Rusza Turniej Czterech Skoczni, Kamil Stoch znów czuje szanse na wygraną

Michał Skiba
Michał Skiba
Kamil Stoch w Engelbergu wygrał 34. konkurs PŚ w karierze
Kamil Stoch w Engelbergu wygrał 34. konkurs PŚ w karierze EASTNEWS
Udostępnij:
W sobotę w Obertsdorfie rozpocznie się 68. edycja Turnieju Czterech Skoczni. Złotego Orła będzie bronił Japończyk Ryoyu Kobayashi. Wracający do formy Kamil Stoch marzy o trzecim triumfie w karierze. Kwalifikacje do pierwszego konkursu dziś o godz. 16

Przełom grudnia i stycznia każdego roku to jeden z najważniejszych punktów w kalendarzu sezonu skoków narciarskich. Turniej Czterech Skoczni to narciarski Wielki Szlem. Impreza organizowana cyklicznie od 1953 r. w czterech miastach: dwóch niemieckich (Oberstdorf, Garmisch-Partenkirchen) oraz dwóch austriackich (Innsbruck, Bischofshofen). Zawody w Garmisch-Partenkirchen zawsze odbywają się 1 stycznia.

Trudno uwierzyć w scenariusz, w którym zwycięzca nadchodzącego TCS wygra wszystkie cztery konkursy. W 2002 roku - dopiero w pięćdziesiątej edycji - dokonał tego Sven Hannawald, a następnie wyczyn Niemca rok po roku powtórzyli Kamil Stoch (2017/18) i Ryoyu Kobayashi (2019/20). W poprzednim sezonie spektakularny sukces Japończyka wisiał na cienkim włosku, bowiem po pierwszej serii ostatniego konkursu w Bischofshofen był dopiero czwarty. - Oczywiście chciałbym wygrać Turniej Czterech Skoczni po raz kolejny, ale jedyną rzeczą, na jakiej się koncentruję, jest moja dyspozycja i dobre skoki. Chcę oddawać dwa dobre skoki w każdym z konkursów. To mój cel - mówił w rozmowie z Eurosportem, w dość lakoniczny sposób, Kobayashi. Japońska federacja narciarska chciała, by do TCS przygotowywał się w Japonii, on jednak wybrał walkę o punkty Pucharu Świata w Engelbergu. Wiedział, co robi. Wygrał konkurs, ze Szwajcarii wywiózł aż 150 punktów i w Obertsdorfie będzie skakał jako lider Pucharu Świata.

Kamil Stoch ma do Kobayashiego 165 punktów straty w klasyfikacji generalnej PŚ, ale w pierwszym konkursie w Engelbergu skakał fenomenalnie. Dzień później miał sporo pecha, nikt z czołówki nie skakał w gorszych warunkach. - Otrzymałem informację zwrotną od mojego organizmu, że z formą wszystko jest w porządku. Sobotnie zwycięstwo to duży zastrzyk optymizmu przed TCS. Oczywiście, że chciałbym wygrać tę imprezę po raz kolejny. Ale nie myślę o tym, bo to najgorsze, co mógłbym zrobić - tłumaczył Stoch. Polak, Kobayashi i Stefan Kraft, to wydaje się być żelazna trójka, która będzie walczyć o Złotego Orła TCS. Austriak rozpoczął sezon znakomicie. Ma już na koncie zwycięstwo, na podium stawał trzykrotnie i jest wiceliderem Pucharu Świata.

- To długi sezon, nie ma igrzysk olimpijskich ani mistrzostw świata. MŚ w lotach są dopiero w marcu, a nikt nie celuje z formą dopiero na marzec. To Turniej Czterech Skoczni jest docelową imprezą tego sezonu. Każda mocna reprezentacja szykuje szczyt formy na przełom roku. Do tego czasu trwają testy, próby. Widzimy, że nasza drużyna sprawdza stroje, dobiera buty, narty. Pierwsze weekendy służyły do poszukiwań optymalnych rozwiązań, bo na treningi już nie ma czasu. Zwłaszcza gdy podróżuje się do takich miejsc, jak Kuusamo i Niżny Tagił. Każdy chce dopracować wszystkie szczegóły przed turniejem. Musimy zwracać uwagę na Norwegów i Austriaków, którzy od początku sezonu są mocni. Znowu w świetnej formie jest Ryoyu Kobayashi, uważam, że nie tylko on z Japończyków będzie groźny. Mimo że Polacy nie błyszczą, to uważam, że Kamil Stoch, Piotr Żyła i Dawid Kubacki mogą się liczyć w walce zwycięstwo. To może być bardzo nieprzewidywalna edycja -uważa Jakub Kot, trener skoków narciarskich i ekspert Eurosportu.

Przed startem Turnieju Czterech Skoczni polscy skoczkowie spędzili więcej czasu przy wigilijnym stole niż zwykle. Zaplanowane na drugi dzień świąt Bożego Narodzenia mistrzostwa Polski w Wiśle się nie odbyły. Zima w okolicach skoczni im. Adama Małysza się nie pojawiła i PZN obawiał się powtórki z inauguracji sezonu, gdy na zbyt miękkim zeskoku (i sztucznym śniegu) niebezpieczny upadek zaliczył m.in. Piotr Żyła. Śniegu nie ma prawie nigdzie w Europie Środkowej. Engelberg z trudem zorganizował konkursy PŚ, ale z Pucharu Kontynentalnego już zrezygnował. - Nawet w przypadku niesprzyjającej pogody podczas świąt Bożego Narodzenia, zapasy zgromadzonego przez nas śniegu są wystarczające. Mamy ponad trzy tysiące metrów sześciennych. To wystarczająca ilość śniegu - uspokaja Florian Stern, szef pierwszego konkursu TCS w Oberstdorfie. Zdjęcia z Schattenbergschanze napawają optymizmem, gorzej jest na pozostałych obiektach, choć organizatorzy pozostałych trzech zawodów również uspokajają.

Dotychczas dwóch polskich skoczków triumfowało w klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni - Adam Małysz (w 2001 roku) oraz dwukrotnie Kamil Stoch (w 2017 i 2018). Wszystkie konkursy i sesje kwalifikacyjne Turnieju Czterech Skoczni będzie można zobaczyć w Eurosporcie 1 i usłudze Eurosport Player.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Materiał oryginalny: Rusza Turniej Czterech Skoczni, Kamil Stoch znów czuje szanse na wygraną - Polska Times

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Wedlug artykułu Royu Kobayashi już tym sezonie wygrał turniej więcej skupienia przy pisaniu artykułów tyle w temacie

G
Gość

Oczywoście, że będę. Oczywiście nie polakom

Przejdź na stronę główną Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie