Przedsiębiorcy, którzy ulokowali biznesy w Kępie Bogumiłowickiej drżą o swoją przyszłość. Zamknięty most rozłoży ich na łopatki

Paweł Chwał
Paweł Chwał
Po zamknięciu mostu na Dunajcu ruch na stacji paliw w Kępie Bogumiłowickiej spadł dramatycznie
Po zamknięciu mostu na Dunajcu ruch na stacji paliw w Kępie Bogumiłowickiej spadł dramatycznie Paweł Chwał
Przez zamknięcie mostu na Dunajcu, uczęszczana na co dzień droga z Mościc w kierunku Wierzchosławic i węzła autostradowego z dnia na dzień opustoszała, a wraz z nią znajdujące się przy nich sklepy, stacja benzynowa i inne punkty handlowo-usługowe. Przedsiębiorcy liczą straty i zastanawiają się nad tym, czy jest sens utrzymywać dalej biznesu w tym miejscu. Czteroletnia perspektywa czekania na nowy most to dla nich wieczność.

FLESZ - E-papieros zagraża zdrowiu, niszczy układ krążenia. Naukowcy udowadniają i przestrzegają

Wraz z zagrodzeniem przeprawy na rzece ruch na drodze między Mościcami a Ostrowem niemal całkowicie zamarł.

- Paliwo tankuje obecnie może jedna czwarta tych, co wcześniej - przyznaje Jakub Gajda, pracownik stacji benzynowej w Kępie Bogumiłowickiej. To głównie okoliczni mieszkańcy, podczas gdy wcześniej większość klientami byli jadący w kierunku Wierzchosławic albo autostrady A4.

Równie dramatyczny widok jest po drugiej stronie drogi, na parkingu obok centrum handlowym Kępa. Po samochodach, które wcześniej szczelnie wypełniały rozległy plac pozostało jedynie wspomnienie. W sklepie jest równie pusto.

- Nie ma mostu, nie ma klientów. Ci, którzy dotąd zatrzymywali się u nas na zakupy, w większości robią je teraz tam, gdzie mają po drodze. A tutaj ruch praktycznie zamarł - zauważa Jan Bylica, właściciel centrum handlowego i znajdującego się w nim marketu. Obroty w sklepie z dnia na dzień spadły o 80 procent. W sklepie pracuje 30 osób. Przedsiębiorca deklaruje, że nikogo nie chce zwolnić, ale może być zmuszony zaproponować części z nich pracy gdzie indziej.

Niepewni swojego losu są też inni, którzy postanowili ulokować swój biznes przy drodze między Mościcami a mostem. - Zaciągnąłem kredyt i rozpocząłem budowę. Gdybym wiedział wcześniej, że starostwo zamknie most, to pewnie wstrzymałbym się jeszcze z pracami. Teraz mam już zaawansowanie robót na poziomie 90 procent i muszę to skończyć. Szczerze mówiąc czarno to widzę. Władze powiatu zamykając most wydały na mnie wyrok śmierci - mówi w mocnych słowach Wojciech Sieńko, który w Kępie buduje stację diagnostyczną pojazdów.

Kępa Bogumiłowicka to jedyna miejscowość gminy Wierzchosławice, która znajduje się po „tarnowskiej” stronie Dunajca. Zamknięcie mostu oznacza dla mieszkańców wioski separację od gminy, być może nawet na kilka lat. - Dostanie się do Wierzchosławic, aby załatwić sprawę w urzędzie, albo dostać się do lekarza oznacza nadkładanie kilkunastu kilometrów. Problem mają też dzieci, które chodzą do szkoły w Ostrowie. Bliżej mamy do Tarnowa - zauważa sołtys Józef Dzierwa. Spodziewa się, że w obecnej sytuacji wśród mieszkańców mogą odżyć starania o przyłączenie wioski do miasta. - Pozostaje jednak pytanie, co Tarnów może nam teraz zaoferować? To nie mnie o tym decydować. Głos w tej sprawie należy do mieszkańców - dodaje.

Władze powiatu podjęły starania o to, aby przy wsparciu rządu na Dunajcu wybudować przeprawę zastępczą, z której mogliby korzystać przynajmniej piesi i rowerzyści, samochody osobowe, a być może także autobusy. Ten pomysł uda się zrealizować jednak najwcześniej za mniej więcej rok.

- To byłoby duże udogodnienie i bardzo skróciłoby drogę do miasta i w drugą stronę - przyznaje Ewelina Mach, sołtyska Ostrowa. Piesi i rowerzyści nie mieli wyjścia i musieli przesiąść się do samochodów albo busów. A to dla nich nie tylko strata czasu, ale też pieniędzy.

Szans na remont dotychczasowego mostu nie ma. Eksperci, którzy badali 50-letnią konstrukcję stwierdzili, że obciążona była ona już wadą pierwotną, a jej stan pogorszył nasilony ruch z autostrady. Budowa nowego mostu, wraz z łącznikiem autostradowym, planowana jest dopiero za 4 lata.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
ds

I pieprzenie tego rolnika ze to wina po

G
Gość

To jest polskie myślenie. Przecież od lat było wiadomo że będzie tam zjazd z autostrady. Zamiast najpierw wybudować most i drogę i mieć nieograniczoną przestrzeń to wójt Wierzchoslawic wydał pozwolenia na budowę obiektów a teraz larum. Później będzie wypłacał odszkodowania jak będą chcieli poszerzać zaplanowany trzyjezdniowy zjazd z autostrady.

Dodaj ogłoszenie