Przypadkowy atak nożem na policjanta w Stróży. 19-latek oskarżony o próbę rozboju

Artur Drożdżak
Artur Drożdżak
Jeden z noży Kacpra L.
Jeden z noży Kacpra L. policja
Udostępnij:
Prokuratura Rejonowa w Myślenicach skierowała do Sądu Okręgowego w Krakowie akt oskarżenia przeciwko 19-letniemu Kacprowi L., który wbił nóż w plecy sprzedawcy w sklepie w Stróży koło Myślenic. Okazało się, że zaatakowany to sierżant sztabowy z komendy wojewódzkiej w Krakowie, który na moment zastąpił ojca przy kasie.

b]FLESZ - Jakie kompetencje ma prezydent?[/b]

- Oskarżonemu grozą co najmniej trzy lata więzienia za próbę rozboju z niebezpiecznym narzędziem - potwierdza Janusz Hnatko, rzecznik prokuratury.

Do zdarzenia doszło 15 marca br., gdy do sklepu wszedł 19-latek, który chciał kupić papierosy i alkohol. Gdy sprzedawca Paweł H. obrócił się do niego plecami, klient zadał mu uderzenie nożem. Ranny zdołał obezwładnić napastnika. Okazało się, że Kacper L. miał przy sobie w sumie trzy noże i toporek. Zaatakowany to na co dzień policjant, w dniu wolnym od służby zastępował swojego 67-letniego ojca jako sprzedawca.

19-latek przyznał się do winy, ale twierdził, że niewiele pamięta z zajścia, bo był pod wpływem środków odurzających i narkotyków. Wyraził żal i skruchę, przeprosił pokrzywdzonego i zapewniał, że nie zamierzał zrobić krzywdy niewinnemu człowiekowi.

Nie doczekała się rozwiązania sprawa śmierci fana Wisły, którego zaatakowali kibole Cracovii w nocy z 10 na 11 grudnia 2002 r. Andrzej S. wracał z baru Baryłka na os. II Pułku Lotniczego, gdzie z kolegami pił piwo i oglądał zwycięski pucharowy mecz Wisły Kraków z niemieckim Schalke 04. Wyszedł przed północą z lokalu w towarzystwie sąsiada Piotra W. - Co tak wydzieracie pijackie mordy! - zwróciło im uwagę dwóch młodych mężczyzn i nie czekało na odpowiedź. Pobili wracających z lokalu. Policja złapała tylko jednego z bandytów, kibola Cracovii. Mariusz M. ps. "Szogun" (na zdjęciu w konwoju policji) został skazany za śmiertelne pobicie i nielegalne posiadanie broni na trzy lata więzienia. Drugi bandyta do dziś jest nieuchwytny.

10 małopolskich zbrodni, których nigdy nie wyjaśniono. Wśród...

Opowiadał, że do napadu zmusili go groźbami dwaj mężczyźni. Jednemu był winny pieniądze, a gdy ich nie przyniósł, wierzyciel nakazał mu dokonanie napadu na sklep. Groził wtedy wyrządzeniem krzywdy 19-latkowi lub jego rodzicom. Wówczas Kacper L. z domu zabrał noże i toporek. Potem dodał, że w chwili czynu był po zażyciu marihuany, amfetaminy i heroiny. W związku z tym nie jest pewien, czy opowieść o mężczyznach, którzy go zmusili do rozboju, nie była wytworem jego umysłu po tych narkotykach. Policyjne sprawdzenia nie potwierdzają opowieści o tych dwóch mężczyznach. Rodzice Kacpra L. zaprzeczają, by ktoś im groził.

Prokuratura postawiła też 19-latkowi osiem innych zarzutów związanych z okradaniem od 2017 r. rodziców z pieniędzy i cennych rzeczy na kwotę ponad 10 tys. zł. Ojcu syn zabrał broń prochową, wkrętarkę i obiektywy do aparatu fotograficznego. Za niektóre zakupy oskarżony płacił telefonem matki. To tych czynów także się przyznał.

Biegli stwierdzili, że jest poczytalny, ale uzależniony od alkoholu i środków odurzających. Wymaga terapii w stałym ośrodku. Do tej pory nie był karany i pozostaje w areszcie od marca br.

Koronawirus: aktualizowany raport

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Uważam, że nie powinno to mieć znaczenia, czy zaatakowano policjanta, czy osobę cywilną. Nie może być tak, że życie policjanta ma być cenniejsze niż osoby cywilnej. Co więcej, prawo powinno bardziej chronić osoby cywilne.

a
adaa
24 czerwca, 9:59, gosc:

Rozbój ? to teraz do polityki na ministra albo europosła, tylko nauczyć się tych wszystkich partyjnych godek.

Mówią że brudziński napadał na ludzi w pociągach, przez co wyrzucili go ze szkoły wojskowej w Szczecinie a po objęciu przez pis władzy był tam i podobno zastraszał ludzi żeby nie wyszło to do mediów., tak sąsiad mówił.

g
gosc

Rozbój ? to teraz do polityki na ministra albo europosła, tylko nauczyć się tych wszystkich partyjnych godek.

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie