Sądeczanie chcą do Gwardii Narodowej

Arkadiusz Arendowski
Żołnierze od zawsze pomagali ludziom podczas klęsk żywiołowych. Teraz wspomogą ich Narodowe Siły Rezerwowe
Żołnierze od zawsze pomagali ludziom podczas klęsk żywiołowych. Teraz wspomogą ich Narodowe Siły Rezerwowe Archiwum WKU w Nowym Sączu
Od 1 lipca tego roku rozpocznie się nabór do Narodowych Sił Rezerwowych. To nowa formacja wojskowa złożona wyłącznie z ochotników, a zorganizowana na wzór amerykańskiej Gwardii Narodowej.

- W tym roku będziemy przyjmowali byłych żołnierzy zawodowych i żołnierzy, którzy odbyli służbę zasadniczą - informuje ppłk Grzegorz Dobosz, komendant Wojewódzkiej Komendy Uzupełnień w Nowym Sączu. - W drugiej kolejności, w przyszłym roku przyjmiemy ochotników bez przeszkolenia wojskowego. Pod warunkiem jednak, że odbędą wcześniej służbę przygotowawczą. W tej chwili zbieramy zgłoszenia.

Do nowosądckiego WKU zgłosiły się już 142 osoby na 109 miejsc (na razie sami mężczyźni). Spośród nich 46 spełnia kryteria formalne (obywatelstwo polskie, wiek do 49 roku życia, zdolność fizyczna i psychiczna do pełnienia czynnej służby wojskowej, status żołnierza rezerwy lub byłego żołnierza zawodowego). To oni w pierwszej kolejności zostaną skierowani na egzaminy praktyczne, a po ich przejściu dostaną przydział do jednostek w pobliżu miejsca zamieszkania.

Warto wspomnieć, że na co dzień członkowie NSR będą pracować w swoich zawodach i mieszkać we własnych domach. Mundury założą maksymalnie na 30 dni w każdym roku. Kilka lub kilkanaście dni spędzać będą na szkoleniach wojskowych.
Po co te szkolenia?

Narodowe Siły Rezerwowe mają reagować przede wszystkim w razie klęsk żywiołowych (np. podczas powodzi) albo innych trudnych sytuacji w naszym kraju. Ochotnicy będą mogli podpisać kontrakt maksymalnie na 6 lat. W tym czasie pracodawca nie może zwolnić etatowego pracownika, jeśli ten jest zatrudniony na czas nieokreślony.

Za czas, który członkowie NSR spędzą w mundurach, wojsko wypłaci żołd w takiej samej wysokości jak każdemu żołnierzowi zawodowemu. Wypłata pieniędzy (uzależniona od stopnia wojskowego) ma zrekompensować czas poświęcony na szkolenia. Przeciętnie za 30 dni spędzonych w jednostce szeregowiec NSR otrzyma 2,5 tys. zł (brutto). Dostanie też rekompensatę, jeśli w tym samym czasie zarobiłby więcej w pracy.
- Zainteresowanie jest bardzo duże. Dlatego od 1 stycznia 2011 roku organizujemy nowy nabór dla osób, które nie zakwalifikowały się w pierwszym etapie rekrutacji - dodaje ppłk Dobosz.

Ministerstwo Obrony Narodowej planuje do końca 2010 roku przyjąć 10 tys. osób do Narodowych Sił Rezerwowych. W następnym ich szeregi mają wzrosnąć do 20 tys. rezerwistów-ochotników. Za nabór odpowiadają dowódcy poszczególnych jednostek, którym przydzielono na ten cel odpowiednie limity osobowe.

Poradnik dla kandydatów na stronie www.profesjonalizacja.wp.mil.pl/pl/53.html

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
taktyk taktowny
Czy aby nie po to, aby tak jak ich krajanin zwany "Ogniem" zbrojnie ...i.t.d. (PO i SLD na celowniku).
Dodaj ogłoszenie