Takiego zainteresowania urzędniczą pracą ratusz jeszcze nie widział. Aż 103 osoby chciałyby przybijać pieczątki w USC.
- Wcale mnie to nie dziwi - mówi Stanisława Skwarło, dyrektorka Sądeckiego Urzędu Pracy. Tak komentuje rekordową liczbę kandydatów w naborze ogłoszonym przez Urząd Miasta w Nowym Sączu. Ratusz poszukuje osoby z wykształceniem wyższym do pracy w Urzędzie Stanu Cywilnego. Tylko dwóch aplikujących nie spełniało wymagań formalnych, a trzech złożyło oferty po terminie.
Brakuje rąk do pracy
Jak informuje nas Małgorzata Grybel, rzeczniczka prezydenta miasta Nowego Sącza, trzeba zatrudnić nowego urzędnika, bo brakuje w USC rąk do pracy.
Obecnie pracuje tam dziewięć osób. Osoba, która zostanie zatrudniona, może liczyć na pensję w wysokości 2,5 tys. zł brutto.
- Oferty pracy na stanowiska administracyjne nie zdarzają się często - przyznaje Stanisława Skwarło. Tymczasem wielu bezrobotnych z dyplomami sądeckich wyższych uczelni, po administracji, politologii czy ekonomii czeka na taką szansę.
- Młodzieży przygotowanej do pracy w administracji jest wiele, a miejsc pracy niestety dla nich jak na lekarstwo - dodaje Skwarło. Wylicza, że obecnie w SUP zarejestrowanych jest 51 osób z wykształceniem ekonomicznym, 34 przygotowanych do spraw administracji publicznej, 18 do spraw organizacji i zarządzania w administracji i 15 politologów. Mówi, że o posadę starają się nie tylko osoby z miasta i nie tylko bezrobotne. Ta praca przyciąga jak magnes.
Stabilizacja i rutyna
- Stanowisko urzędnicze daje mi poczucie zawodowej stabilizacji - mówi nam Jacek, zajmujący kierownicze stanowisko w urzędzie gminy. Jak większość naszych rozmówców zatrudnionych w urzędach prosi o anonimowość. Ceni sobie pracę i czeka na awans.
- Jak komuś uda się złapać posadę w ratuszu to z nadzieją, że zostanie tam już do emerytury - ironizuje Piotr, który ma kilkuletni staż pracy w urzędzie.
Kusi nie tylko poczucie stabilizacji. Zainteresowani wymieniają również normowany czas pracy, znikome ryzyko grupowych zwolnień oraz 13. pensję. Minusy to tylko powtarzalność czynności i niskie zarobki szeregowych urzędników.
Zmiany w turystyce
W tym roku UM w Nowym Sączu przeprowadził dziewięć naborów. Sporym zainteresowaniem cieszył się również ten na stanowiska w Centrum Informacji Turystycznej. Do obsadzenia są trzy etaty, a chętnych na nie 25. Do tej pory biuro CIT prowadzone było przez Sądecką Agencję Rozwoju Regionalnego. Od 1 stycznia Centrum ma być włączone w struktury Urzędu Miasta. - Ta decyzja związana jest z projektem prezydenta dotyczącym poszerzenia zakresu działań promocji miasta o CIT, co przełoży się na szerszą i bogatszą ofertę dla mieszkańców, jak i gości przebywających w mieście i na Sądecczyźnie - przekonuje Małgorzata Grybel. Proces rekrutacji do USC i CIT jeszcze się nie zakończył. Szansę na posadę w USC po pierwszym etapie ma 12 osób.