Stary Sącz. Mieszkańcy protestują przeciwko obecności asfaltowni. Chcą likwidacji zakładu

Tatiana Biela
- Okoliczni mieszkańcy są narażeni na smród, hałas i zanieczyszczenie powietrza - tłumaczy Michał Marczyk (z lewej), który wraz z 200 innymi osobami domaga się likwidacji „asfaltowni”
- Okoliczni mieszkańcy są narażeni na smród, hałas i zanieczyszczenie powietrza - tłumaczy Michał Marczyk (z lewej), który wraz z 200 innymi osobami domaga się likwidacji „asfaltowni” starosądeckie.info
Ponad dwustu mieszkańców gminy Stary Sącz protestuje przeciwko obecności w ich okolicy wytwórni mas bitumicznych. Nie chcą, by władze gminy przedłużyły dzierżawę działki, na której mieści się „asfaltownia” i wnoszą skargę na burmistrza Jacka Lelka do Rady Miejskiej.

Michał Marczyk, mieszkaniec Myślca (gm. Stary Sącz), należy do grupy starosądeczan niezadowolonych z obecności wytwórni w okolicy ich domów.

- To uciążliwy sąsiad, którego działalność wpływa negatywnie nie tylko na życie okolicznych mieszkańców, ale także na środowisko naturalne - tłumaczy.

Marczyk jest także jednym ze współautorów petycji, w której mieszkańcy domagają się od władz gminy, by zrezygnowała z dalszej dzierżawy działki firmie produkującej asfalt.

Petycja i skarga

Wytwórnia mas bitumicznych, mieszcząca się przy ul. Piaski w Starym Sączu, należy do przedsiębiorstwa budownictwa inżynieryjnego Machnik z Mochnaczki Wyżnej (gm. Krynica - Zdrój). W 2016 r. firma podpisała umowę, która gwarantuje jej możliwość użytkowania gminnego gruntu przez następne dwa lata. Okres dzierżawy kończy się więc 31 grudnia. Marczyk i inni mieszkańcy domagają się od władz gminy, by nie przedłużały umowy z „asfaltownią”

- Przypominamy burmistrzowi jego własne słowa z 2016 r. Zadeklarował wówczas, że w przypadku negatywnego oddziaływania zakładu na środowisko naturalne umowa nie będzie przedłużona - wyjaśnia Marczyk.

W listopadzie br. ponad 200 mieszkańców Starego Sącza i okolicznych miejscowości wysłało petycję do władz gminy domagając się, by zrezygnowano z dzierżawy działki. Skierowali także skargę na działania burmistrza Lelka do Rady Miejskiej w Starym Sączu.

- Mamy nadzieję, że radni pochylą się nad naszym problemem, zwłaszcza że są w końcu reprezentantami mieszkańców - mówi Marczyk.

Potrzebny kompromis

Jacek Lelek obiecuje, że władze gminy dokładnie przeanalizują wszystkie argumenty przedstawiane przez ludzi.

Ostateczną decyzję odnośnie rezygnacji z dalszej dzierżawy podejmie Rada Miejska Starego Sącza. Zanim jednak to nastąpi, problem zostanie przedyskutowany na forum odpowiednich komisji Rady.

- Rozumiem obawy mieszkańców, ale liczę, że wypracujemy jakieś kompromisowe wyjście - mówi. Dodaje, że jego zdaniem najlepsze rozwiązanie to stopniowe wygaszenie działalności „asfaltowni”.

To nie jest sklep

Danuta Machnik reprezentująca przedsiębiorstwo z Mochnaczki podkreśla, że likwidacja wytwórni nie jest prostą sprawą.

- To nie jest sklep, zakładu nie da się zamknąć na zawołanie - tłumaczy. Machnik podkreśla, że firma posiada wszystkie zezwolenia, zaś ze strony mieszkańców nie wpłynęły do niej żadne skargi. Tłumaczy, że produkowany we własnym zakresie asfalt znacząco obniża koszty świadczonych przez firmę usług oraz wpływa na ich jakość. Dlatego chce, aby zakład kontynuował produkcję w swojej obecnej lokalizacji.

KONIECZNIE SPRAWDŹ:

FLESZ: Koniec z plastikiem - za 3 lata będzie nielegalny

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie