Sądecki jezuita naucza bogatych biznesmenów

Iwona Kamieńska
Fabian Błaszkiewicz SJ - duszpasterz przedsiębiorców z kościoła kolejowego w Nowym Sączu
Fabian Błaszkiewicz SJ - duszpasterz przedsiębiorców z kościoła kolejowego w Nowym Sączu Piotr Droździk
Udostępnij:
Audiobooki sądeckiego jezuity o. Fabiana Błaszkiewicza stały się hitem wśród przedsiębiorców. Znaleźli w nich uniwersalny poradnik, jak osiągnąć sukces. Pod wrażeniem książek do słuchania autorstwa ojca Fabiana jest nawet Roman Kluska.

Czytaj także: Nowy Sącz: nowoczesny plac zabaw dla bogatych

Twórca Optimusa nieoczekiwanie pojawił się na promocji jednego z dwóch audiobooków, które ukazały się w ostatnich dniach na rynku i w internecie. Pierwszy nosi tytuł "Jestem legendą", drugi - wydany kilka dni temu - "Błogosławiony bogacz". Obydwa są przepisem na etyczny biznes. Ojciec Fabian wyłuskał recepturę ze... Słowa Bożego.

Roman Kluska po wysłuchaniu książki "Jestem legendą" przyszedł na spotkanie w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Nowym Sączu, aby powiedzieć, że znalazł na jednym krążku nagranym przez jezuitę to wszystko, czego sam jako biznesmen musiał uczyć się przed 60 lat. - Byłem zaskoczony, ile uniwersalnych prawd dotyczących biznesu jest w Piśmie Świętym. To przecież taka stara księga i wydawałoby się, że mówi o czymś zupełnie innym. A tu proszę - niespodzianka. Naucza przedsiębiorczości i tego jak przeciwności przekuć w sukces - mówi Kluska.

Kanwą "Legendy" są dzieje Józefa, który żył prawdopodobnie około 1660 roku przed nasza erą.
Bohater nie miał lekko - znienawidzony przez braci zazdrosnych o względy u ojca, został przez nich sprzedany w niewolę. Jako niewolnik padł ofiarą fałszywego oskarżenia o gwałt i trafił do lochu. Nawet tam potrafił jednak wykorzystać swój talent, który spodobał się faraonowi. Władca Egiptu uczynił go zarządcą państwa - niemal równym sobie.

Sądecki milioner z uśmiechem zaprzecza, że gdzież mu tam do biblijnego Józefa. Ale trudno oprzeć się prostym skojarzeniom - też był niesłusznie oskarżany i aresztowany, też wykorzystał swój talent najlepiej jak potrafił. Nie tylko pomnażał pieniądze, jest autorytetem w dziedzinie przedsiębiorczości.
Nakład kolejnego krążka ojca Fabiana ze znamiennym tytułem "Błogosławiony bogacz" prawie się już wyczerpał, choć w sprzedaży jest raptem od kilku dni. Jego autor mówi, że to odpowiedź na zapotrzebowanie zgłoszone przez ludzi skupionych w Duszpasterstwie Przedsiębiorców i Pracodawców

Talent, którzy spotkali się wiosną w Gródku nad Dunajcem. - Mówię o Bożym pragnieniu, byśmy już na tym świecie żyli w obfitości i radości. Przedstawiam konkretne porady zawarte w Piśmie Świętym, które pomogą rozpoznać i rozwijać pasje, obudzić ducha przedsiębiorczości i pomysłowości, zarządzać majątkiem aż do uzyskania pełnej wolności finansowej - wyjaśnia jezuita ojciec Fabian.

W poszukiwaniu niezwykłych rozważań ojca Fabiana można szperać w internecie. Kto chce szybko wysłuchać ich w całości, powinien pofatygować się do parafii przy kościółku kolejowym.

Zabłyśnij w naszym konkursie! **Zostań Miss Lata Małopolski 2011! Czekają atrakcyjne nagrody!**

Kochasz góry?**Wybierz najlepsze schronisko Małopolski**

Urządź się w Krakowie!**Zobacz, jak to zrobić!**

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
watpiacy
Dzięki!!
h
historyk
To nazwa jednej z bram do Jerozolimy, nie była zbyt wysoka i wielbłady musiały sie nieco schylić aby wejść.
w
watpiacy
Jak ks. Fabian "pokombinuje" z twierdzeniem, ze latwiej wielbladowi przejsc przez ucho igielne niz bogatemu itd.??
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie