Piotr Müller: Polska opozycja proponuje Polexit

OPRAC.:
Maciej Badowski
Maciej Badowski
- Opozycja proponuje, żeby odrzucić najlepszy budżet UE w historii, bo to jest blisko 770 mld zł, które może w najbliższych latach popłynąć do Polski- powiedział.
- Opozycja proponuje, żeby odrzucić najlepszy budżet UE w historii, bo to jest blisko 770 mld zł, które może w najbliższych latach popłynąć do Polski- powiedział. Marek Szawdyn/ Polska Press
"Nowy Ład", czyli program odbudowy po kryzysie wywołanym pandemią koronawirusa- to hasło, które w ostatnim czasie odmieniane jest przez wszystkie przypadki. Jeszcze dzisiaj mają zapaść decyzje w sprawie "jego zawartości".

Z wcześniejszych zapowiedzi wynika, że jeszcze w tym miesiącu poznamy założenia "Nowego Ładu", który ma być programem odbudowy po kryzysie. Jednak coraz częściej słyszymy o zgrzytach w obozie władzy. Jak podaje portal gazeta.pl powołując się na jedną z wypowiedzi marszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego, "jeśli koalicjanci nie poprą "Nowego ładu" i Zjednoczona Prawica się rozpadnie, to "Nowy ład" będzie programem wyborczym PiS w przedterminowych wyborach".

W tym kontekście, portal przytacza wypowiedź jednego z polityków z "mniejszych koalicjantów", który miał przyznać, że "to nic nowego, że ktoś nam grozi przyspieszonymi wyborami". - "Nowy ład" jako całość nie ma naszej akceptacji, więc nic nie jest jeszcze ustalone- miał stwierdzić. W kontrze stoi wypowiedź innego członka rządu, który zapewnia, że plan "jest gotowy w niemal 100-procentach. A jeśli już jakieś korekty, to szczegóły i sprawy czysto redakcyjne".

Zdaniem portalu, lider Porozumienia, wicepremier Jarosław Gowin nie chce zgodzić się na założenia "Nowego Ładu" w obecnym kształcie. Chodzić ma o podwyżki podatków oraz "pomysł upaństwowienia szpitali samorządowych" i "finansowanie programu mieszkaniowego". Z kolei minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro miał zgłosić sprzeciw przeciwko transformacji polskiej energetyki z węglowej na zieloną i atomową.

Piotr Müller: Polska opozycja proponuje Polexit

Rzecznik rządu, Piotr Müller zrzuca winę na opozycję. Podczas wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie stwierdził, że "dzisiaj polska opozycja proponuje de facto Polexit. - Opozycja proponuje, żeby odrzucić najlepszy budżet UE w historii, bo to jest blisko 770 mld zł, które może w najbliższych latach popłynąć do Polski- powiedział.

Tłumaczył dalej, że opozycja wręcz próbuje zablokować budżet dla wszystkich 27 krajów UE. - To jest o tyle dziwne, że ze strony opozycji bardzo często słyszymy o wartościach europejskich. Jak dzisiaj widać, niestety ustępują one partyjnym interesom PSL i PO, która w imię partykularnych interesów próbuje szantażować rząd o kwestie związane z budżetem unijnym- mówił.

- Jeszcze kilka tygodni temu usłyszeliśmy ze strony PO, PSL, części opozycji, że powinniśmy za wszelką cenę walczyć na szczycie europejskim o ten budżet. Krytykowano nas za to, że w ramach słusznej strategii negocjacyjnej próbujemy walczyć o większy budżet unijny kosztem potencjalnego veta unijnego. Dzisiaj gdy na stole lezy najlepsza oferta wynegocjowana przez premiera Mateusza Morawieckiego, polska opozycja proponuje veto, proponuje zablokowanie budżetu unijnego w imię walk na ternie Sejmu, w imię swoich partykularnych interesów- twierdził.

Jednocześnie zaapelował do opozycji "aby nie stawiała w taki sposób decyzji o budżecie unijnym, który jest olbrzymią szansą na najbliższe lata" . Zaapelował także o to aby "na posiedzeniu Sejmu, kiedy będzie to głosowane, zagłosowali za ustawą o zasobach własnych". Zachęcił także do wzięcia udziału w konsultacjach społecznych i konsultacjach nad zasadami Planu Odbudowy.

Dopytywany przez dziennikarzy, czy Solidarna Polska również jest za Polexitem, stwierdził, że "różnica między SP a PO i PSL jest taka, że Solidarna Polska od samego początku podnosiła uwagi co do ustawy o zasobach własnych, a PO i PSL od wielu lat uchodzą rzekomo za partie proeuropejskie, za partie które chcą wykorzystywać środki unijne". - W związku z tym zachodzi zasadnicza zmiana w strategii opozycji- powiedział.

- Będziemy zachęcali partnerów z Solidarnej Polski, żeby głosowali "za". Rozmowy w Zjednoczonej Prawicy nadal trwają- dodał. - Nawet jakby to jedno głosowanie miałoby nas różnić, to nie będzie nas różniło do przeprowadzania w przyszłości wielu reform w państwie. W ramach Zjednoczonej Prawicy potrafimy realizować rożne projekty, czasami się różnić, natomiast w zasadniczych sprawach realizujemy pakiet reform państwowych- dodał.

Opozycja nie może szantażować rządu

Z kolei wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda dodał, że "przed nami dziejowa szansa, żeby dogonić Europę z punktu widzenia gospodarczego. - Nasza gospodarka ucierpiała ale nie tak mocno jak gospodarka krajów zachodnich. Mamy szansę ich dogonić pod kątem PKB. Dzisiaj jak słyszymy z ust opozycji, że być może będą blokować Krajowy Plan Odbudowy, być może będą stawiali warunki, nie będą wspierali rządu w tym zakresie, to budzi się podejrzenie w jakim interesie oni to robią- przyznał.

Jak tłumaczył, to dla Polski wielka szansa. - Opozycja nie może szkodzić takimi wypowiedziami, nie może szantażować rządu w sprawie oczywistej. Wszystkim nam powinno zależeć na tym, żeby przyjąć jak najszybciej Krajowy Plan Odbudowy. Trwają konsultacje do 2 kwietnia- dodał.

"Nie będzie miejsca dla Solidarnej Polski w koalicji"

- W parlamencie polskim nie będzie głosowania nad ratyfikacją funduszu odbudowy- stwierdził w TVN24 Patryk Jaki, europoseł Solidarnej Polski. Dodał także, że "nie ma możliwości", by Solidarna Polska zagłosowała "za". Tłumaczył, że takie rozwiązanie jest "słabym interesem dla Polski". - Nie chodzi o pieniądze tylko o kwestie ustrojowe, bo pieniądze tak czy siak dostaniemy - powiedział.

Zapytany, czy Solidarna Polska zagłosowałaby "za", jeżeli PiS uzależniłby od tego jej przyszłość w koalicji rządzącej, Jaki stwierdził, że wtedy "nie będzie miejsca dla Solidarnej Polski w koalicji".

Opozycja żąda zwołania posiedzenia ws. Krajowego Planu Odbudowy

- Żądamy od marszałek Sejmu Elżbiety Witek zwołania nadzwyczajnego posiedzenia izby, na którym rząd zostanie zobowiązany do przedstawienia Krajowego Planu Odbudowy - powiedział we wtorek na konferencji prasowej w Sejmie szef PO Borys Budka. Jak tłumaczył, "potrzebna jest obiektywna, rzeczowa dyskusja, o tym, jak najlepiej spożytkować pieniądze europejskie". Jego zdaniem, w wypracowaniu Krajowego Planu Odbudowy powinny brać udział samorządu oraz organizacje pracodawców. - Parlament jest najlepszym miejscem, by taką debatę przeprowadzić- stwierdził.

- Oczekujemy jasnego postawienia sprawy od premiera i obozu rządzącego, widać, że dzisiaj nie mogą liczyć na poparcie we własnym rządzie dla Krajowego Planu Odbudowy. Jesteśmy gotowi do rozmowy na jakich warunkach poprzeć Krajowy Plan Odbudowy, bo jesteśmy za pieniędzmi europejskimi- dodał obecny na konferencji lider ludowców Władysław Kosiniak- Kamysz. - Chcemy tych pieniędzy dla polskich przedsiębiorców, rolników i wspólnot lokalnych, ale to musi być wydzielone i rozdzielone na zasadach transparentnych przy udziale samorządów. To jest nasz warunek, bo nie można popierać w ciemno planu, który i tak jest nieprzygotowany- powiedział.

-Chcemy poprzeć, ale nie w ciemno- przyznał.

Rząd przyspiesza luzowanie obostrzeń

Wideo

Materiał oryginalny: Piotr Müller: Polska opozycja proponuje Polexit - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie