły dokument multimedialny poświęcony tragedii z 1992 roku. Kliknij w przycisk PLAY. Zachęcamy, aby oglądać na monitorze komputera.

KLIKNIJ PONIŻEJ I POBIERZ
500 ZŁ NA DZIECKO WNIOSKI + FORMULARZE

KLIKNIJ W OBRAZ I ZOBACZ JAK PRAWIDŁOWO WYPEŁNIĆ WNIOSEK W PROGRAMIE RODZINA 500 PLUS

"Dobry kadr" Arkadiusza Goli. W najnowszym odcinku o Andrzeju Baturo.

Wideo

Materiał oryginalny: Pielgrzymka Ludzi Pracy na Jasną Górę. Duda: 500 Plus to nie wszystko, trzeba dbać o rodzinę ZDJĘCIA - Dziennik Zachodni

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Na-rita
Zastanawiam się ile lat ten obrońca uciśnionych pracowników przepracował w swoim dotychczasowym życiu. Sądząc po tym co się o nim mówi - niewiele, żeby nie powiedzieć wcale nie pracował. Więc niech nie wypowiada się w imieniu tych, którzy chcą i muszą pracować w niedziele. Jeśli chce, niech się modli i odpoczywa z rodziną (i Kacperkiem) , ale wara od innych.
s
się piotruś
bo ludzie pracowali i będą pracować w niedziele-jakoś ty-tania,śmierdząca leniem qrewko-się uchowałaś....tam,gdzie polazłaś,są ludzie w większości na emeryturze-schorowani i ze zrytymi łbami wiadomo przez kogo.Oni w tej waszej pseudodemokracji nie pracowali-ty gamoniu zresztą też UDAJESZ-nie wiedzą tak naprawdę,że dziś praca jest wyzyskiem.Zobaczymy,do jakiego wieku dobije pokolenie właśnie teraz pracujących ludzi-na pewno nie do takiego,jak dzisiejsi fanatycy sekciarskiego biznesmena...Naprawdę się ogarnij i wez się w końcu za robotę CIOCIU MALINOWA...pozdrawiam
g
gość
Podobno w Bałtyku kierownik zamawiał dziewczyny dla zw...
Podobno, takie plotki słyszałem, czy to prawda ?
g
gość
Kolejna czysta postać obłudy.
G
Gosc
Zbawiciel narodu,on nam powie jak mamy zyc.
G
Ginter
Powinni go wysłać na Syberię. Tacy ludzie szkodzą Polsce!
A
Adam
Tak , możecie przykleić się jak .........za statkiem
a
ateista
i lazom te barany na ta JG i modlom sie do tyj malowany deski.!!!!! coza ciemnota !!!! ale tego ciemnego luda juz nikt nie zmieni !!!!!
K
Klemens
Do dziś winny 9 śmiertelnych ofiar nie odpowiedział przed sądem. Ogłupieni i podburzeni przez klechę Bolczyka górnicy, uzbrojeni w kilofy, zaostrzone pręty (1,5-2m), łańcuchy i inne górnicze gadżety, ruszyli na funkcjonariuszy. Kroś zaczą strzelać, z tyłu, z broni, ktorej nie mieli ani milicjanci, ani żołnierze. Po wszystkim do szpitala trafiło 41 funkcjonariuszy, kilkunastu w bardzo ciężkim stanie, a 9 gorników zginęło. Nikt nie chcial krzywdy tych ludzi, nawet zgodnie z zarządzeniami, przygotowano na wszelki wypadek oddziały w szpitalu w Katowicach-Ochojcu, głównie chirurgię, laryngologię i oddziały wewnętrzne. W szpitalu pozostawiono tylko pacjentów, których z przyczyn przedmiotowych nie można było zwolnić do domów. Szpital mógł przyjąć co najmniej 100-150 osób, bowiem tyle było wolnych łóżek. Członkowie plutonu specjalnego działali w warunkach obrony koniecznej i użyli broni zgodnie z przepisami, szkoda tylko, że troche późno i przez to tylu chłopaków wylądowało potem w szpitalu.
Dzisiaj Henryk Bolczyk mieszka sobie spokojnie w ośrodku polskim Marianum w zachodnioniemieckim Carlsbergu, u swoich dawnych mocodawców i pisuje bajki o tamtych wydarzeniach.
j
jacierpiędolę
papiery dotyczące Górnictwa. Ciekawe gdzie wtedy komando znajdzie schronienie przed swoimi członkami.
J
Jorguś z Michałkowic
Dudy niby związkowca to tak jakby kartofle sie tracioły z piwnicy. Mondrych posłuchom, głupich wygaszom. Górnikiym żech niy jest i swoj rozum mom.
J
J-23znowunadaje
Dobrze że Bozia zwaliła się deszczem na te głupie zaczadziałe kadzidłem pisbolszewickie skretyniałe kobylice.
Dodaj ogłoszenie