"STOP presji deweloperskiej na osiedlu Podwawelskim". Batalia o zieleń na terenie tzw. Ogrodnika w Krakowie, a także zrównoważoną zabudowę

Aleksandra Łabędź
Aleksandra Łabędź
Batalia o zieleń na terenie tzw. Ogrodnika w Krakowie, a także zrównoważoną zabudowę
Batalia o zieleń na terenie tzw. Ogrodnika w Krakowie, a także zrównoważoną zabudowę Aleksandra Łabędź
Mieszkańcy osiedla Podwawelskiego chcą ochronić teren tzw. Ogrodnika przed wysoką zabudową. Radni Klubu Kraków dla Mieszkańców apelują do radnych z wszystkich klubów, by wrócić do prac nad planem zagospodarowania przestrzennego dla os. Podwawelskiego. "Prawie rok temu Radni Krakowa odrzucili miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla os. Podwawelskiego, bo to był bardzo zły plan, mieszkańcy protestowali, dlatego, że brał pod uwagę wyłącznie interes dewelopera, a nie brał pod uwagę potrzeb mieszkańców" - mówiła mieszkanka Paulina Poniewska.

Łukasz Gibała, przewodniczący klubu Kraków dla Mieszkańców zwrócił uwagę, że niedawno toczyła się batalia o zieleń na osiedlu Podwawelskim. - Tam jest tzw. teren Ogrodnika, czyli jeden z niewielu ostatnich skrawków zieleni, który został. W jego sąsiedztwie jest mnóstwo bloków, a także mnóstwo ludzi, którzy chcieliby, by tam znalazł się park - mówił Gibała.

Przewodniczący Krakowa dla Mieszkańców przypomniał, że "rada Miasta Krakowa na początku tej kadencji jednogłośnie przyjęła taką uchwałę by tam był park, ale później się okazało, że Prezydent Jacek Majchrowski wymyślił taki plan zagospodarowania, żeby tam jednak była wysoka zabudowa. Ten plan został odrzucony, ale teraz niestety wygląda na to, że deweloper chce zabudować ten teren na tzw. WZ-ce". Radny Gibała apeluje, by jak najszybciej wznowić prace nad planem, który zagwarantuje powstanie tam zieleni.

Paulina Poniewska, krakowska aktywistka, a także mieszkanka os. Podwawelskiego przypomniała o tym, że prawie rok temu Radni Miejscy odrzucili miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla os. Podwawelskiego: - "bo to był bardzo zły plan, mieszkańcy protestowali, dlatego, że tamten plan brał pod uwagę wyłącznie interes dewelopera, a nie brał pod uwagę potrzeb mieszkańców. To nie jest tak, że mieszkańcy nie chcą planu miejscowego w ogóle. Chcą!" - mówiła Poniewska.

- Mieszkańcy os. Podwawelskiego od kilkunastu lat walczą z deweloperami, aby nie zabudowali działek Ogrodnika, czyli terenu zielonego, na którym może powstać park, o który od dawna mieszkańcy postulują, a w roku 2018 powstała nawet uchwała kierunkowa do Prezydenta w sprawie parku. Prawie rok temu spotykałam się z radnymi wszystkich klubów wraz z innymi mieszkańcami osiedla Podwawelskiego i te rozmowy były naprawdę merytoryczne i powstała pewna nić porozumienia, dlatego liczę, że radni przychylą się do tego wniosku i go podpiszą - podkreślała Paulina Poniewska.

Krakowska aktywistka mówiła, że mieszkańcy chcą planu, który będzie dobry i sprawiedliwy, a także uwzględni potrzeby społeczności. "Chcemy, aby była zrównoważona zabudowa. Nie chcemy, aby osiedle Podwawelskie stało się osiedlem tranzytowym" - mówiła Poniewska.

Łukasz Maślona z klubu radnych Kraków dla Mieszkańców także przypomniał batalię na sesji RMK przed ponad 10 miesiącami: "Pomimo złożonych przez nasz klub poprawek o objęcie większej części terenu zielenią parkową, radni klubu Prezydenckiego i klubu Platformy Obywatelskiej zdecydowali o odrzuceniu w pierwszym czytaniu tego projektu". Zdaniem Maślony można jeszcze wrócić do tej koncepcji, a także można jeszcze na nowo pochylić się nad tymi propozycjami mieszkańców i wypracować kompromis, który pozwoli ochronić zieleń i w jakiś sposób być może umożliwić tam zabudowę, ale na pewno nie taką wysoką i nie z taką ilością bloków, jaka może być, jeśli będzie to zabudowa na podstawie WZ-ek.

- To bardzo niepokojące, bo jeśli sądownie zostanie wyznaczona droga do pierwszej z działek, to tak naprawdę umożliwi chaotyczną zabudowę całego tego terenu. Apelujemy do przedstawicieli wszystkich klubów, by wysłać do Prezydenta Miasta wniosek o powrót jeszcze tej koncepcji, która była, ponieważ procedura finalnie nie została zakończona, a czasu na to, żeby tworzyć całkiem nowe koncepcje już nie mamy - podkreślał radny Maślona.

Na konferencji była również obecna Elżbieta Pytlarza, radna dzielnicy VIII Dębniki: - "Byłam świadkiem wizji lokalnej jaka odbyła się na os. Podwawelskim. Propozycje wytyczenia drogi dojazdowej do terenów dewelopera były cztery, wszystkie są niepokojące dla mieszkańców, którzy są zdenerwowani tym, że będą musieli oddać albo plac zabaw, albo część własnych działek". Radna podkreślała, że wówczas zebrała się tam duża grupa mieszkańców, którzy nie kryli swojego niezadowolenia z tych propozycji.

- Równie niepokojący okazał się czwarty pomysł poprowadzenia drogi dojazdowej z działki dewelopera na ul. Rozdroże co niestety może otworzyć kolejną trasę przejazdową przez osiedle Podwawelskie. Mieszkańcy są tym bardzo zaniepokojeni! - mówiła Elżbieta Pytlarz.

Wyższy podatek od nieruchomości od 2023 roku

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Deweloper
Ja bym na tym Podwawelskim zrobił kolejną Avię najchętniej.
E
Ehh
O 50 lat za późno. Sami zabudowali a komuś bronią.O ile stare Podwawelskie jest jak stara huta w miarę rozsądnie planowana ze wszystkim co potrzebne ale tez z niską zabudową i przestrzenią o tyle im bardziej współcześnie tym bardziej wyznacznikiem staje sie ZYSK.Jakby skurczybykom pozwolili budować wyzej ,to by budowali, bo kazdy dodatkowe piętro, to wymierny zysk a to ze droga,media nie maja przepustowości,,to ze nie ma żłobka, czy szkoły, czy miejsc parkingowych to szanownych ,,deweloperów "nie interesuje,przecież oni tam nie mieszkają.
Z
Zbigniew Rusek
Deweloperom trzeba powiedzieć gromkim głosem; wynocha z Krakowa!!! Kraków nie może bez końca rosnąć i być milionowym miastem. Zdrowszy i bardziej przyjazny byłby półmilionowy Kraków.
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie