Kraków: zablokowana ul. Basztowa. Protestowali w sprawie spopielarni zwłok [VIDEO]
Samolot był sprawny do czasu zderzenia z drzewem. Nikt nie ingerował w jego lot przez działanie środków wybuchowych, chemicznych, jądrowych. Lądowanie w takich warunkach wymaga bezbłędnej współpracy załogi i kontrolerów. Tu jej nie było - tak podsumował raport komisji badającej przyczyny katastrofy Tu-154 jej przewodniczący Jerzy Miller.
Minister spraw wewnętrznych podkreślił przy tym, że piloci tupolewa nie byli samobójcami. - Załoga podejmowała właściwe decyzje, ale nie potrafiła ich właściwie zrealizować - powiedział. - Posługiwano się niewłaściwym wysokościomierzem, podjęto decyzję, gdy dowódca myślał, że jest na 100 metrach, a był na 49. Chciał odejść na autopilocie, a w efekcie, gdy rozpoczął się etap wznoszenia, był dwa metry nad poziomem drogi startowej.
Raport zwraca uwagę na fatalne szkolenie polskich pilotów. Zdaniem komisji, załoga Tu-154 nie była jednak zdeterminowana, by wylądować w Smoleńsku i podjęła decyzję o odejściu na drugi krąg. Minister Miller podkreślił także, że nie ma żadnych dowodów, aby wywierano na pilotów presję.
Według członków komisji, błędy leżą też po rosyjskiej stronie, a lotnisko nie było przygotowane do przyjmowania statków powietrznych. Raport odnosi się także do działań rosyjskich kontrolerów lotu. - Kierownik strefy lądowania podawał błędne komendy załodze samolotu - powiedział ppłk Robert Benedict. Zarówno wtedy, gdy samolot był powyżej ścieżki i obok kursu, jak i wówczas, gdy był poniżej ścieżki, kontrolerzy informowali załogę, że samolot jest na ścieżce i na kursie.
Niedługo po prezentacji raportu premier Donald Tusk poinformował, że przyjął dymisję szefa MON Bogdana Klicha. - Ale nigdy nie powiedziałem, że minister Klich jest odpowiedzialny za katastrofę. O potencjalnej winie rozstrzygnie prokuratura - wyjaśniał.
Zobacz zdjęcia ślicznych Małopolanek! Wybierz z nami Miss Lata Małopolski 2011!
Kochasz góry?**Wybierz najlepsze schronisko Małopolski**
Urządź się w Krakowie!**Zobacz, jak to zrobić!**
Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail