Tarnów: tłumy na obchodach to efekt tragedii?

Paweł Chwał
Mimo deszczu, tarnowskie uroczystości przed Grobem Nieznanego Żołnierza zgromadziły w poniedziałek kilkaset osób
Mimo deszczu, tarnowskie uroczystości przed Grobem Nieznanego Żołnierza zgromadziły w poniedziałek kilkaset osób Paweł Chwał
Tragedia Smoleńska wyraźnie rozbudziła nasz patriotyzm, czego najlepszym przykładem były wczorajsze uroczystości 3 Maja w Tarnowie. Mimo deszczu, pory obiadowej, na dodatek dnia wolnego od pracy i szkoły, uczestniczyło w nich kilkaset osób.

Tylu uczestników już od dawna nie zgromadziły uroczystości przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Tarnowie. - Jesteśmy tutaj po to, aby pochylić głowę i powiedzieć "Ojczyzno jesteśmy do twojej dyspozycji", choć przed oczami wciąż stoją nam te nieodległe, bolesne dni i wydarzenia związane z pogrzebami ofiar katastrofy - mówił gospodarz obchodów, starosta tarnowski Mieczysław Kras. I kontynuował. - Państwo polskie nadal jednak istnieje i funkcjonuje i w tych trudnych chwilach potrzebuje swoich obywateli. Stąd ta nasza obecność pod pomnikiem - stwierdził.

Anna Żołądź na wczorajsze uroczystości przed Grób Nieznanego Żołnierza przyszła pierwszy raz w życiu. - Do tej pory wydawało mi się to takie oficjalne i mało ciekawe - przyznaje. - Kwietniowe wydarzenia dużo zmieniły w moim podejściu do uroczystości patriotycznych. Decyzja o tym, aby tutaj przyjść, stała się dla mnie czymś oczywistym - mówi 35-letnia tarnowianka.

Przemarsz uczestników uroczystości z katedry, gdzie w samo południe odprawiona została msza św. za ojczyznę, przed Grób Nieznanego Żołnierza, śledziło kilkadziesiąt osób, w tym wiele dzieci. Niemal wszyscy poza parasolami, trzymali w rękach biało-czerwone flagi. Niektórzy dostali je na miejscu, inni zabrali je ze sobą z domów.

- Jestem Polakiem i nie wstydzę się tego - mówi z dumą Andrzej Mazur, były kolejarz. Nie ukrywa tego, że jeszcze kilka lat temu podchodził do symboli narodowych z dystansem. Teraz nie wyobraża sobie, aby 3 Maja czy 11 Listopada nie wywiesić biało-czerwonej flagi za oknem.

Długi szpaler prowadziła orkiestra dęta Zakładów Azotowych. Za nią szła kompania reprezentacyjna tarnowskiej policji, uczniowie szkół wojskowych, policyjnych i strażackich z miasta i powiatu, kombatanci oraz kilkadziesiąt delegacji ze sztandarami reprezentującymi szkoły i różne instytucje i organizacje, nie zabrakło parlamentarzystów i samorządowców.

Sama uroczystość przebiegała według ceremoniału wojskowego, a podczas niej nie mogło zabraknąć potrójnej salwy honorowej. Przemówienia, m.in. z powodu deszczu, zostały ograniczone do minimum.
- W obecnej sytuacji, w jakiej jesteśmy, najlepsze jest milczenie. Milczenie połączone z zadumą - skwitował senator Kazimierz Wiatr.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie