Jeżeli coś Cię denerwuje lub przeszkadza w Twoim mieście, daj nam znać! Dziennikarze "Gazety Krakowskiej" zajmą się problemem! Czekamy też na Twoje opinie, uwagi a także zdjęcia i wideo - pisz e-maila na adres [email protected], dzwoń - tel. 12 6 888 301. Do Twojej dyspozycji jest też profil "Gazety Krakowskiej" na Facebooku.
- Często się parkuję na postoju przy wlocie ul. Sławkowskiej w ul. Basztową - mówi Edward Pijałowski, jeden z krakowskich taksówkarzy. - Codziennie obserwuję, jak przesiadujące na gałęziach ptaki wydalają odchody na niczego niespodziewających się turystów i mieszkańców. Uważam, że urzędnicy powinni zadbać o to, aby gałęzie drzew na Plantach nie wystawały ponad chodniki i ulice otaczające Stare Miasto - dodaje Czytelnik.
Ptaki przesiadujące na konarach drzew w pobliżu ul. Sławkowskiej są dużym problemem, szczególnie że jest to jedno z miejsc, w którym Planty sa najszersze. - Gawrony czy gołębie brudzą wszystko dookoła - mówi pani Monika, studentka z Krakowa. - Największym zagrożeniem są jednak, według mnie, same gałęzie. Wiele z nich wygląda na uschnięte i je li się ich nie usunie, pewnego dnia może dojść do tragedii - dodaje.
O sprawę zapytali my w ZIKiT, który odpowiada za utrzymanie drzew i zieleni w mieście. - Wyślemy na miejsce inspektorów, którzy sprawdzą stan gałęzi w tym miejscu - mówi Michał Pyclik, rzecznik zarządu. - Jeśli doniesienia się sprawdzą, usuniemy niebezpieczne konary. Przeglądów dokonujemy jednak regularnie, więc bardzo możliwe, że gałęzie jedynie wyglądają na suche, a w takim wypadku nie będziemy mogli nic zrobić, ponieważ tzw. cięć technicznych zabrania nam obecnie Ustawa o ochronie środowiska - dodaje Pyclik.
Przedstawiciel ZIKiT zapowiada jednak, że w przyszłości możliwe będzie przeprowadzenie wypłoszania ptaków, po ustaleniach z ornitologami.
Moda w przedwojennym Krakowie [ARCHIWALNE ZDJĘCIA]
Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!