Rafał z Kamienicy udowadnia, że można żyć pełnią życia mimo niepełnosprawności

Krystyna Trzupek
Krystyna Trzupek
W wieku 23 lat miał wypadek na motocyklu, po którym m.in. amputowano mu lewą rękę. Miał być skazany na wózek. Dziś nie tylko chodzi, ale startuje na Mistrzostwach Polski w parakolarstwie. – Ograniczenia są tylko w naszej głowie, a poprzeczka jest tam, gdzie sami ją ustawimy – przekonuje.

To był feralny wypadek. – Pożyczyłem motor od kumpla, ot tak, chciałem się przejechać – opowiada 35-letni Rafał Palkij z Kamienicy. Wypadł z zakrętu, siła uderzenia była ogromna, a skutki upadku fatalne. Kilkadziesiąt dni w śpiączce, połamane obie ręce i nogi, stłuczenie mózgu, oparzenia, sepsa. Przerwanie naczyń lewej ręki trwało zbyt długo, dlatego lekarze zdecydowali o amputacji. Połamane uda nie chciały się zrastać, część mięśni trzeba było wyciąć i przeszczepić skórę w miejscach sięgających oparzeń kości. Uszkodzenia nerwów spowodowały niedowład obu nóg od kolan w dół.
- Lekarze od początku nie dawali żadnej nadziei, że kiedykolwiek stanę na nogach. Przysłali mi psychologa – wspomina Rafał. Po kilku miesiącach wrócił do domu na wózku, który od tej pory miał mu towarzyszyć.
Rok po wypadku, po forsownej rehabilitacji w Górnośląskim Centrum Rehabilitacji w Reptach, wbrew prognozom lekarskim stanął na własnych nogach.
- Pot i łzy – te słowa dosadnie określają ogrom pracy mojej i tamtejszych specjalistów – podkreśla mężczyzna. Poruszał się o lasce, która z czasem również poszła w kąt.
Minęło kilka lat. Tradycyjna rehabilitacja niewiele wnosiła, wydawało się, że lepiej już nie będzie. W międzyczasie doczekał się trójki dzieci, którym chciał dotrzymać kroku, zachęcić do aktywności. Wspólnie ze szwagrem – pasjonatem kolarstwa i „Złotą Rączką”, skonstruowali trójkołowy rower. Początkowo pokonywał krótkie dystanse, rodzinne przejażdżki, jednak bardzo szybko połknął bakcyla i kilka miesięcy później wystartował w Mistrzostwach Polski w Kolarstwie Szosowym Osób Niepełnosprawnych. Mimo amatorskiego sprzętu, którego nie można było przypisać do konkretnej kategorii, start ukończył z bardzo dobrym rezultatem.
- Atmosfery na mistrzostwach nie sposób opisać – uśmiecha się 35-latek. Ludzie po amputacjach, wypadkach, nowotworach lub od urodzenia niepełnosprawni z niespotykanym dystansem do siebie, pokonujący własne słabości. Uśmiechnięci, otwarci, potrafiący nawet żartować z własnego kalectwa. Nikt nie zerka ukradkiem, nikt się nie lituje. Każdy czuje się komfortowo.
W kącie pokoju stoi nowy profesjonalny rower poziomy. Do tej pory nieosiągalne marzenie mężczyzny. Koszt 24 tys. zł.
Z inicjatywy wicestarosty limanowskiego – Agaty Zięby udało się otrzymać dofinansowanie ze środków PFRON oraz zorganizować festyn pn. „Zbiórka na trzy kółka”. Udało się.
- To jest mercedes wśród rowerów – uśmiecha się pan Rafał. Trenuje codziennie. Teraz, kiedy pogoda nie pozwala na przejażdżki wykorzystuje trenażer, który zapewnia jazdę stacjonarną i treningi online. Już 26 kwietnia planuje start w Maratonie Krakowskim, a w maju w Tour de Silesia na dystansie 100 km.
- Wypadek mnie nie złamał, świat nie runął mi na głowę. Minęło kilka lat, znów chodzę, w dodatku jestem szczęśliwym mężem i tatą trójki dzieci – uśmiecha się mężczyzna.
- Kalectwo to dla większości ciągle temat tabu. Intryguje, powoduje poczucie litości, ale i wykluczenia – podkreśla Justyna, żona Rafała. Kobieta nieraz spotkała się z brakiem zrozumienia, dlaczego wyszła za niepełnosprawnego mężczyznę.
- Kiedy poznałam Rafała, urzekła mnie siła Jego charakteru, cecha nadzwyczaj rzadka w dzisiejszych czasach. Wiele przeszedł, ale żył normalnie, poznaliśmy się na szkoleniu. Nasze życie wygląda zwyczajnie, nie wymaga ode mnie poświęcenia. Wspaniale się uzupełniamy, Rafał pomaga mi we wszystkim - wyjaśnia żona.
- Na początku brakowało mi tej ręki, teraz nie jest to już dla mnie nieprzekraczalna bariera – nadmienia Rafał.
- Ludzie często pytają mnie o protezę biofunkcyjną, którą mógłbym ruszać. Nie mam sprawnego barku więc jest to wykluczone, ale nie jest mi też potrzebna. Świetnie sobie radzę na przeróżne sposoby – uśmiecha się mężczyzna.
- Niepełnosprawność nie musi ograniczać, bariery są w głowie – puentuje Rafał.

Gdyby ktoś chciał pomóc Rafałowi w spełnianiu rowerowej pasji, podajemy numer konta Rafała:
BS Limanowa 53 8804 0000 0000 0021 9718 0001 z dopiskiem realizacja marzenia Rafała Palkij.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Sprawny, samodzielny, samoobsługowy co w tym wyjątkowego ???

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3