Tesco wycofuje się z Polski. Trzy krakowskie sklepy zostaną zamknięte w kwietniu

Marcin Kaczmarek
Tesco przy ul. Kapelanka w Krakowie brak
Tesco zamyka kolejne sklepy w Polsce. Na liście są trzy placówki zlokalizowane w Krakowie. Pierwszy - przy ul. Wybickiego 10 - został zamknięty w czwartek, 8 kwietnia. Kolejne - niewiele później. Sklep przy ul. Dobrego Pasterza 57 - zostanie zamknięty 15 kwietnia, a na ul. Doktora Józefa Babińskiego 69 - także 15 kwietnia. Po zamknięciu placówki zostaną przebudowane na sklepy Netto. Jeszcze nie wiadomo, kiedy zostaną otwarte pod nowym szyldem.

FLESZ - Co czwarty Polak był już zakażony?

Tesco zmieni się z Netto

W ubiegłym roku podano informacje, że Tesco Polska wycofuje się z polskiego rynku. Sklepy brytyjskiego właściciela nad Wisłą zostały przejęte przez duńską grupę detaliczną Salling Group, do której należy m.in. sieć sklepów Netto.

- Placówki Tesco będą przebudowywane na sklepy Netto w koncepcie, który charakteryzuje się atrakcyjną i przyjazną, nowoczesną aranżacją sklepu i bogatym asortymentem produktów (w tym m.in. świeżych owoców i warzyw, produktów bezglutenowych i bez laktozy oraz BIO, strefą To Go, ofertą produktów z kategorii nieżywnościowych). Na czas przeprowadzania zmian sklepy zostaną tymczasowo zamknięte. O szczegółach będziemy informować w miarę zbliżania się terminów otwarcia poszczególnych sklepów Netto - mówi Ewa Zaborska, z firmy Lighthouse, reprezentującej Netto Polska.

Problemy brytyjskiej firmy

Brytyjska firma od jakiego czasu notowała pewne problemy z działalnością w Polsce, która okazała się dla niej rynkiem dość kłopotliwym. Dyrektor sieci wskazuje, że dzięki sprzedaży biznesu w Polsce, firma będzie mogła skupić się na działalności w Czechach, na Węgrzech i Słowacji, gdzie posiada lepszą pozycję rynkową.

Na ten moment w Polsce znajdują się 383 sklepy Netto i trzy magazyny dystrybucyjne. Zatem dla Polaków nie będzie to całkowita nowość. Sklepy Netto funkcjonują już między innymi w Łodzi, Poznaniu, Płocku czy Słupsku. Dzięki transakcji i zakupowi sieci Tesco, liczba sklepów Netto w Polsce wzrośnie prawie dwukrotnie.

Co dalej z pracownikami?

Jednak dla części pracowników Tesco zmiana marki może oznaczać spore kłopoty i utratę pracy. Jak informowały wiadomoscihandlowe.pl, Tesco Polska - zarządzana już przez Salling Group - szykuje się też do zwolnień grupowych, które mogą objąć ponad 1200 osób w Polsce.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Karol

O, na pierwszy ogień poszedł mój sklep. Nie lubię zmian, ale tutaj były naprawdę potrzebne. Mam wielką nadzieję, że Netto nie zatrudni automatycznie głównego kierownictwa z Tesco i ich po[wulgaryzm]ków na sklepach. Panie z obsługi ze starego personelu sklepowego powinny jednak pozostać. Niech zniknie stoisko mięsne z Kasinki, gdzie miła pani nie miała szans aby przyciągnąć klientów z takim asortymentem. Jak Tesco miało własne stoisko mięsne, to były tłumy i trzy panie za ladą. Jak zlikwidowali i podnajęli firmom zewnętrznym, to teraz jest jedna pani, a klientów można liczyć na palcach. Problemem Tesco było jego kierownictwo, wysoko kształcone teoretycznie, ale w praktyce całkowicie dyletanckie i zapewne skorumpowane. Zatrudnianie na śmieciówkach pracowników niższego szczebla, których jak już musieli zatrudniać na stałe to po prostu zwalniali. Asortyment towarów jak w każdym spożywczaku, nic szczególnego, no może od czasu do czasu promocyjne ceny alkoholu. W ostatnim czasie na kasach już nikt nie siedział, bo ograniczona do minimum obsługa musiała zajmować się wykładaniem towaru, sprzątaniem. Klienci musieli korzystać z kas samoobsługowych. Duży sklep osiedlowy otwarty od godz. 7.00 do 23.00 to strzał w kolano, bo powinien być otwarty od 5.30/6.00 do 21.30/22.00 pobliska Biedronka otwarta jest od godz. 5.00 i o 5.30 jest już pełno klientów. Wcale się nie dziwię Anglikom ,że zamknęli sklepy w Polsce, a nie zrobili tego w Czechach, na Słowacji i Węgrzech.

Był Niebieski, Major, Julius Meinl, Tesco, zobaczymy czy Netto zaspokoi nasze oczekiwania.

J
Jacek
8 kwietnia, 10:38, Zbigniew Rusek:

Ja bym wolał, by korporacje zniknęły z Krakowa a biurowce by wyburzono. Precz z Capgemini i innymi biurowcami!!!

Chciałbyś tam pewnie pracować i dobrze zarabiać, ale dobrze wiesz, że nie miałbyś na to szans. Więc się nie napinaj tak śmieszny pogromco biurowców

G
Gość
8 kwietnia, 10:38, Zbigniew Rusek:

Ja bym wolał, by korporacje zniknęły z Krakowa a biurowce by wyburzono. Precz z Capgemini i innymi biurowcami!!!

Precz z Ruskimi.

T
Tępy Wsion

Zbyszek, Ty co drugim postem walisz w Capgemini.

Podziel się i napisz co jest powodem ?

Nie przyjęli, czy zwolnili ?

Z
Zbigniew Rusek

Ja bym wolał, by korporacje zniknęły z Krakowa a biurowce by wyburzono. Precz z Capgemini i innymi biurowcami!!!

Dodaj ogłoszenie