Prawybory w Platformie nie będą na niby

Michał Karnowski
Polska
Tak naprawdę aż do końca prawyborów w Platformie Obywatelskiej będziemy skazani na wrażenia. O wiarygodne sondaże w specyficznej (bo trudnej do wiarygodnego przebadania przez socjologów) grupie będzie trudno, a wynik głosowania po prostu wyskoczy z komputera Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Ale i wrażenie to w każdej kampanii sprawa poważna. Może być zapowiedzią niespodzianki. Odnotujmy więc dość powszechne wrażenie z ostatnich dni: Sikorski idzie w górę. Wciąż faworytem jest wprawdzie Bronisław Komorowski, ale szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych nie podda się bez walki. Kiedy w weekend marszałek Sejmu zapowiada, że Ameryki nam urządzał nie będzie, Sikorski odwrotnie - w bliskiej sobie Bydgoszczy robi show w stylu zaoceanicznym.

I tu dochodzimy do pierwszej przyczyny tego wrażenia: W Komorowskim czuć pewność wygranej, świadomość własnej siły. Sikorski jest głodny, czuje, że dostał los od Boga, grzechem byłoby przynajmniej nie spróbować go zrealizować. Takich każde wybory premiują.

Wydaje się też, że szef polskiej dyplomacji dość dobrze zlokalizował pewien podskórny prąd w Platformie, który może dodać mu prędkości: to frustracja, istniejąca zawsze w każdej partii, niższych szeregów partyjnych. Niewynikająca z żadnych przesłanek ideowych, ale z żalu, że ktoś inny jest szefem regionu, powiatu, partyjnego koła. Że na co dzień wydaje brutalne polecenia. Liderzy tych struktur stawiają głównie na Komorowskiego, rozstrzyga staż partyjny. Ale głosowanie jest tajne, każdy ma jeden głos. Na kogo postawią partyjne doły? Może uznają, że kandydatura Sikorskiego to fajny prztyczek w partyjny establishment?

Ale Sikorski musi zwiększyć swoją wagę: poparcie Władysława Bartoszewskiego i Lecha Wałęsy dla Komorowskiego zabrzmiało mocno. Minister musi wkrótce pokazać własnych silnych stronników. I pilnować, by premier milczał, jak dotychczas, jak Sfinks. Bo to milczenie osłabia Komorowskiego. Bo skoro naturalny kandydat partii nie ma wsparcia jej lidera, to może ten lider pragnie niespodzianki? Jedno jest pewne: te prawybory nie są na niby.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie