Powiat wadowicki: płoną trawy

(tam)
Strażakom z powiatu wadowickiego pierwsze dni wiosny dały się mocno we znaki. Ponad 30 razy w miniony weekend wyjeżdżali do płonących traw. Zdaniem strażaków bezmyślność ludzka nie ma granic. Groźnie bowiem wyglądał pożar łąki w Nidku, gdzie ogień wchodził już w poszycie leśne. Na szczęście ogień strażakom udało się w porę zatrzymać i ugasić.

- Apelujemy o rozsądek. Wypalanie traw jest zabronione, a każdy wyjazd do takiego pożaru to koszt dla straży, a przecie każdy taki wyjazd, to również koszt dla straży - tłumaczy Jerzy Walczak, rzecznik prasowy powiatowej komendy Państwowej Straży Pożarnej w Wadowicach.

W dodatku znaczna część tych pożarów traw miała miejsce w okolicach rzek i akwenów wodnych. A szuwary są przecież siedliskami lęgowymi dla wielu gatunków ptaków. Ekolodzy tłumaczą, że wypalanie traw jest jednym z najbardziej brutalnych sposobów niszczenia środowiska. Niestety pierwsze wiosenne promienie słońca co roku w powiecie wadowickim oprócz ciepłych dni przynoszą również pożary łąk.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie