Pustynia Błędowska znów będzie pustynią

Małgorzata Gleń
Od strony Chechła widać jeszcze łachy piachu. Reszta,  ponad  30 km kwadratowych, to zarośla
Od strony Chechła widać jeszcze łachy piachu. Reszta, ponad 30 km kwadratowych, to zarośla Małgorzata Gleń
Pustynia Błędowska zostanie oczyszczona z zarastających ją drzew, krzewów i niewypałów. Gmina Klucze w sierpniu podpisze z Komisją Europejską ostatnie dokumenty. Dostanie około 9 mln zł. Pierwsze prace rozpoczną się w przyszłym roku.

- Mamy już potwierdzenie, że nasz wniosek przeszedł - cieszy się Małgorzata Węgrzyn, wójt gminy Klucze. - To największa kwota, jaką naszej gminie udało się jednorazowo zdobyć - podkreśla pani wójt. W tej chwili Pustynia Błędowska nie przypomina prawdziwej pustyni. Prawie cały jej teren jest zarośnięty, głównie sosnami i wierzbą kaspijską. Tylko teren wojskowego poligonu to kilkadziesiąt hektarów piachu, ale i tak poprzerastanego krzewami. Tam jednak nie wolno wchodzić.

- Niedługo pustyni nie byłoby widać - przyznaje pracownica Urzędu Gminy w Kluczach Agnieszka Mól-Klichowska, która pisała wnioski o dotacje. Gmina złożyła wnioski o unijne pieniądze do dwóch instytucji. Program Life + pokryje 50 procent kwoty, Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej -45 procent. Resztę, pięć procent, trochę ponad 400 tys. zł, będzie musiała dołożyć gmina. Pieniądze ma już zabezpieczone.

Ostatnie wnioski, już po weryfikacjach, w wersji papierowej zostały wysłane kilka dni temu.
- Na 99 procent dostaniemy te pieniądze - mówi pani Agnieszka, nie chcąc zapeszyć. Za 9 mln zł dotacji uda się odsłonić około 400 hektarów po południowej stronie pustyni, od strony Klucz.

Sukces gminy cieszy Mariana Pajdaka, prezesa stowarzyszenia Polska Sahara.
- Większość rosnących tu roślin to po prostu chwasty lub sztuczne nasadzenia. Pustynia tylko zyska na pozbyciu się ich - podkreśla Pajdak.

Mieszkańcy gminy liczą na pracę. - Może w końcu zjadą do nas turyści, bo przecież nasza pustynia to ewenement na skalę europejską - mówi Sebastian Curyło z Klucz. - Teraz każdy, kto tu przyjeżdża i wychodzi na Czubatkę, nie kryje rozczarowania. Widać tylko drzewa - mówi młody mężczyzna.
Najstarsi mieszkańcy okolic pamiętają czasy, gdy pustynia ciągnęła się kilometrami.

Tylko piach

Pustynia Błędowska ma 33 km kwadratowe powierzchni. Powstawała po wyrębie drzew na potrzeby kopalń i jednoczesnym obniżeniu wód gruntowych od średniowiecza. Miała nawet 150 km kwadratwych. W latach 50. w części pustyni zasadzono wierzbę kaspijską i sosnę. Kręcono tu film "Faraon" na podstawie powieści Bolesława Prusa. Jeszcze w latach 50. występowało tu zjawisko fatamorgany.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kluczak

to ciekawe Kto postawi tam Oazę dla turystów ????? A raczej który lub która z urzędasów ?

k
kluczanin

Cytat;"Pustynia Błędowska zostanie oczyszczona z zarastających ją drzew, krzewów i niewypałów"
Pytanie;w jaki sposób niewypały zarastaja pustynie?Pozdrawiam Autorke

Dodaj ogłoszenie